Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Broń długa taka jak karabiny i strzelby.
ODPOWIEDZ
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1100
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Czarnowidz »

Witam serdecznie!
Przed kilkoma dniami wszedłem w posiadanie tytułowego karabinka. Stwierdziłem że zaryzykuję i spróbuję się zmierzyć z zestawem do samodzielnego wykończenia stąd taki a nie inny wybór. Sam jestem ciekaw jak mi wyjdzie. ;) Pozwolę sobie w tym temacie opisać moje zmagania. Nie będę też ukrywał że Wasza pomoc w tym przedsięwzięciu będzie dla mnie nieoceniona. :D

Na chwilę obecną skupiłem się na dokładnym obejrzeniu karabinka i skompletowaniu wyposażenia. Będzie z tym trochę roboty bo to stosunkowo rzadki kaliber i nic z mojego dotychczasowego wyposażenie nie będzie pasować. No ale z tym z czasem sobie poradzę.

Karabinek ten to taka trochę mniejsza wersja karabinów typu "Kentucky". W pierwszym kontakcie sprawia wrażenie cięższego niż jest w rzeczywistości. To pewnie zasługa wyważenia. Karabinek wyraźnie ciąży na lufę. Mocno wygięta ku dołowi kolba charakterystyczna dla tego typu broni nie zachwyciła mnie swą wygoda. Jest to mój pierwszy kontakt z osadą o tym kształcie jednak wiem że będę ich w przyszłości unikał. Da się wytrzymać ale wolę jednak osady o bardziej liniowym układzie.

Jeśli chodzi o wykonanie to w moim egzemplarzu kaliber w polach wyszedł fabryce 8,07mm a w bruzdach 8,38mm.

Jest też pierwszy defekt jaki znalazłem. Otóż gwint brandki w którą wkręcony jest kominek jest za długi i wchodzi za głęboko do lufy. Według moich pomiarów wchodzi na 3,5mm do środka. Powoduje to że przestrzeni obok i za brandką nie da się wyczyścić. Będą też problemy z zapłonem. Czeka mnie więc korekta tego elementu poprzedzona jego wykręceniem.

I tu mam pytanie gdyż nigdy tego elementu nie wykręcałem: Czy czasem nie czyhają tam na mnie jakieś pułapki? Nie ma tam jakichś lewych gwintów, wkrętów kontrujących, klejów do gwintów itp? Trzeba użyć dużej siły by ją odkręcić?

Za pomoc i wszystkie rady jak zawsze z góry gorąco dziękuję.
Awatar użytkownika
zbiho
Stary bywalec
Posty: 1433
Rejestracja: pt 04.sie.2017 - 08:23
Lokalizacja: Bochnia
Moja broń: .31"

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: zbiho »

Brandka może być wkręcona na kleju, gwint raczej prawy. Podgrzej jeśli nie będzie chciała się wykręcić na zimno, do jakichś 90 stopni, ale 110 też może być. Prpblemu z zapłonem nie będzie przez to głębsze wkręcenie. Niektóre tarczowe underhammery mają tak specjalnie zrobione. Kolba starego typu jest tam odpowiednia, bo nie przykłada się jej do barku tylko do ramienia, nad bicepsem. Tak celowali i inaczej nie bardzo się da w tym typie. A już leżąc jest niemożliwe.
Kaliber wyszedł fabryce bardzo dobrze, taki właśnie ma być 31. Drewno jak to jest orzech to nie bejca w żadnym razie a tylko Aquafortis, obejrzyj na jutubie jak to amerykanie robią po staremu. Jak nie masz to mogę użyczyć pięćdziesiątkę.
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1100
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32" - Wiewiórczak

Post autor: Czarnowidz »

Dziękuję bardzo Zbyszku. Na ciebie zawsze można liczyć. Takich informacji właśnie szukałem. :brawo:
zbiho pisze: sob 14.mar.2026 - 11:05 Brandka może być wkręcona na kleju, gwint raczej prawy. Podgrzej jeśli nie będzie chciała się wykręcić na zimno, do jakichś 90 stopni, ale 110 też może być.


