Jaki pistolet na początek przygody?
Jaki pistolet na początek przygody?
Czołem
Mam ochotę nabyć sobie czarnoprochowca i pojeździć trochę na strzelnicę się pobawić. Plan jest taki, że wpierw biorę instruktora + broń ze strzelnicy i przechodzę małe szkolenie. A potem już na swoim sprzęcie mogę się bawić. Pytanie co wybrać na początek przygody? Coś przyjemnego w użytkowaniu, w miarę celne, bezawaryjne itd.. czyli poszukuję takiej toyoty corolli wśród czarnoprochowców . Ktoś coś może polecić?
Mam ochotę nabyć sobie czarnoprochowca i pojeździć trochę na strzelnicę się pobawić. Plan jest taki, że wpierw biorę instruktora + broń ze strzelnicy i przechodzę małe szkolenie. A potem już na swoim sprzęcie mogę się bawić. Pytanie co wybrać na początek przygody? Coś przyjemnego w użytkowaniu, w miarę celne, bezawaryjne itd.. czyli poszukuję takiej toyoty corolli wśród czarnoprochowców . Ktoś coś może polecić?
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Derringer great gun.
-
- Bywalec
- Posty: 112
- Rejestracja: ndz 10.kwie.2022 - 07:09
- Moja broń: Mam legendarną pałę
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Hej, wydaje mi się, "pistolet" w temacie może być nieco mylący, jeśli tak jest to zaproponowałbym jednak standardowo Remingtona z 8" lufą, najlepiej z regulowaną szczerbiną. Kolega pisze o zabawie, nie znam lepszej zabawki
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Tak... pisząc pistolet nie miałem na myśli konkretnego rozwiązania, czy to bębenek czy ładowanie w lufę... dzięki za obie propozycje, pooglądam sobie na YT jak to chodzi.
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Jak rewolwer to najlepiej lezy roger & spencer
-
- Bywalec
- Posty: 181
- Rejestracja: czw 10.lut.2022 - 11:56
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Moja broń: .44, 9x19, 223
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Jak Corolla to nie Roger.
Większość osób z czarnym prochem zaczyna od Remingtona 1858 albo Colta Army/Navy.
Colt ma sensowny pobojczyk więc na początku można zrezygnować z zakupu praski. Remington wygląda bardziej współcześnie i bez doktoryzowania szybciej się w nim wymienia bęben.
Zajrzyj choćby na stronę Saguaro i zobacz co Ci się najbardziej podoba. To jest najważniejsze w pierwszej sztuce
Większość osób z czarnym prochem zaczyna od Remingtona 1858 albo Colta Army/Navy.
Colt ma sensowny pobojczyk więc na początku można zrezygnować z zakupu praski. Remington wygląda bardziej współcześnie i bez doktoryzowania szybciej się w nim wymienia bęben.
Zajrzyj choćby na stronę Saguaro i zobacz co Ci się najbardziej podoba. To jest najważniejsze w pierwszej sztuce
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Ale roger jest pancerny, swietnie lezy w dloni i dobrze strzela. Dzis sporo ich w necie.
-
- Bywalec
- Posty: 181
- Rejestracja: czw 10.lut.2022 - 11:56
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Moja broń: .44, 9x19, 223
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Tylko jest dwa razy droższy od Remików i Coltów w podstawowych wersjach a założyciel wątku pisał o Corolli nie mercedesie.
-
- Stary bywalec
- Posty: 583
- Rejestracja: pn 03.kwie.2017 - 19:07
- Moja broń: za dużo się tego uzbierało : )
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Sprawdzone modele na początek to z coltów model Navy 1851 kal. 36 oraz Colt Army 1860 kal. 44 , z remingtonów to tzw. New Model Army 1858 kal 44, z rogersów jest tylko jeden Rogers & Spencer kal. 44.
Colty stylowe , solidne ale też wymagajace ( zaciecia ) , remingtony poprawne choć są narzekania na za mały chwyt, rogers faktycznie najdroższy ale chyba też najlepszy konstrukcyjnie . Jeszcze kwestia czy nowe czy używane - moim zdaniem starsza produkcja była robiona z zdecydowanie lepszego materiału tylko pozostaje kwestia znalezienia mało strzelanej sztuki .Chyba że ma być nowy to wybór ograniczony w zasadzie do dwóch firm - Pietta vs Uberti . Rogersa & Spencera niestety nowego się już nie dostanie.
Na początek nie pakować się w żadne takie wynalazki jak skrócone remingtony " buldogi " remingtony targety , colty snubnosy oraz małe wersje typu pocket .
Nowa produkcja to jak wspominałem Pietta i Uberti - podobny słaby poziom wykonania .
