Cudowne smary do pocisków

podstawowe informacje
ODPOWIEDZ
bambus0134
Bywalec
Posty: 120
Rejestracja: śr 19.sty.2022 - 20:38
Moja broń: brak

Cudowne smary do pocisków

Post autor: bambus0134 »

Szukając informacji na temat smarowideł do pocisków trafiłem na to forum zagraniczne i temat ich dotyczący,
A konkretnie tych cudownych komercyjnych :D , niestety użytkownik deklasuje je niemiłosiernie.
Proponuję wrzucić linka przez automatyczny tłumacz google

https://www.modernmuzzleloader.com/thre ... ore.50804/

Poniżej tłumaczenie tekstu przez tłumacza-google może Admin nie usunie tekstu.

Przez kilka lat pracowałem nad smarami do karabinów ładowanych przez lufę
i właśnie otrzymałem to od mojego dobrego przyjaciela, który poprosił mnie o
skomentowanie tego i przekazanie moich opinii — używał mojego smaru do
strzelania wyczynowego i nie będzie używał niczego jeszcze do strzelania i czyszczenia
— pomyślałem, że to dobry temat do rozpoczęcia dobrej dyskusji
na temat — oraz zalet i wad różnych rodzajów smarów oraz
tego, co większość ludzi preferuje w zakresie smarów.

Wiem, że
odbyliśmy w przeszłości dyskusję, więc może to wzbogacić bazę
wiedzy — było to dla mnie naprawdę interesujące i zwróciło uwagę na kilka
interesujących kwestii — moje osobiste odczucie jest takie, że istnieje różnica w
smarach łatowych w zależności od polowanie i strzelectwo sportowe – ale musisz
mieć taki, z którego możesz korzystać i bez konieczności ponownego zerowania broni do
strzelania innego rodzaju – próbowałeś wszystkiego, łącznie z
tkaniem teflonowym, a każdy z nich ma swoje miejsce w różnych typach broni strzelanie i
wymagania.

jeśli chcesz, nie wahaj się przekazać mi swojej opinii, nawet offline — jeszcze raz
dziękuję za przyszłe uwagi — żadnych wojen z płomieniami, tylko pozytywna dyskusja
i to, co uważasz za dobry i odpowiedni smar do łat i dlaczego --- zauważ, że
nie wbijam na temat wymienionych produktów, próbując jedynie ustalić
dobrą bazę dla odpowiednich lubrykantów--

Temat: Re: lubrykant


Wypróbowałem teorię Wonder 1000 i chciałbym zobaczyć, jak ktoś
faktycznie to robi. Widziałem, jak pięciu różnych facetów próbowało tego, a rekord
to 8
strzałów, taki sam jak ja. Oczywiście można na to spojrzeć także z innego punktu widzenia: każdego
dnia, kiedy poluję z tym na jelenie i oddaję 10 strzałów, a
nie mam jelenia, który mógłby się tym pochwalić, prawdopodobnie powinienem wrócić do domu i
poważnie się zastanowić. uwagę na to, co robię źle.

Tony,

Nie masz pojęcia, ile humoru wynikło z twierdzeń Ox-Yoke na temat
lubrykantu 1000 Shot Plus. Do tego stopnia, że niektórzy z nas nazywają je teraz
Żartem o Wołach. W przypadku któregokolwiek z moich trzech karabinów BP „historycznym wyczynem” jest wbicie
czwartej kuli w lufę bez uciekania się do większego młotka.
Opowiem ci całą historię, odkąd zaczął padać śnieg.
Cofnijmy się do początków lat 80-tych.

Young, mieszkający w Kalifornii, strzelec/buckskinner, poszedł
pewnego dnia na strzelnicę i zapomniał lubrykantu. W całkowitej desperacji
wyciąga tubkę Chap-Sticka i smaruje nim kilka łat. Lo &
Behold zadziałało lepiej niż lubrykant, którego używał. Kilku jego
kumpli wypróbowało ten pomysł i stwierdziło, że działa.

Następnie So Young odnalazł źródło Chapstick, popularnego balsamu do ust,
dostępnego na rynku od końca XIX wieku.
Chap-Stick to wazelina (wazelina) z 5% alkoholem cetylowym i
wodą. Alkohol cetylowy pełniący rolę emulgatora. W przypadku alkoholu cetylowego
woda tworzy w wazelinie maleńkie perełki. Bez
alkoholu cetylowego nie można w żaden sposób wymieszać wody z
wazeliną. Ogromne ilości alkoholu cetylowego wykorzystuje się do produkcji
żywic emulsyjnych PVC stosowanych w podłogach kuchennych. (Moja poprzednia praca obejmowała stanowisko technika
badawczo-rozwojowego

zajmującego się tymi żywicami.) Wazelina stanowi barierę dla wilgoci i
nośnik środka do stosowania miejscowego, stosowanego do łagodzenia spierzchniętych ust. Woda
zemulgowana w wazelinie zmniejsza opór „sztyftu” podczas nakładania
go na usta i działa jako środek nawilżający. Następnie Young
znajduje miejsce, w którym można kupić hurtowo Chap-Stick i pakuje go jako Young Country
Arms 103 Lube.

