Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
- szczupi26
- Bywalec
- Posty: 380
- Rejestracja: śr 12.sty.2022 - 13:07
- Lokalizacja: okolice Wrocławia
- Moja broń: Kilka sztuk
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Sprawdź organoleptycznie na strzelnicy. Zasyp jedną komorę i wciśnij pocisk, jeśli końcówka będzie wystawać zetnij ją nożykiem po czole bębna.
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Sprawdzę w środę na strzelnicy i dam znać co i jak. Pozdrawiam.
-
pidey
- Bywalec
- Posty: 193
- Rejestracja: wt 01.cze.2021 - 14:50
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
- Moja broń: proca
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Jak i co nasypiesz to Twoja sprawa, ale jak dla wielu wytrawnych w tym temacie to przerost formy nad treścią. Kula wejdzie i nie będzie wystawać ale z tak krótką lufą to połowa naważki spali się poza lufą a więc "cała para w gwizdek". Twoja wola. Do tego kaliber pocisków - 448 to sporo za mało - pociski prawdopodobnie wejdą do komory bez ścinanego pierścienia a więc bez szczelności komory czyli niebezpiecznie. Ponad to pocisk/kula wychodząc z komory wchodzi w stożek przejściowy i tu już one są za małe by dostatecznie dobrze dopasować się do gwintu lufy. Rób jak uważasz, ale jeżeli Ci zależy na celności (chociaż z tą lilipucią lufą trudno mówić o celności na dystansie nawet 15m z jakimi kolwiek pociskami) i powtarzalności to powinna być naważka tarczowa dla tego "króciaka" max 15gr + kasza (2 x łuska 9x18) a kula 454 lub nawet 457 ewentualnie Conical 451 + max 18gr prochu. Pocisk 448 podejrzewam, że "wpadnie" w komorę bez pobojczyka. Pociski potrzebują czasu i odpowiedniego dopasowania w lufie a więc odpowiednio długiej lufy i ściśnięcia by nabrały rotacji - to nie działa życzeniowo.Agitarius pisze: ndz 01.mar.2026 - 16:32 Jeszcze jedno pytanie jak zasypie komorę Remington Pietta 3 cale birdhead 30 grain Vesuvit LC to czy wejdzie mi pocisk konical ACP Sport pietta 448 ? Oczywiście będzie strzelane bez przebitki przy tej naważce. Pozdrawiam.
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Właśnie nie jestem znawcą tematu to moje pierwsze strzelanie z broni czarnoprochowej. Jutro strzelnica zamówiona na dwie godziny. Tutaj na filmie taki sam rewolwer takie same konikale https://youtu.be/xkvYpWV-Es4?si=MNCQPWuD118if7zm Podejrzewam że człowiek raczej nie jest bajkopisarzem . No i rewolwer ten nie posiada pobojczyka tylko będzie ładowany prasą. Odbiegając od tematu, jeżdżę na motocyklach ponad dwie dekady, mocnymi motocyklami. Nieraz jak czytałem porady "wytrawnych motocyklistów" dotyczących jazdy na jednym kole, a jeździli cruiserami, to zbierało mi się na śmiech. Nie chcę tu kwestionować kogokolwiek kompetencji. Ten rewolwer nie będzie służył do startowania w zawodach ani w robieniu skupień na 25 m. Ten rewolwer będzie testowany na 10 m, jak będzie trafiał Francuza 40 x 60 cm to będzie okej. Następnie potestuje sobie FWB Roger and Spencer na 25 m z naważkami tarczowymi ale to podczas innej wizyty. Natomiast jutro tak jak napisałem wyżej. Pozdrawiam i dziękuję za radę.
- szczupi26
- Bywalec
- Posty: 380
- Rejestracja: śr 12.sty.2022 - 13:07
- Lokalizacja: okolice Wrocławia
- Moja broń: Kilka sztuk
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Dla zabawy będzie ok, testuj, sprawdzaj, każdy wystrzelony bęben to cegiełka dołożona do Twojego doświadczenia. O jednym NIGDY nie zapominaj, BEZPIECZEŃSTWO na pierwszym miejscu.
-
Czarnowidz
- Stary bywalec
- Posty: 1109
- Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
- Lokalizacja: 3Miasto
- Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Kolego Agitarius Te pociski będą bardzo dobre.