Dziękuję. To właśnie chciałem wiedzieć. Wykręcałem buksik z mojego Kentucky Flintlock Pistol. Tam problemu nie było. Siedział ciasno ale dało się śrubokrętem wykręcić. Miejmy nadzieję że tam będzie ten sam gwint. W końcu oba repliki produkcji Pedersoli. I tak jak piszesz, jak pójdzie ciężko to podgrzeję. Temperaturę sprawdzać będę kroplą wody.

Jak to potem wkręcić z powrotem? Na sucho czy posmarować czymś? Smar jak do kominków czy odwrotnie, znowu klej do gwintów? Zastosować jakieś przekładki by nie zostawić śladów?
zbiho pisze: sob 14.mar.2026 - 11:05 Prpblemu z zapłonem nie będzie przez to głębsze wkręcenie. Niektóre tarczowe underhammery mają tak specjalnie zrobione.


Miałem ten sam problem z buksikiem w KFP i z tego powodu go wykręcałem. Pewną inspiracją do tego był film tego Pana: [Tu miał być film z kanału "Krzemień i proch" na YouTube ale wygląda na to że YT usuną cały ten kanał... Szkoda bo było na nim mnóstwo praktycznych porad i doświadczeń sympatycznego prowadzącego, dużo wiedzy o historycznej broni... Ech CENZURA YouTube.]

Przyznać się muszę że po tych modyfikacjach nie miałem jeszcze niewypału spowodowanego "spłonięciem na panewce". Opóźnienie zapłonu też jest wyraźnie mniejsze. No i teraz da się w końcu normalnie to miejsce wyczyścić. Być może skałka rządzi się swoimi prawami ale choćby dla samych korzyści spowodowanych ułatwionym czyszczeniem warto to zrobić. Wiesz, jeśli ona wchodzi tam na 3,5mm to przy kalibrze 8mm zostaje 4,5mm prześwitu...
zbiho pisze: sob 14.mar.2026 - 11:05 Kolba starego typu jest tam odpowiednia, bo nie przykłada się jej do barku tylko do ramienia, nad bicepsem. Tak celowali i inaczej nie bardzo się da w tym typie. A już leżąc jest niemożliwe.


Wiem o tym Zbyszku i nawet tak próbowałem się składać. Ciekawe doświadczenie. Tylko że ja już stary jestem i mam swoje przyzwyczajenia. Przez lata wypracowałem swoją postawę i teraz jest mi dziwnie. Muszę walczyć z przyzwyczajeniami i "pamięcią mięśniową". Da się wytrzymać i trzeba się pogodzić że ten typ tak ma. ;)
zbiho pisze: sob 14.mar.2026 - 11:05 Kaliber wyszedł fabryce bardzo dobrze, taki właśnie ma być 31.
Zbyszku a to nie powinno tak być że jak jest napisane że kaliber jest .32" to powinien być .32" a nie .31"? ;) Kalibru.31" to chyba rewolwery są? Tak jak w kalibrze .45" - karabiny i pistolety kalibru .45" a rewolwery kalibru .44"?

No chyba że Pedersoli poraz kolejny mierzy kaliber w polach...
zbiho pisze: sob 14.mar.2026 - 11:05 Drewno jak to jest orzech to nie bejca w żadnym razie a tylko Aquafortis, obejrzyj na jutubie jak to amerykanie robią po staremu. Jak nie masz to mogę użyczyć pięćdziesiątkę.


Tak. To drewno to z pewnością jest orzech. Przyznam się szczerze że o tej technice wiem tylko tyle że jest taka. :ops: Tak jak napisałeś planowałem położyć bejcę wszak to budżetowa replika... ale obiecuję że się doedukuję w tej kwestii bo fakt faktem jest okazja poznać coś nowego. Może rzeczywiście będzie to lepsza opcja. Poczytam i odezwę się do Ciebie bo i tak miałem to zrobić przy okazji poszukiwania pocisków do tego kalibru. No ale to jeszcze trochę czasu minie. Szczegóły dogadamy na PW.