Stara produkcja klasa POPULARNA to w kolejności od najlepszych do najsłabszych :
Remington - 1.hiszpańska Santa Barbara 2. Uberti i jego klony, 3. Euroarms/Armi san Paolo,4. Pietta , reszty czyli Rigarmi , PR - unikać
Colt - 1. Colt USA 2 generacja 2. belgijski Centaure 3. Uberti 4. Euroarms 5. Pietta, reszty unikać
Rogers & Spencer -w zasadzie jeden producent ( Euroarms/DGG/Armi san Paolo)
Colty stylowe , solidne ale też wymagajace ( zaciecia ) , remingtony poprawne choć są narzekania na za mały chwyt, rogers faktycznie najdroższy ale chyba też najlepszy konstrukcyjnie . Jeszcze kwestia czy nowe czy używane - moim zdaniem starsza produkcja była robiona z zdecydowanie lepszego materiału tylko pozostaje kwestia znalezienia mało strzelanej sztuki .Chyba że ma być nowy to wybór ograniczony w zasadzie do dwóch firm - Pietta vs Uberti . Rogersa & Spencera niestety nowego się już nie dostanie.
Na początek nie pakować się w żadne takie wynalazki jak skrócone remingtony " buldogi " remingtony targety , colty snubnosy oraz małe wersje typu pocket .
Nowa produkcja to jak wspominałem Pietta i Uberti - podobny słaby poziom wykonania .
Stara produkcja klasa POPULARNA to w kolejności od najlepszych do najsłabszych :
Remington - 1.hiszpańska Santa Barbara 2. Uberti i jego klony, 3. Euroarms/Armi san Paolo,4. Pietta , reszty czyli Rigarmi , PR - unikać
Colt - 1. Colt USA 2 generacja 2. belgijski Centaure 3. Uberti 4. Euroarms 5. Pietta, reszty unikać
Rogers & Spencer -w zasadzie jeden producent ( Euroarms/DGG/Armi san Paolo)
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Ja akurat mam nowiutkiego- nigdy nie uzywanego rogera wiec mozna trafic. Aktualnie w necie sa nawet feinwerkbau wiec wysoka polka i sa uzywane tansze tez. No tu ponizej 2500 bym uwazal czy nie zjazd.
Co do pocketow to colt baby dragon starszej produkcji strzela dobrze. Mam tez takiego .31 z pobojczykiem
Co do pocketow to colt baby dragon starszej produkcji strzela dobrze. Mam tez takiego .31 z pobojczykiem
-
- Stary bywalec
- Posty: 583
- Rejestracja: pn 03.kwie.2017 - 19:07
- Moja broń: za dużo się tego uzbierało : )
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Wiadomo - królem jest niemiecki Rogers od Feinwerbau-a : ) ale " schodząc na ziemię " to włoski Rogers & Spencer w dobrym stanie też jest całkiem dobry ( tak w kwocie ok 3 tyś można coś sensownego znalezć ,grubo poniżej tej kwoty to będą padaki )
Pockety oczywiście bardzo fajne ale nie dla początkujacego .Jak kolega się wkręci to z rewolwerów jest sporo ciekawych konstrukcji - ale tu zdecydowanie trzeba szukać w starej produkcji.
Pockety oczywiście bardzo fajne ale nie dla początkujacego .Jak kolega się wkręci to z rewolwerów jest sporo ciekawych konstrukcji - ale tu zdecydowanie trzeba szukać w starej produkcji.
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Mam tez remiki starszej produkcji w obu kalibrach i sa spoko.
Choc uwazam ze z nowszej partii tez da sie trafic. Moj inox z 2016 roku jest doskonaly pod lazdym wzgledem i podobnież hege ubertii 5.5 z 2021roku. Szczerze nie trafil mi sie zaden zyebany rewolwer tak bym chcial go o sciane rzucic. Z 53letniego euro zrobilem 4" i dalej spoko strzela
Choc uwazam ze z nowszej partii tez da sie trafic. Moj inox z 2016 roku jest doskonaly pod lazdym wzgledem i podobnież hege ubertii 5.5 z 2021roku. Szczerze nie trafil mi sie zaden zyebany rewolwer tak bym chcial go o sciane rzucic. Z 53letniego euro zrobilem 4" i dalej spoko strzela
-
- Bywalec
- Posty: 210
- Rejestracja: pt 18.lis.2016 - 18:38
- Moja broń:
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Co ci się podoba to kup , jak kupisz nowy zawsze możesz dokupić bęben do niego [najbardziej popularne pieta i uberti ] do wyboru rama stalowa , mosiężna i inox
pieta nowe produkcje są lepij wykonane niż te z lat 80 ale brak korony lufy za to stal twardsza
uberti droższe ale lepiej spasowane i jest korona lufy
do wyboru masz call 36 i 44
36 jest tansze w utrzymaniu bo małe naważki ale ma lepszą przebijalność przy strzelaniu do desek
a 44 wiadomo ma moc
co do zakupu to allegro drogo , moszesz popatrzyć tutaj na forum albo szukać nowego , ja zawsze szukam w zakładce promocje po sklepach np sugaro i inne
oba rewolwery można ładować kulą i pociskiem typu conical do remingtona polecam dokupić praskę bo ma słaby łącznik probojczyka i popsułem go już i od tego czasu ładuje praską