Pietta robi komory .447" więc pocisk .448" będzie bardzo dobry. Będzie ciasno siedział w komorze i dobrze się uszczelniał jednocześnie nie będzie wymagał dużej siły do osadzenia go. Jest to jego wielką zaletą w porównaniu z okrągłą kulą. Lżej się ładuje i ma większą powierzchnię kontaktu z gwintem lufy. Z tego co wiem to ACP Sport odlewa te pociski w specjalnej kokili wykonanej na ich zamówienie i zaprojektowanej przez nich tak by pasowały możliwie dobrze do rewolwerów firmy Pietta. Inne conicale są do komór Pietty za duże, ciężko się ładują i ulegają deformacji przez co nie latają zbyt celnie.
Śmiało możesz załadować tam 30 greinów prochu. Zobaczysz jaka będzie różnica w energii strzału w porównaniu z np.15greinami. Taki maluszek przy tym pocisku i naważce to już będzie nieźle wieżgał.
Jak wiemy długość lufy nie mówi nam ile prochu spali się w lufie tylko ile procent naważki spali się w lufie. Wsypiesz więcej to spali się ten sam procent ale od większej naważki i energia będzie większa. W żadnym rewolwerze czarnoprochowym naważka nie spała się w 100%, no może w Colcie Root jeśli załadujemy go 10greinami 4Fg to tak...
Czy pocisk się zmieści możesz sprawdzić bez wyjazdu na strzelnicę. Wsypiesz do komory naważkę, potrząsasz tak by proch ułożył się równo i mierzysz ile jest miejsca od prochu do krawędzi komory. Dodajesz do tego 1-2 mam na kompresję prochu i już masz pogląd czy pocisk wejdzie. Nie jest to jakaś bardzo precyzyjna metoda ale daje pewien pogląd. Jeśli wyjdzie Ci tak na granicy no to wtedy trzeba wcisnąć pocisk do komory i zobaczyć czy wystaje. Po takiej próbie trzeba oczywiście pozbyć się pociski z komory. Można oczywiście wystrzelić go na strzelnicy ale można go też po prostu wyjąć z komory, bez wyjazdu, w domu.
Pietta robi komory .447" więc pocisk .448" będzie bardzo dobry. Będzie ciasno siedział w komorze i dobrze się uszczelniał jednocześnie nie będzie wymagał dużej siły do osadzenia go. Jest to jego wielką zaletą w porównaniu z okrągłą kulą. Lżej się ładuje i ma większą powierzchnię kontaktu z gwintem lufy. Z tego co wiem to ACP Sport odlewa te pociski w specjalnej kokili wykonanej na ich zamówienie i zaprojektowanej przez nich tak by pasowały możliwie dobrze do rewolwerów firmy Pietta. Inne conicale są do komór Pietty za duże, ciężko się ładują i ulegają deformacji przez co nie latają zbyt celnie.
Śmiało możesz załadować tam 30 greinów prochu. Zobaczysz jaka będzie różnica w energii strzału w porównaniu z np.15greinami. Taki maluszek przy tym pocisku i naważce to już będzie nieźle wieżgał.
Czy pocisk się zmieści możesz sprawdzić bez wyjazdu na strzelnicę. Wsypiesz do komory naważkę, potrząsasz tak by proch ułożył się równo i mierzysz ile jest miejsca od prochu do krawędzi komory. Dodajesz do tego 1-2 mam na kompresję prochu i już masz pogląd czy pocisk wejdzie. Nie jest to jakaś bardzo precyzyjna metoda ale daje pewien pogląd. Jeśli wyjdzie Ci tak na granicy no to wtedy trzeba wcisnąć pocisk do komory i zobaczyć czy wystaje. Po takiej próbie trzeba oczywiście pozbyć się pociski z komory. Można oczywiście wystrzelić go na strzelnicy ale można go też po prostu wyjąć z komory, bez wyjazdu, w domu.