Dziękuję za okazaną pomoc i liczne porady.
Pozdrawiam serdecznie. :D
Irek M
Stary bywalec
Posty: 1341
Rejestracja: pt 07.wrz.2018 - 02:17
Moja broń: za dużo sztuk

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Irek M »

Gdy odkręcałem buksik w Pedersoli to gwint "normalny" w końcu Włochy to europejski kraj. Ale gdy chciałem odkręcać z Armi coś tam to tu zdaje się był lewy mimo, że to też Włochy :-)
W którymś temacie wspominałem o Pedersoli skałkowym pistolecie nieco mniejszych rozmiarów. Jeśli nie zaśmieca Ci to tematu to mogę wkleić wystrzał z niego bo to jedno z tych lepszych ujęć :-)
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1100
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Czarnowidz »

Nie widzę problemu Irku. ;)
Irek M
Stary bywalec
Posty: 1341
Rejestracja: pt 07.wrz.2018 - 02:17
Moja broń: za dużo sztuk

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Irek M »


To jest ten mniejszy gabarytowo Kentucky Pedersoli
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1100
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Karabin na wiewiórki. Pedersoli Scout .32".

Post autor: Czarnowidz »

A... widziałem już dziś ten film. :lol: Subskrybowałem już jakiś czas temu Twój Kanał i regularnie dostaje powiadomienia. Potwierdzam, bardzo ładne ujęcia Irku. :D

Zbyszku, pooglądałem trochę filmów na YouTube o aquafortis. Nie znalazłem nic po polsku, wszystko amerykańskie kanały. Google prowadziło do amerykańskich forów i do jednego z tematów z tego forum :D oraz do stron nie związanych z tematem jak strona producenta Łodzi itp.

Na wspomnianych amerykańskich filmach ludzie robią to tak:
Jedni używają gotowych specyfików zakupionych w amerykańskich sklepach internetowych, inni robią je sami wrzucając do kwasu azotowego zmieszanego z wodą demineralizowaną w stosunku 1:3 - 1:4 stalowe zardzewiałe przedmioty lub wełnę stalową. Potem czekają kilka dni aż wszystko przereaguje. Niektórzy filtrują otrzymany produkt, inni smarują takim jak im wyszedł, mętnym z szumem.

Następnie otrzymanym produktem nacierają drewno. Po natarciu niektórzy nadmiar ścierają, inni nie. Niektórzy czekają jeden dzień aż mikstura wsiąknie w drewno i wyschnie inni praktycznie odrazu zaczynają grzanie.

Drewno po natarciu robi się żółto - zielone. Następnie opalarkami z bardzo małej odległości mocno grzeją drewno które robi się brązowe. W epoce zamiast opalarek blisko nad drewnem przesuwano rozgrzane w palenisku kowalskim do czerwoności żelazo.

Niektórzy potem przecierają drewno wełną stalową, inni bawełnianą szmatką a jeszcze inni odrazu kładą olej.

Jak widać wersji jest kilka. Mogę spytać jak Ty to robiłeś?

Przyznam się że bardzo ciekawie prezentuje się ta technika. Chętnie bym sprubował. Jedyne czego bardzo się obawiam to to mocne grzanie opalarką. Boję się że w czasie tego grzania długie i smukłe łoże z cienkiego drewna wypaczy się... Pod tym względem bejca jest o wiele bezpieczniejsza.
Irek M
Stary bywalec
Posty: 1341
Rejestracja: pt 07.wrz.2018 - 02:17
Moja broń: za dużo sztuk

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Irek M »

Gdy przecierasz drewno wełną stalową musisz bardzo uważać, zdarzało się, że drobinki włókna zostają w drewnie. Widać to dopiero przy olejowaniu.
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1100
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Czarnowidz »

Chmmm...
Wielokrotnie o tym Irku słyszałem. Wielokrotnie też używałem wełny stalowej i jak dotąd niczego podobnego nie zauważyłem. Chyba że to cecha szczególna orzecha że nie chce współpracować z wełną stalową. Nie pracowałem jak dotąd z orzechem. Z bukiem, gruszą, dębem i wiązem nie miałem problemów. Ale jak by co jest "plan B". Zakupiłem wcześniej gąbki ścierne i włókniny ścierne różnych gradacji. Gdyby pojawiły się kłopoty zawsze mogę poprawić gąbką lub włókniną podczas zacierania porów przy olejowaniu.

