Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Broń długa taka jak karabiny i strzelby.
Awatar użytkownika
Mark
Bywalec
Posty: 133
Rejestracja: pt 13.paź.2006 - 22:27
Lokalizacja: Beskid Mały - Za górą
Moja broń: brak

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Mark »

Końcówki ładnie zrobione.
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1109
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Czarnowidz »

Dziękuję Marku. :ok:

W kwestii oleju:
Poużywałem trochę tego "Clean gun oil", obejrzałem też kilka filmów Carvera na YT i już wiem że go nie użyję. Olej ten nałożony grubszą warstwą bardzo długo schnie. Zwilżona nim szmatka po tygodniu dalej jest mokra... By wyschną szybko musi być nałożony w kilku cienkich warstwach. Zabezpiecza więc tylko bardzo cienką warstwę na samej powierzchni. Wewnątrz drewno pozostaje surowe. Tą zewnętrzną warstwę łatwo jest przerwać i czynniki zewnętrzne będą miały dostęp do warstw wewnętrznych. Nie ma też mowy o jakiejkolwiek stabilizacji drewna. Będzie ono pracować tak jak drewno pomalowane lakierem...

Muszę więc zdecydować się czy wrócić do oleju lnianego tylko dodać do niego pokostu celem przyśpieszenia schnięcia, czy jednak wybrać olej tungowym lub duński. Co radzicie?
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1109
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Czarnowidz »

Witam.
Po poczytaniu starych tematów na forum zdecydowałem się na olej tungowy. Nie używałem go jeszcze ale jest okazja spróbować - żal nie wykorzystać. ;) Zobaczmy co z tego wyjdzie.

Udało mi się też poprawić brandkę. Pamiętam że podobne rozwiązanie miała moja pierwsza broń CP Hawken Ardesy z którym miałem ciągle problemy przez dużą ilością niewypałów. Tam pomogło rozwiercenie kanału kominka na ø1,2mm ale to spowodowało - jak się domyślacie - inne problemy... Zobaczymy jak będzie tutaj. Brandka chyba nie była wklejona na klej do gwintów ale podgrzanie ułatwiło jej odkręcenie. By ją odkręcić trzeba użyć naprawdę bardzo dużej siły. Do odkręcenia użyłem klucza płaskiego 10mm firmy "Neo". Pod klucz podłożyłem blaszki mosiężne 0,1mm. Dziękuję temu klucz na brandkę wszedł z lekkim wciskiem. W czasie odkręcania klucz wyraźnie sprężynował zbliżając się niepokojąco do granicy swojej wytrzymałości. Po odkręceniu mimo podłożenia mosiężnych blaszek na brandce pozostały wyraźnie ślady po kluczu...

Małą poradą jaką mogę dać osobom odkręcającym brandkę jest zaopatrzenie się w dobry bardzo ostry rysik. Nie może mieć końcówki z węglika lecz ze stali narzędziowej. Przed odkręceniem, w niewidocznym miejscu pod brandką przykładamy płaski przedmiot np. końcówkę liniału i na brandce oraz lufie robimy dwie cieniutkie rysy długości 1,5 - 2mm. Dzięki temu przy ponownym wkręcaniu po zgraniu owych rys będziemy mieli pewność że kurek trafi w kominek. Próbowałem użyć cienkopisów ale ich linie nie zapewniały wystarczającej precyzji.

Przy okazji mała ciekawostka, na kominek Pedersoli nie pasują klucze HEGE i Uberti.

W zasadzie większość zeszłego tygodnia zeszła mi na obróbce elementów mosiężnych. Większość pracy w tym zakresie mam za sobą choć jeszcze sporo przede mną. Po niedzieli zabieram się za drewno. Już widzę mnóstwo problemów i niedoróbek... Ogólnie całe mnóstwo problemów z tym kitem. Wiedziałem że nie będzie łatwo ale zdecydowanie niedoszacowałem pracochłonności tego projektu. Praca nad tym kitem to jak stąpanie po polu minowym...

Ostatni Hit Pedersoliego!
Łby wkrętów trzymających zamek. Łeb w wkrętach w tej replice ma wysokości w najwyższym miejscu 1,5mm, przy rancie 0,7mm. Szerokość rowka na wkrętak to 1,0mm a jego głębokość to 0,7mm... To powoduje że wkrętak ledwo go łapie... Przy próbie odkręcenia jeden wkręt udało się odkręcić wkrętakiem mosiężnym ale w drugi wkręt regularnie ścinał końcówkę wkrętaka. Trzeba było użyć wkrętaka stalowego który mimo dobrego doszlifowania do rowka w pewnym momencie wyskoczył, ściął krawędz i zrobił rysę na tulejce "kontrblachy". Przy wybijaniu tulejki by ową rysę usunąć odłupał się spory kawałek drewna przy otworze. Eliminując jeden problem tworzymy dwa kolejne... :-?