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Wszystko się zgadza to co napisał kolega Czarnowidz. Dół konikala wchodzi swobodnie, a druga część zostawia pierścień. Niestety zdjęcia nie wchodzą. Strzelałem tylko na 15 m i przy 30 grainach Vesuvit LC bez przybitki. Wszystko wchodziło w francuza 40 x 60 cm. Z tym że jak celowałem w głowę to wchodziło poniżej w klatkę. Skupienie wielkości maksymalnie dwóch pięści. Jak na pierwsze strzelanie z CP to bardzo mi się podobało. Różnica pomiędzy glockiem jest taka, że tu się dymi i bardzo mnie to wciąga. Natomiast odrzut jest ale czy spory, dla zwykłego sprawnego faceta to chyba nic szczególnego. Natomiast nie strzelałem z mniejszych naważek. O dziwo mój rewolwer nie ściągał w lewo strzelał prosto tylko poniżej linii celowania na 15 m jakieś 10 cm poniżej. Pozdrawiam no i reasumując zaraziłem się CP.
-
Czarnowidz
- Stary bywalec
- Posty: 1109
- Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
- Lokalizacja: 3Miasto
- Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Dziękuję. Cieszę się że mogłem pomóc i że spodobało Ci się strzelectwo "dymne".
Jeśli chodzi o odczucie siły odrzutu to jest ono bardzo subiektywne. Dla kogoś kto strzelał dużo z broni współczesnej będzie się wydawało słabsze. Dla kogoś kto strzelał tarczowo z czarnoprochowych ciężkich rewolwerów i pistoletów będzie się wydawało silniejsze. Dużo zależy też od kształtu chwytu.
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Ma ktoś sprawdzone naważki tarczowe i "bojowe" do Rogers & Spencer Euroarms i FWB, chodzi mi o stosunek prochu do kaszki w grainach. Oglądałem film z Rufusem i on do kopii R&S Euroarms sypał 42 grainy prochu szwajcarskiego i na to kula 454, to był chyba max. Teraz moje pytanie czy będzie dobrze do Włocha sypać np. 24 grainy prochu i 18 grainów kaszy plus kula. 454 lub 30 grainów prochu i 12 grainów kaszy plus kula 454, chodzi mi o to czy kula nie będzie wystawać poza komorę bębna ? Następnym razem na strzelnicę zabiorę kopie włoskich RS i postrzelam z kul 454 i takich naważek jak napisałem tylko czy nie będę jej musiał ścinać nożem to już pytanie do Kolegów z doświadczeniem. Z odpowiedzią się nie spieszy, bo na tydzień czasu lecę 2000 km obok miejsca gdzie teraz jest naprawdę gorąco. 
-
Czarnowidz
- Stary bywalec
- Posty: 1109
- Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
- Lokalizacja: 3Miasto
- Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
No jeśli chodzi o naważki tarczowe to tu niestety trzeba je dobrać indywidualnie do danego egzemplarza broni. Tak samo z pociskiem. Nie jest wcale powiedziane że kula .454" będzie tym pociskiem który będzie najlepiej latał w Twojej sztuce broni. (Wiem z doświadczenie że jest to pocisk który lata "jako tako".)To trzeba zrobić metodą prób i błędów. Innej drogi nie ma. Im więcej pocisków wypróbujesz tym większą będziesz miał pewność że wybrałeś ten najlepszy z dostępnych. Jedyne co może zawęzić poszukiwania to odrzucenie pocisków wyraźnie za luźnych które są źle prowadzone w lufie i za ciasnych które ulegają dużym deformacjom w czasie ładowania.
Jak już znajdziesz trzy - cztery najlepsze pociski to testujesz je na kilku wybranych naważkach i wybierasz tą kombinację która daje najlepsze skupienie. Potem jak już znajdziesz tą najlepszą kombinację to ten konkretny pocisk testujesz przy kilku rodzajach prochu i również na kilku naważkach. Potem warto tą konkretną kombinację pocisk-naważka-rodzaj prochu wypróbować na kilku rodzajach smaru do komór...
Wiesz, szukanie kombinacji tarczowej to walka o milimetry na tarczy. To zależy tylko od Ciebie jak daleko chcesz w to iść. Czasem jesteśmy ograniczeni bo np. do danego kalibru są dostępne tylko dwa rodzaje pocisków a w sklepie w naszej okolicy da się kupić tylko jeden rodzaj prochu. Choć i tu uparty może powalczyć.
Jeśli chodzi o naważki "bojowe" to tu szukasz pocisku który połączy celniść z energią. I znowu, bierzesz trzy - cztery najceniejsze pociski i sprawdzasz który da najlepsze skupienie przy najwyższej dającej się pod niego upchnąć naważce prochu.