Za to zauważyłem inna cechę wełny stalowej. Drobinki nie chciały się wbijać w drewno, za to bardzo chętnie wijały się w skurę moich palców i kłuły... Musiałem ich szukać i wyciągać je pencetą. Bardzo to irytuje! :-?
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1100
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Czarnowidz »

Panowie, mam drobne pytanie: Gdzie w instrukcji Pedersoliego są podane naważki jakie można stosować do danej broni. Mam dwie sztuki broni od tego producenta i do obu dołączone były fabryczne - w obu przypadkach identyczne - instrukcje broni. Napisane w kilku językach oczywiście z wyłączeniem polskiego. Mimo wielokrotnego ich przeglądania nie znalazłem w nich informacji o maksymalnych dopuszczalnych i zalecanych przez producentach naważkach. Przyznacie że są to dość ważne informacje... Nie wiem, nie umiem czytać tych instytucji? :ops: Gdzie to jest podane? :mad:

Z Ubertim nie ma tego problemu. Jest instrukcja (oczywiście bez języka polskiego :-? ) w której jest tabela z podanymi modelami i kalibrami broni oraz podanymi rodzajami (granulacją prochu). Można szybko i intuicyjnie odnaleźć potrzebne nam informacje. A gdzie to jest u Pedersoliego? :oczy:
Awatar użytkownika
scraab
Stary bywalec
Posty: 1040
Rejestracja: ndz 05.mar.2023 - 20:21
Moja broń: Derringer chrom

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: scraab »

ALe jaki masz problem? Podajesz nawazke testową np 2g i sprawdzasz jak strzela, sprwdzasz ek, skupienie i ogólna balistyke i albo zwiekszasz albo schodzisz w dół. To jest cp, jak przedobrzysz to nic sie nie stanie tylko bedzie kiepsko strzelać, podobnież jak dasz za mało.
Magua
Stary bywalec
Posty: 652
Rejestracja: wt 24.paź.2006 - 12:35
Lokalizacja: środek puszczy
Moja broń:

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Magua »

Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 1100
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Czarnowidz »

Dziękuję Wódzu. :D O te informacje właśnie mi chodziło. :brawo:
Zupełnie nie rozumiem dlaczego jedną z najważniejszych informacji "bunkrują" na swojej stronie zamiast podać ją w instrukcji... :-?

Zgadza się Scraabie. Pod tym względem proch czarny jest wyrozumiały, jednak byłem ciekaw co producent pisze na ten temat o swoim wyrobie.

Mam też kolejne pytanie:
W którą stronę należy wybijać kołki (przetyczki) trzymające lufę i tulejki stempla pod lufa?

Był o tym świetny film na YouTube ale teraz nie mogę go znaleźć (pewnie YT go usuną). Było tam pokazane jak to się robi i ostrzeżenie by robić to w dobrą stronę by nie rozbić otworów w drewnie... Jako że moment w którym będę musiał wyjąć lufę z łoża zbliża się wielkimi krokami postanowiłem za wczasu doedukować się.
Irek M
Stary bywalec
Posty: 1341
Rejestracja: pt 07.wrz.2018 - 02:17
Moja broń: za dużo sztuk

Re: Pedersoli Scout Carbine kit .32".

Post autor: Irek M »

Jestem pewien , że otwory na wspomniane kołki nie są stożkowe więc raczej dowolna strona. Tym bardziej w zestawie. Gdy włoży "kołek" na sucho to stwierdzisz, że wejdzie i z prawej i z lewej.
ODPOWIEDZ