Przyszedł czas wspomnieć o kolejnej książce z naszego rodzimego rynku wydawniczrgo dotyczącej strzelectwa czarnoprochowego, w tym przypadku broni historycznej. Ta książka nosi tytuł "MUSZKIETY, ARKEBUZY, karabiny". Książka ta była pierwszą książką o tematyce stricte dotyczącej broni czarnoprochowej jaką zakupiłem. Było to na początku 2004 roku i chyba w tedy była jedyną dostępną o tej tematyce. Sama książka wydana została w 2000roku. Do jej autorstwa przyznaje się trzech Panów: Roman Matuszewski, Mirosław Ciunowicz i Maciej Ciunowicz. Jest częścią serii o nazwie "Broń Piękna i Fascynująca".
Książka ma format A4 i 205 stron. Wydana jest na wysokiej jakości papierze kredowym i twardej oprawie. Zawiera mnóstwo kolorowych wysokiej jakości zdjęć. Mówiąc krótko cieszy oko.
Składa się ona w zasadzie z dwóch zasadniczych części. Pierwszą jest "Zarys rozwoju długiej ręcznej broni palnej" a drugą "Album-katalog". W pierwszej pokazana jest ewolucja broni palnej od jej początków do momentu mniej więcej powstania iglicówki Dreysego. Druga część to album ze zdjęciami w którym pokazano zdjęcia historycznej czarnoprochowej broni palnej z zbiorów Muzeum Wojska Polskiego. Zawiera ona mnóstwo wysokiej jakości zdjęć pięknych egzemplarz historycznej broni. Broni starannie zdobionej, złoconej, inkrustowanej, grawerowanej jak ten należący do cara odprzodowy ekspres: Lub inne egzemplarze luksusowej broni myśliwskiej: Można tam zobaczyć mnóstwo rusznikarskiej ciekawostek takich jak broń odtylcowa, skałkowe karabiny powtarzalne, arkebuzy z bębenkiem rewolwerowym:
Skałkowe odprzodowe granatniki:
Czy arkebuz z osadą dla prawo ręcznych ale lewoocznych: Możemy zobaczyć garłacze, trombiny, szturmaki, odtylcowej arkebuzy, odprzodowe strzelby z zamkiem skałkowym i bębenkiem rewolwerowym i wiele, wiele innych ciekawych egzemplarzy dawnej broni palnej, jakże innej od tego do czego przyzwyczaiły nas prymitywne repliki.
Jak już wspominałem była to pierwsza książka typowo o broni czarnoprochowej jaką zakupiłem. Była ona wówczas reklamowana jako książka dla wszystkich strzelców czarnoprochowych - nowej dziedziny strzelectwa intensywnie się rozwijającej po zmianie przepisów. Ja jednak po zakupie byłem jej treścią strasznie rozczarowany...
Dla kogo jest ta książka?
Jak podają autorzy dla "Znawców broni, muzealników i tych którzy kochają piękne przedmioty". Trudno się z tym nie zgodzić...
Z pewnością nie jest to książka dla początkujących. Nie dowiemy się z niej jak załadować Remingtona czy wyczyścić Hawkena. Dla takich ludzi są podręczniki w rodzaju książki Grzegorza Nowaka czy Rufusa. Poza tym początkujący patrząc na starannie zdobioną inkrustacjami i złoceniami Cieszynkę czy ekspres cara trzymając w ręku pistolet skałkowy Yukar-a może doznać dysonansu poznawczego skutkującego załamaniem nerwowym!
Z pewnością nie jest to więc pierwsza książka po jaką powinien sięgnąć człowiek rozpoczynający przygodę z czarnym prochem.
Dla kogo więc?
Dla ludzi którzy załapali już czarnoprochowego bakcyla i wiedzą że to hobby jest dla nich. Chcą zdobywać nową wiedzę, zobaczyć coś więcej niż setny film na YT o tym jak rozebrać Remingtona. Dla tych co chcą wyrwać się mentalnie poza świat tandetnych replik i zobaczyć jak naprawdę wyglądała dawna broń palna i jak bardzo różniła się od współczesnych replik. Zobaczyć rzadkie i nietuzinkowe konstrukcje których replik nikt niestety nie produkuje. Jak złożone i ciekawe były to konstrukcje.