Przed skręceniem trzeba będzie poprawić gwinty na tych wkrętach i w zamku oraz posmarować je smarem molibdenowym. Rowek spróbuję pogłębić o 0,1 - 0,2mm.
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1109
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Czarnowidz »

Witam.
Dawno nic nie pisałem w temacie za to trochę podziałałem.
Na elemencie drewnianym wyprowadziłem kształt, wyszlifowałem powierzchnię, zabarwiłem i zaolejowałem. Obecnie czekam aż olej wyschnie...
PXL_20260515_154115966.jpg
PXL_20260515_154238174.jpg
Niestety nieświadom konsekwencji użyłem czystego oleju tungowego. Olejowanie zakończyłem dwa tygodnie temu a powierzchnia drewna pod wpływem ciepła rąk dalej robi się mokra. W "internetach" doczytałem że ten typ tak ma i że olej tungowy schnie około miesiąca. No cóż pod tym względem olej lniany jest dużo lepszy. Trudno, muszę czekać. W przyszłości będę używał mieszaniny oleju tungowego z pokostem lnianym i terpentyną...

Okazało się też że kluczyki do kominków HEGE i Uberti nie pasują do kominka Pedersoli z tej repliki. Kominek ten ma szersze zafrezowanie (5,3mm zamiast standardowych 4,9mm) i standardowe kluczyki na niego nie wchodzą... Z racji nie najwyższej jakości komercyjnych kluczyków zdecydowałem że wykonam sobie taki kluczyk sam. Oto i efekt:
PXL_20260515_152744730.jpg

Trzon wytoczyłem z pręta stalowego gatunku "55"(akurat taki posiadałem). Zahartowałem w wodzie i odpuściłem. Przetyczka to kołek hartowany ø4x50 których całą paczkę kupiłem na allegro.

Podobno w zestawach "KIT" od Pedersoliego elementy stalowe są obrobione na gotowo. Niestety nie jest to do końca prawda. Otóż przyrządy celownicze (muszka i szczerbinka) nie są spasowane z odpowiadającymi im wycięciami na lufie i wymagają dopasowania przez ich dopiłowanie. Trzeba mieć to na uwadze i za wczasu zaopatrzyć się w odpowiednie narzędzia w postaci dobrego trójkątnego pilnika iglaka oraz młotka i mosiężnego pobijaka a całą czynności przeprowadzić z wielką ostrożnością. Tu jest świetnym film gdzie pokazano jak to zrobić: https://youtu.be/9CL0zoPBadY?si=rxGHC40RB_Xd-rwJ

No cóż zostało mi teraz poczekać aż wyschnie olej, zawoskować i poskładać całość do kupy. Puki co to czekanie mnie wstrzymuje...
Awatar użytkownika
zbiho
Stary bywalec
Posty: 1440
Rejestracja: pt 04.sie.2017 - 08:23
Lokalizacja: Bochnia
Moja broń: .31"

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: zbiho »

Zrób jakieś porządne zdjęcie drewna, bo z tych zdjęć to wygląda na upaćkane smarem, albo przedobrzyłeś z olejem. Może wytrzyj ten nadmiar na gorąco, bo jak to zaschnie to będzie jak oryginał 100 lat paprany, chyba że taki ma być?
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1109
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Czarnowidz »

Nie. To te zdjęcia tak wyszły. Pewnie kwestia kiepskiego oświetlenia. Powierzchnia drewna jest sucha tylko w miejscu gdzie dotkniesz palcem pojawia się tłusta plama (ciepło rąk powoduje że olej wychodzi na powierzchnię). Zupełnie inaczej niż przy oleju lnianym gdzie pojawiały się kropelki. Nie będę robił kolejnych zdjęć bo nie chcę tego dotykać puki olej nie wyschnie.

Czytałem w "internetach" że olej tungowy schnie odwrotnie niż lniany czyli od środka na zewnątrz. Jeśli tak to z olejem lnianym jest łatwiej bo można kłaść wosk nie czekając aż olej zpolimeryzuje w głębszych warstwach drewna. Z olejem tungowym to nie wyjdzie...

