Colt Navy 1861 rama mosiądz czy stal

Generalnie broń krótka taka jak rewolwery oraz pistolety.
ODPOWIEDZ
clas76
Posty: 7
Rejestracja: pn 16.lis.2015 - 19:42
Lokalizacja: Kołobrzeg
Moja broń:

Colt Navy 1861 rama mosiądz czy stal

Post autor: clas76 » wt 19.gru.2017 - 17:59

Dzień dobry moje pytanie czy colt navy 1861 w orginale czyli okres około wojny secesyjnej miał rame i kabłąk osłona spustu ,ze stali czy rama ze stali a osłona spustu z mosiądzu,ponieważ mam zamiar nabyć wyżej wymienionego colta replikę w orginale proszę odpowiedz .Arek :rogers:
Ostatnio zmieniony wt 19.gru.2017 - 18:44 przez clas76, łącznie zmieniany 1 raz.

clas76
Posty: 7
Rejestracja: pn 16.lis.2015 - 19:42
Lokalizacja: Kołobrzeg
Moja broń:

Re: Colt Navy 1861 rama mosiądz czy stal

Post autor: clas76 » wt 19.gru.2017 - 18:25

tak troszkę zle to napisałem chcę nabyć replikę colta tylko żeby było wszystko w orginale i nie wiem do końca jak to wyglądało stal czy mosiądz bo teraz widzę różne repliki colta,chciałbym więcej informacji na temat tego modelu

raguel
Posty: 99
Rejestracja: czw 09.lis.2017 - 02:17
Moja broń:

Re: Colt Navy 1861 rama mosiądz czy stal

Post autor: raguel » śr 20.gru.2017 - 17:14

Ja mam takiego z kabłąkiem stalowym. Ważniejszą cechą takiej repliki jest mocowanie kolby i celowo wykonane podcięcia w tylniej tarczy. Wiadomo że powstało niewiele modeli ze stalowym kabłąkiem (użytek zapewne cywilny na specjalne życzenie), a jeszcze mniej z mocowaniem kolby (dla wojska, możliwe że CS). Z tego co wiem jeśli chodzi o oryginały to numery serii z kolbą nie pokrywały się z tymi z okuciami w stali, więc podejrzewam że taka broń w epoce nie została wyprodukowana. W przeciwieństwie do Navy w kal. 44 mogła być jednak wytworzona na specjalne zamówienie. Czy tak było, nie wiem.
Oryginały miały gwint progresywny, i delikatnie różniły się od replik detalami, więc wybierając opcję z mosiądzem i tak oryginalnego Colta mieć nie będziesz, a moim zdaniem wersja stalowa wygląda mega korzystnie.

amigo
Bywalec
Posty: 283
Rejestracja: pn 03.kwie.2017 - 19:07
Moja broń: za dużo się tego uzbierało : )

Re: Colt Navy 1861 rama mosiądz czy stal

Post autor: amigo » czw 21.gru.2017 - 08:51

Kolego Rusznik a jak to jest naprawdę z tymi szkieletami mosiężnymi w replikach rewolwerów - czy miało to odpowiednik w epoce ? Podobno w czasie wojny secesyjnej południowcy z powodu dużego deficytu dostępnej broni wytwarzali takową w różnych manufakturkach i warsztacikach bez oglądania się na patenty i z czego się tylko dało stąd niby ten mosiądz w szkieletach - jak to było w tamtych czasach ?

amigo
Bywalec
Posty: 283
Rejestracja: pn 03.kwie.2017 - 19:07
Moja broń: za dużo się tego uzbierało : )

Re: Colt Navy 1861 rama mosiądz czy stal

Post autor: amigo » pt 22.gru.2017 - 08:03

W temacie tytułowego Colta Navy w orginale to taka dla mnie zagadka bronioznawcza - colcik ma taki dziwnie mały kabłąk spustu na którym z boku jest wybita malutka literka G a z tyłu poniżej kurka u nasady mosiężnego paska rękojeści są nabite duże litery K M i nr 452, nr seryjny to coś 30 tyś coś tam, teraz nie mogę go już w internecie znaleść aby dokładnie sprawdzić.
Rusznik czy jesteś w stanie coś powiedzieć o tym egzemplarzu co to jest - tak pytam bo z tego co pamietam to cena była tak dość przystępna jak na colty i tak ze zdjęć to nie wyglądał na mocno zajechany, niestety chyba już poszedł bo go już nie widzę, no i najważniejsze zdjęć środka lufy nie było.

amigo
Bywalec
Posty: 283
Rejestracja: pn 03.kwie.2017 - 19:07
Moja broń: za dużo się tego uzbierało : )

Re: Colt Navy 1861 rama mosiądz czy stal

Post autor: amigo » pt 22.gru.2017 - 17:48

A to niezła historia, a ja myślałem że to z wojenki secesyjnej te oznaczenia. A historia podobno wyglądała tak : trwa wojna krymska , Prusy blokują dostawy do Rosji i w 1855 celnicy tak sobie sprawdzają podejrzany transport 145 bel bawełny z Antwerpii do Petersburga i odkrywają, że każda z bel ma wkładkę w postaci 24 nówka funkiel colcików navy z ameryki - no i to skonfiskowali. A potem pomyśleli i wyposarzyli w część tych pukawek swoją marynarkę wojenną a część po zmasakrowaniu w postaci usunięcia oksydy sprzedali na rynku cywilnym.
Fryce nawet wykombinowali fajoską kaburkę do tych coltów - wygląda na typowo niemiecki, praktyczny do bólu produkt, kabura ma osobny pojemnik na kapiszonownik przywiązany na sznurku aby nie zgubić i przytroczony skórzany ładownik na zapasowe bębenki,są też proste narzędzia do przetykania niedrożnych kominków i haczyk do zdejmowania zakleszczonych kapiszonów - kiedyś to niemcy mieli kulturę techniczną , ale już niestety przeszłość.
Mniemam, że niedużo tej kontrabandy zostało i pewnie najwięcej jest u niemiaszków i austryjaków.
Ach znalezć dziś taką jedną belę bawełny z wkładką - może się gdzieś zawieruszyła jedna i leży na jakimś suchym strychu.

ODPOWIEDZ