To, że jego lubrykant i Chap->Stick są identyczne pod każdym
względem, aż do koloru, sugerowało, że po prostu kupował go od
producentów Chap-Stick w dużych ilościach. Teraz Ted Bottomly założył
Ox-Yoke i wykonał wycięte naszywki oraz paczki łat. Chciał A
lubrykant do łatania, aby dopełnić swoją linię. Kupił pierwszy lubrykant Ox-Yoke od
Younga. Kiedy zobaczyłem ich po raz pierwszy, byłem w domu zmarłego CP Wooda w
Wirginii Zachodniej. Woody patrzył na 4-uncjowe opakowanie Young Country 103
i 3-uncjowe opakowanie lubrykantu Ox-Yoke's.

Obydwa były identyczne pod każdym względem, łącznie z kolorem. Za 3 uncje lubrykantu Ox-Yoke zapłaciłeś tę samą
cenę, co za 4 uncje lubrykantu Younga
. Logiczny wniosek byłby taki, że Ox-Yoke kupował od Younga,
a brakująca uncja stanowiła zysk Ox-Yoke na tej transakcji.

Obaj reklamowali swoje lubrykanty w magazynach. Young
reklamował, że można wystrzelić sto naboi bez wycierania lufy
smarem. Trzy miesiące później Ox-Yoke reklamował, że używając
ich lubrykantu, można wystrzelić 200 nabojów bez wycierania lufy. 3-
miesięczny czas opóźnienia w magazynach to czas opóźnienia w planowaniu dodań.
Trwało to dalej, a każdy z nich, że tak powiem, podniósł stawkę.
Ci z nas, którzy są związani z Raportem Buckskina, dyskutowali o tym w listach
i uważali to za świetny żart.

Innymi osobami na polu w tym czasie był Hodgdon ze swoim „Spit-Patch”,
który był niczym innym jak woskiem pszczelim emulgowanym w wodzie z mydłem.
Potem był T/C Maxi-Lube, który był niczym innym jak tym samym
smarem naftowym, którego używali do smarowania łożysk w swoich maszynach.
Firma Blue and Grey Products sprzedawała smar do łożysk kół samochodowych
, który był pigmentowany, a nie barwiony na niebiesko. Otrzymałem kilka listów od
doktora Carlsona. Widział, jak ładowacze wylotowe BP wchodzą do jego warsztatu z
kulami lub kulami utkniętymi w lufie tuż przed ładunkiem prochu. Nie można
było wyciągnąć tych pocisków żadną normalną metodą.

Musiałby wyjąć zatyczki zamka, wyciągnąć ładunek i wybić go
z lufy ciężkim prętem i młotkiem w stronę lufy. Opisał
obecność czarnego, smolistego filmu w otworze, w którym
zamarzły pociski. Wspólny wątek w tej istocie
że strzelec użył jednego ze smarów „na bazie ropy naftowej”. Musiałem
wyjaśnić Doktorowi, że smary naftowe to nic innego jak
oleje smarowe naftowe „zabudowane” przez dodanie
mydeł metalicznych, takich jak stearynian wapnia lub kadmu. W przypadku
oleju smarowego lub smaru naftowego za każdym razem, gdy podgrzewa się je do wysokiej temperatury
w obecności siarki, otrzymuje się asfalt. Metodą
produkcji asfaltów było pobieranie ropy naftowej i siarki w autoklawie.

Podgrzej
mieszaninę do 600 stopni przez około 8 godzin
i otrzymałeś smołę drogową. A to dotyczy tego, co działo się w broni.
Ponieważ przepakowany Chap-Stick był woskiem naftowym, nie tworzył
asfaltu pod wpływem siarki i wysokich temperatur. Następnie napisałem artykuł dla
magazynu Backwoodsman i porównałem zachowanie dwóch
lubrykantów Chap-Stick z zachowaniem oleju z kaszalota, użytego w
broni czarnoprochowej.