Ja widać olej lniany ma swoje zalety dlatego lepiej jest stosować olej tungowy w mieszankach z lnianym, pokostem lub innymi olejami.
Awatar użytkownika
Mark
Bywalec
Posty: 133
Rejestracja: pt 13.paź.2006 - 22:27
Lokalizacja: Beskid Mały - Za górą
Moja broń: brak

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Mark »

Można do oleju dodawać odrobinę sykatywy, wówczas polimeryzacja mocno przyspieszy.
Patrząc na ten kluczyk widzę, że dbasz o jakość wykończenia detali.
Irek M
Stary bywalec
Posty: 1352
Rejestracja: pt 07.wrz.2018 - 02:17
Moja broń: za dużo sztuk

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Irek M »

Dziwne ale na kilka sztuk pokryte olejem tungowym nigdy nie miałem takiej sytuacji by był "mokry". Ostatnio olejowałem osadę wiatrówki - z 2 miesiące temu ale też takie zjawisko nie wystąpiło.
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1109
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Czarnowidz »

Irek M pisze: sob 16.maja.2026 - 09:22 Dziwne ale na kilka sztuk pokryte olejem tungowym nigdy nie miałem takiej sytuacji by był "mokry". Ostatnio olejowałem osadę wiatrówki - z 2 miesiące temu ale też takie zjawisko nie wystąpiło.
Chcesz powiedzieć że olejowałeś na sucho? ;)
Tu niżej jest link do strony gdzie jest to opisane.
Instrukcja stosowania oleju tungowego Waterlox® 100% PURE – Waterlox Coatings Corporation https://share.google/Ow9l3LbQdpsmR2lUt
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1109
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Czarnowidz »

Mark pisze: sob 16.maja.2026 - 07:41 Można do oleju dodawać odrobinę sykatywy, wówczas polimeryzacja mocno przyspieszy.
Patrząc na ten kluczyk widzę, że dbasz o jakość wykończenia detali.

Zgadza się Marku. Tylko z tymi sykatywa i to trochę wyższa szkoła jazdy jest...
Trzeba je dobrać do oleju co wymaga wiedzy, kupić a nie dostaniemy ich w Biedronce, dobrać odpowiednią ilość i połączyć z olejem. Wygodniej jest zastosować pokost który jest gotowym olejem lnianym z dużą ilością sykatyw. Czysty pokost schnie zbyt szybko przez co da się nałożyć max dwie warstwy które nie wnikną zbyt głęboko. Dlatego lepiej rozrobić go z olejem, lnianym lub tungowym. Warto też dodać terpentyny by zmniejszyć lepkości i ułatwić nakładanie i wnikanie oleju w drewno. Terpentyna musi odparować co też wydłuża schnięcie. Podobno zamiast terpentyny można też używać benzyny lakowej. Podobno szybciej od niej schnie.

Tak właśnie zrobił bym teraz mając wiedzę którą mam teraz a której nie miałem gdy zaczynałem olejować tą osadę olejem tungowym. Przypominam że pracowałem z tym olejem po raz pierwszy. No ale chyba o próby i zdobywanie dzięki nim wiedzy w tym hobby chodzi, prawda?
Irek M
Stary bywalec
Posty: 1352
Rejestracja: pt 07.wrz.2018 - 02:17
Moja broń: za dużo sztuk

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Irek M »

Nie wiem co to znaczy na sucho. Po bejcowaniu wielokrotnym nanosiłem olej szmatką czy palcem na osadę. Czy to jest na sucho czy na mokro tego nie wiem :-)
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1109
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Czarnowidz »

Irku, to z tym "olejowaniem na sucho" to taki mój - jak widać -niezbyt udany żart... przepraszam. ;) :ops:

Ja tak jak jest to niby zalecane rozrabiałem olej tungowy z terpentyną. Zaczynałem od 30% oleju, potem było 50%, następnie 75%, potem 90% i ostatnie dwa razy 100% czysty olej tungowy. Dla każdego strzężenia aplikację powtarzałem dwa razy. Olej nakładałem bardzo obficie szmatką bawełnianą. Odstawiałem na 30 minut i następnie wycierałem do sucha ręcznikami papierowymi to czego nie wchłonęło drewno. W przypadku ostatnich kilku warstw po dwóch, trzech godzinach powtarzałem wycieranie ręcznikami tego co tu i ówdzie z porów drewna wypłynęło (jakieś pojedyńcze kropelki wychodziły z porów drewna). Pomiędzy każdą aplikacją z wyjątkiem tych zupełnie pierwszych drewno odstawiałem na 24 godziny do odparowania rozpuszczalnika (terpentyny) i wyschnięcia. Gdy ostatni raz miałem je w ręku to w okolicy stopki kolby gdzie mamy grube drewno i zakończenia słojów dało się jeszcze wyczuć zauważalny zapach terpentyny. W innych miejscach gdzie drewno jest cieńsze zapachu terpentyny nie było. Wyczuć tylko można było "orzechowy" zapach oleju tungowego.

Coś tak czuję że ten olej dobrze zacznie schnąć gdy zapach terpentyny zupełnie zaniknie. No cóż, poczekamy...
ODPOWIEDZ