potm masz karabiny i pistolety jednostrzałowe ładowane przez lufę albo drozsze ładowane do gilz mosiężnych np sharps
co zakupisz i ci się spodoba ten sport to za jakisz czas dokupisz drugi a potem następny
polecam też obejrzeć filmiki na yutube ' stary wspaniały świat ' i inne
pieta nowe produkcje są lepij wykonane niż te z lat 80 ale brak korony lufy za to stal twardsza
uberti droższe ale lepiej spasowane i jest korona lufy
do wyboru masz call 36 i 44
36 jest tansze w utrzymaniu bo małe naważki ale ma lepszą przebijalność przy strzelaniu do desek
a 44 wiadomo ma moc
co do zakupu to allegro drogo , moszesz popatrzyć tutaj na forum albo szukać nowego , ja zawsze szukam w zakładce promocje po sklepach np sugaro i inne
oba rewolwery można ładować kulą i pociskiem typu conical do remingtona polecam dokupić praskę bo ma słaby łącznik probojczyka i popsułem go już i od tego czasu ładuje praską
potm masz karabiny i pistolety jednostrzałowe ładowane przez lufę albo drozsze ładowane do gilz mosiężnych np sharps
co zakupisz i ci się spodoba ten sport to za jakisz czas dokupisz drugi a potem następny
polecam też obejrzeć filmiki na yutube ' stary wspaniały świat ' i inne
-
- Stary bywalec
- Posty: 583
- Rejestracja: pn 03.kwie.2017 - 19:07
- Moja broń: za dużo się tego uzbierało : )
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Z tą praską to do nowych remingtonów potrzebna bo pobojczyk zrobiony z gównolitu . Do starej produkcji nie potrzeba - były robione jeszcze ze stali
-
- Stary bywalec
- Posty: 928
- Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
- Lokalizacja: 3Miasto
- Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock
Re: Jaki pistolet na początek przygody?
Nie kupuj R&S jeśli nigdy nie trzymałeś go w ręku!
Ja miałem w ręku raz i wiem że nie kupię go nigdy. Ma strasznie niewygodną chwyt. Najgorzej leżący jaki w ręku trzymałem. Podobno ludziom o dużych i bardzo dużych dłoniach taki właśnie pasuje. Ja mam średnie i mi nie pasuje wogule.
Do tego niewygodny sposób wymiany bębenka (konieczność przekręcenia śruby, odczepienia dźwigni praski i wyjęcia osi bębna razem z dźwignią a potem trzymania jej w ręku). W Remingtonie jest to zrobione wygodniej. No i kłopotliwe rozbieranie do czyszczenia mechanizmów. Remington jest pod tym względem przyjaźniejszy dla nowicjusza. Obecnie nikt nie produkuje replik więc będzie problem z częściami i pozostaje tylko zakup używki. Do tego cena. Jest sporo droższy od Remingtona. Nie ma też wersji w nierdzewce.
Polecał bym byś zwrócił uwagę na Remingtona w wersji "Target" to wersja z współczesnym bardzo przyjaznymi przyrządami celowniczymi. Minus taki że nie są dopuszczane na żadnych zawodach z wyjątkiem tych najniższej rangi.
R&S kupuje się dlatego że chce się mieć właśnie R&S a nie jakiś tam rewolwer CP. To wybór dla w pełni świadomego na co się pisze strzelca.
Ja osobie nie widzę rządnych zalet tego rewolweru które by uzasadniały wymianę na niego posiadanego przezemnie od lat Remingtona.
Ja miałem w ręku raz i wiem że nie kupię go nigdy. Ma strasznie niewygodną chwyt. Najgorzej leżący jaki w ręku trzymałem. Podobno ludziom o dużych i bardzo dużych dłoniach taki właśnie pasuje. Ja mam średnie i mi nie pasuje wogule.
Do tego niewygodny sposób wymiany bębenka (konieczność przekręcenia śruby, odczepienia dźwigni praski i wyjęcia osi bębna razem z dźwignią a potem trzymania jej w ręku). W Remingtonie jest to zrobione wygodniej. No i kłopotliwe rozbieranie do czyszczenia mechanizmów. Remington jest pod tym względem przyjaźniejszy dla nowicjusza. Obecnie nikt nie produkuje replik więc będzie problem z częściami i pozostaje tylko zakup używki. Do tego cena. Jest sporo droższy od Remingtona. Nie ma też wersji w nierdzewce.
Polecał bym byś zwrócił uwagę na Remingtona w wersji "Target" to wersja z współczesnym bardzo przyjaznymi przyrządami celowniczymi. Minus taki że nie są dopuszczane na żadnych zawodach z wyjątkiem tych najniższej rangi.
R&S kupuje się dlatego że chce się mieć właśnie R&S a nie jakiś tam rewolwer CP. To wybór dla w pełni świadomego na co się pisze strzelca.
Ja osobie nie widzę rządnych zalet tego rewolweru które by uzasadniały wymianę na niego posiadanego przezemnie od lat Remingtona.