Cóż, stary Ted Bottomly od razu na to wpadł. trzy miesiące później
zaczyna reklamować, że jego lubrykant jest „w pełni naturalny, nie naftowy” i
autentyczny i zawiera to, czego używali nasi przodkowie. W tym momencie pomyślałem, że
jego rodzice chcieli, żeby Christian nazwał go dupkiem, więc zdecydowali się na
Bottomly. Około 1984 roku Bottomly i Young pokłóciły się w sprawie
cen. Ta nieśmiała rzecz dotycząca jednej uncji z Ox-Yoke skłoniła większość
klientów do lubrykantu Younga. To samo, ta sama cena, ale więcej w przypadku
Young Country 103. W tym czasie między wymazami mieliśmy już do 800 nabojów
. Technologia idzie naprzód. Bottomy wypuścił swój pierwszy Wonder
Lube. Lata badań pochłonęły ten lubrykant, a przynajmniej tak twierdził. W
tym czasie siedziba Ox-Yoke znajdowała się w West Suffield w stanie Connecticut.

Niedługo później
przeszukiwałam półki drogerii w poszukiwaniu
produktów do pielęgnacji skóry lub maści na bazie wazeliny, które mogłabym przepakować i zostać milionerką
<vbg>. Zauważyłem tubkę czegoś,
co nazywało się „Lodem mineralnym”. Mentol w wazelinie. Wykonane przez Dermatone
Laboratoria zlokalizowane w Suffield, Connecticut. Wychodzi mapa. przez zwykły
zbieg okoliczności obie firmy znajdowały się po drugiej stronie rzeki od
siebie.

To oczywiście wzbudziło wątpliwości co do
komentarzy „lat badań” zamieszczonych w serwisie Bottomly. Nowy Wonder Lube trafił do laboratorium. Okazało się
, że jest to olej mineralny, wosk parafinowy, żółty barwnik i olejek golterkowy. Książka
o tłuszczach, woskach i olejach sprowadza tę książkę do popularnego
preparatu do wcierania w klatkę piersiową dla osób z przeziębieniem, które nie tolerują
oleju kamforowego. Ponownie reklamowano go jako „w pełni naturalny i nie będący ropą naftową”.
Nieważne, że wosk parafinowy pochodzi z ropy naftowej parafinowej, a
olej mineralny z ropy naftowej naftenowej, żółty barwnik i olej wintergrinowy
powinny przekonać każdego, że jest to produkt całkowicie naturalny i
nie pochodzi z ropy naftowej. Biorąc pod uwagę wosk i olej, nazywam ten rodzaj lubrykantu po prostu
regenerowaną wazeliną. Przy żółtym barwniku rubes będzie przysięgał,
że to wosk pszczeli.

Jedną z cech oszustów jest to, że nigdy nie zadowala ich opuszczenie
oszustwa na dłuższy czas. W 1990 roku Bottomly wypuszcza
nową wersję o nazwie 1000 Shot Plus lube. Zaawansowana technologia umożliwiła obecnie
stworzenie środka smarnego, który wyeliminowałby osadzanie się zanieczyszczeń, wyeliminował potrzebę czyszczenia i
całkowicie powstrzymałby korozję otworu. Przeszukałem cały świat w poszukiwaniu tej
nowoczesnej technologii i po latach poszukiwań znalazłem ją w Niemczech.

Ten
postęp w dziedzinie tego lubrykantu był możliwy dzięki temu
tajnemu czynnikowi mikronizującemu. Dzięki temu lubrykant miał cząstki o wielkości mikronów, co
umożliwiło cały ten postęp. W tym momencie jego pulsująca w klatce piersiowej
podróż ego zdradziła przepis. Ten tajny środek mikronizujący nie jest prawdziwą
tajemnicą i istnieje już od ponad 100 lat. To nic innego jak
wosk kopalny wydobywany w Niemczech. W tym samym czasie w Utah wydobywano wosk,
co Utah Wax, ale kopalnia została zamknięta z powodu braku działalności.

Parafina to twardy i kruchy wosk, który tworzy ogromne kryształy. Kiedy patrzysz
na blok parafiny sprzedawany do konserw spożywczych, widzisz linie
powierzchnię bloków wosku. To są linie oznaczające
wielkość kryształu. Stwierdzono, że dodanie tego kopalnego wosku do
wosku parafinowego zmniejszy rozmiar tych kryształów, choć nie będzie to nawet bliskie
mikrona.
Ze względu na jego makrokrystaliczność wosk parafinowy miał ograniczone możliwości stosowania w preparatach do pielęgnacji skóry i maściach .
To sprawiło, że nie nadawał się do preparatów, w których twardość i kruchość
były niepożądane. Dzięki zastosowaniu dodatku wosku kopalnego wosk parafinowy
mógłby zastąpić droższe woski w tych produktach. Ale kiedy obrzucisz
tego typu techno-nonsensem bandę ignorantów, strzelców BP, wybiorą
drogę do twoich drzwi z portfelem w dłoni.