Jeśli chodzi o kombinację proch - kaszka to tu mamy dwa nakładające się na siebie problemy. Pierwszy że proch i kaszka mają różną ściśliwość. Proch jest mało ściśliwy, kaszka dużo bardziej. Zmieniasz proporcje prochu do kaszki to i inaczej taki "zestaw" jako całość będzie się kompresował w czasie ładowania. Drugi problem to to że różni producenci broni w różnych modelach robią komory o różnej pojemności.
By ktoś mógł Ci podać jaką kombinację da się załadować do komory tak by pocisk nie wystawał lub za głęboko do niej nie wpadał musiał by mieć ten sam model broni tego samego producenta i używać tego samego rodzaju pocisku (kuli lub pocisku z płaskim dnem).
Jak już znajdziesz trzy - cztery najlepsze pociski to testujesz je na kilku wybranych naważkach i wybierasz tą kombinację która daje najlepsze skupienie. Potem jak już znajdziesz tą najlepszą kombinację to ten konkretny pocisk testujesz przy kilku rodzajach prochu i również na kilku naważkach. Potem warto tą konkretną kombinację pocisk-naważka-rodzaj prochu wypróbować na kilku rodzajach smaru do komór...
Wiesz, szukanie kombinacji tarczowej to walka o milimetry na tarczy. To zależy tylko od Ciebie jak daleko chcesz w to iść. Czasem jesteśmy ograniczeni bo np. do danego kalibru są dostępne tylko dwa rodzaje pocisków a w sklepie w naszej okolicy da się kupić tylko jeden rodzaj prochu. Choć i tu uparty może powalczyć.
Jeśli chodzi o naważki "bojowe" to tu szukasz pocisku który połączy celniść z energią. I znowu, bierzesz trzy - cztery najceniejsze pociski i sprawdzasz który da najlepsze skupienie przy najwyższej dającej się pod niego upchnąć naważce prochu.
Jeśli chodzi o kombinację proch - kaszka to tu mamy dwa nakładające się na siebie problemy. Pierwszy że proch i kaszka mają różną ściśliwość. Proch jest mało ściśliwy, kaszka dużo bardziej. Zmieniasz proporcje prochu do kaszki to i inaczej taki "zestaw" jako całość będzie się kompresował w czasie ładowania. Drugi problem to to że różni producenci broni w różnych modelach robią komory o różnej pojemności.
By ktoś mógł Ci podać jaką kombinację da się załadować do komory tak by pocisk nie wystawał lub za głęboko do niej nie wpadał musiał by mieć ten sam model broni tego samego producenta i używać tego samego rodzaju pocisku (kuli lub pocisku z płaskim dnem).
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Dziękuję Kolego Czarnowidz za merytoryczną odpowiedź. Złapałem bakcyla więc będę testował poszczególne naważki kule i pociski. Oczywiście zajmie mi to sporo czasu dla 4 rewolwerów ale to będzie przyjemnie spędzony czas. Pozdrawiam.
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Panowie takie pytanie, ile wytrzymują kominki w Remington Pietta Oczywiście chodzi mi o przebieg z dużymi naważkami, ile strzałów "pi" razy drzwi ? Gdyby ktoś miał taką wiedzę to byłby m wdzięczny, chodzi mi o to, jak długo nie ma problemu z odpalaniem ładunków. Oczywiście po każdym strzelaniu kominki czyszczę by były drożne. W przyszłym tygodniu wybieram się na strzelnicę, bo tak jak pisałem wyżej, konkretnie to wciąga. Pozdrawiam panie i panowie.
- zbiho
- Stary bywalec
- Posty: 1440
- Rejestracja: pt 04.sie.2017 - 08:23
- Lokalizacja: Bochnia
- Moja broń: .31"
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Po duzym przebiegu odpalają jeszcze lepiej, bo otwor się powiększa. tylko celność spada.
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Czyli się wypalają i część ciśnienia spieprza na "wstecznym" ? Pytanie brzmi przez jaką liczbę strzałów jest dobrze ? Oczywiście w przybliżeniu.
Re: Włoski Rogers & Spencer vs niemiecki Rogers Feinwerkbau
Jaki procent tutaj forumowiczów strzela z CP, a ilu kupuje te cacka dla "mania" ? Natomiast spokojnie zamierzam trochę postrzelaćz CP, to pewnie sam sobie odpowiem na zadane pytanie, ale szkoda, iż to będzie monolog.