A teraz wróćmy do historycznego wyczynu polegającego na oddaniu 3 strzałów bez konieczności czyszczenia
lufy. Problem z tego typu smarem polega na tym, że dopóki
temperatura powierzchni otworu jest wyższa od temperatury topnienia wosku, około 40
do 45 C, zanieczyszczenia powstałe w wyniku spalania proszku będą zsuwać się
z metalu pod ciśnieniem. zastosował się do tego. Gdy temperatura powierzchni
otworu jest niższa od temperatury topnienia wosku, będzie on działał
jak klej i utrzymał zanieczyszczenia na powierzchni. Niespalony
węgiel drzewny zawarty w proszku zaadsorbuje większość oleju mineralnego
obecnego w smarze. To zamienia go w oleisty szlam, który po prostu
gromadzi się w zamku przy wielokrotnym ładowaniu broni. Po kilku
rundach wystrzelonych w krzemieniu, przez otwór wentylacyjny zostaje wydmuchany oleisty osad,
który następnie pokrywa krzemień i powoduje jego puszenie. Nasmarowane krzemienie
nie wytwarzają iskier.

A teraz prawdziwa puenta. Po dodaniu środka mikronizującego
podwoili ilość użytego barwnika, dzięki czemu nowy lubrykant miał bardziej pomarańczowy
kolor w porównaniu do cytrynowo-żółtego z poprzedniej wersji oraz podwoili
ilość olejku wintergrinowego. Przekonaj Rubesa, że
teraz jest jeszcze bardziej naturalny. W ciągu ostatnich kilku lat dużo narzekano
na jakość wstępnie nasmarowanych plastrów Ox-Joke. widziałem
opakowań w sklepie, gdzie lubrykant stwardniał i zbrązowiał. Olej mineralny
migruje z parafiny do polietylenu o małej gęstości
stosowanego w workach. To sprawia, że lubrykant staje się twardy i kruchy. Wraca do
właściwości wosku parafinowego. Dzięki nim historycznym wyczynem jest wpuszczenie
drugiej piłki do lufy bez wycierania. Ox-Joke dostarcza T/C
masło Bore, które stanowi jedynie niewielką modyfikację
standardowej receptury Ox-Joke.

Pamiętajcie o dbate o wysadzeniu beczki na tablicach ogłoszeń.
Mój żart off-line był taki, że jeśli użyjesz przepakowanego Chap-Stick jako
lubrykantu, nie popękasz ust od dmuchania zimnej
beczki.

Potem był lubrykant w postaci plastra Apple Green firmy Uncle Mike's. Kolejny lubrykant na bazie wosku parafinowego
/oleju mineralnego z dodatkiem metylosalicyny. Nic więcej niż
przepakowana maść na zapalenie stawów. Mogę powiedzieć, że był bardzo skuteczny w przypadku
kolana cierpiącego na chorobę zwyrodnieniową stawów. Jeśli więc wybierasz się
zimą do North Woods na polowanie na nieuchwytnego białogoniaka,
powinieneś zabrać ze sobą wszystkie trzy lubrykanty. Zapobiegaj spierzchniętym ustom, zadbaj
o przeziębienia w klatce piersiowej i artretyczne stawy spowodowane kopytami po
śniegu.
Nie ma powodu, abyś pomimo pogody wracał do domu w gorszym zdrowiu. Dobrym pomysłem może być zabranie ze sobą jednego z
proszków na bazie kwasu askorbinowego, ponieważ jest to witamina C. W takim razie proszek na bazie cukru Goex
może okazać się awaryjnym pożywieniem.

Żartuję z Dixonem, że jest wystarczająco źle, że mamy do czynienia z ATF,
co dalej z tymi produktami, a także z Agencją ds. Żywności i Leków???
Cóż, czas usiąść na pokładzie, zapalić papierosa i posłuchać
spadających płatków śniegu.
Magua
Stary bywalec
Posty: 577
Rejestracja: wt 24.paź.2006 - 12:35
Lokalizacja: środek puszczy
Moja broń:

Re: Cudowne smary do pocisków

Post autor: Magua »

Mowa raczej o smarach do flejtuchów.
muczacz
Posty: 57
Rejestracja: śr 06.paź.2021 - 20:30
Moja broń: brak

Re: Cudowne smary do pocisków

Post autor: muczacz »

czyli zasadniczo do posmarowania lufy podczas strzału
Czarnowidz
Stary bywalec
Posty: 877
Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
Lokalizacja: 3Miasto
Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock

Re: Cudowne smary do pocisków

Post autor: Czarnowidz »

Na naszym podwórku była podobna sytuacja. Chodzi o sprzedawanie emulgolu rozrobionego z wodą w proporcji 1:15 jako płynu do czyszczenia broni CP...
ODPOWIEDZ