Ślady po kurku na bębenku Remingtona 44

Czasami może się coś takiego komuś trafić. To miejsce, gdzie wpisujemy numery seryjne ... może uda się odzyskać skradzioną lub utraconą broń.
Darqs
Posty: 3
Rejestracja: czw 12.sty.2017 - 00:18
Lokalizacja: Śląsk Mazury
Kontaktowanie:

Ślady po kurku na bębenku Remingtona 44

Post autor: Darqs » czw 12.sty.2017 - 01:00

Witam.
Jestem nowy na tym forum, zaczynam bawić się czarnoprochowcami.

Chcę kupić sobie rewolwer Remingtona 1858 od znajomego.

Broń wydaje się być w porządku, ale na bębenku ma ślady wyglądające na ślady po kurku.
Ślady te są umieszczone pomiędzy kominkami lub na bokach zagłębień w których znajdują się kominki.
Zastanawiam się, co jest powodem że kurek wybił takie ślady pomiędzy normalnymi pozycjami bębenka?

Czy może ktoś z Was, bardziej doświadczonych strzelców, udzielić mi odpowiedzi czy to poważna wada, czy błahostka?

Pozdrawiam - Darqs - Darek "Kwiatek" .

Awatar użytkownika
Szaddam
Bywalec
Posty: 273
Rejestracja: ndz 24.kwie.2016 - 17:06
Lokalizacja: Będzin

Re: Ślady po kurku na bębenku Remingtona 44

Post autor: Szaddam » czw 12.sty.2017 - 07:20

Świetna większość rewolwerów ma takie rysy. To i o ile blokada bębna nie zahacza o obracający się bęben - można brać,
Tylko nieużywany sprzęt ma wygląd idealny ;)

A następnym razem, zwróć uwagę Kolego gdzie umieszczasz post, chyba, ze wykażesz mi jaki tu jest związek z działem "Giełda/Skradzione/Utracone"

Darqs
Posty: 3
Rejestracja: czw 12.sty.2017 - 00:18
Lokalizacja: Śląsk Mazury
Kontaktowanie:

Re: Ślady po kurku na bębenku Remingtona 44

Post autor: Darqs » czw 12.sty.2017 - 08:49

Witam.

Wytłumaczenie umieszczenia tego postu w tym dziale jest jedno - GŁUPOTA i brak doświadczenia.
Jeżeli ktoś może przesunąć ten post na właściwe miejsce, to proszę, niech to uczyni.

Dziękuję za wyjaśnienie mojego pytania.
Myślałem że bicie kurka może nastąpić tylko w kapiszon, a po śladach widać
że te uderzenia spadały na bębenek w pozycjach pomiędzy prawidłowym ułożeniem bębenka.
Zastanawiałem się co by było, gdyby lufa i bębenek nie były w osi, a kurek muskając w kapiszon
spowodował by zapłon ładunku?
Nie mam doświadczenia, więc pytam.

Pozdrowienia.

Awatar użytkownika
Bready
Stary bywalec
Posty: 1001
Rejestracja: czw 23.lut.2012 - 02:03
Lokalizacja: Dupont, PA, USA

Re: Ślady po kurku na bębenku Remingtona 44

Post autor: Bready » czw 12.sty.2017 - 17:13

Szaddam pisze:
czw 12.sty.2017 - 07:20
Świetna większość rewolwerów ma takie rysy. To i o ile blokada bębna nie zahacza o obracający się bęben - można brać,
Tylko nieużywany sprzęt ma wygląd idealny ;)
On nie ma rys obwodowych ,tylko zbicia tylu bebna kurkiem ,przynajmniej ja tak to zrozumialem.
Tak jak by blokada nie wskakiwala ,albo popychacz za malo przesuwal beben.
Jezeli zbicia sa z prawej strony kominka stawiam na za krotki lub wytarty popychacz.
Moze to byc tez efektem zabawy rewolwerem i oddawania suchych strzalow w stylu kowbojskim "z kurka",tj. z wcisnietym caly czas spustem.
Darqs pisze:
czw 12.sty.2017 - 08:49
Zastanawiałem się co by było, gdyby lufa i bębenek nie były w osi, a kurek muskając w kapiszon
spowodował by zapłon ładunku?
Nie mam doświadczenia, więc pytam.
Nic by nie bylo ,przy takim przesunieciu ze kurek da rady jeszcze zbic kapiszon kula wyleci przez lufe ,lekko tylko scieta z jednej strony ,ale o celnosci mozna wtedy zapomniec.

Darqs
Posty: 3
Rejestracja: czw 12.sty.2017 - 00:18
Lokalizacja: Śląsk Mazury
Kontaktowanie:

Re: Ślady po kurku na bębenku Remingtona 44

Post autor: Darqs » czw 12.sty.2017 - 18:09

[/quote]
On nie ma rys obwodowych ,tylko zbicia tylu bebna kurkiem ,przynajmniej ja tak to zrozumialem.
Tak jak by blokada nie wskakiwala ,albo popychacz za malo przesuwal beben.
Jezeli zbicia sa z prawej strony kominka stawiam na za krotki lub wytarty popychacz.
Moze to byc tez efektem zabawy rewolwerem i oddawania suchych strzalow w stylu kowbojskim "z kurka",tj. z wcisnietym caly czas spustem.
Darqs pisze:
czw 12.sty.2017 - 08:49

Też myślałem, że ktoś bawił się w Johna Weyna i stąd te skaleczenia.
Tylko w pewnej pozycji kurek może walnąć w bębenek.
Przy normalnym użytkowaniu wszystko pracuje ...normalnie.

Gdyby okazało się że te uszkodzenia to efekt głupiej zabawy, to byłby mały problem.
Co prawda bębenek ma skaleczenia, ale nie jest to nic groźnego technicznie.

Dzięki za głos w dyskusji, zaczyna się coś wyłaniać.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Heron
Site Admin
Posty: 333
Rejestracja: wt 11.sie.2015 - 21:10
Kontaktowanie:

Re: Ślady po kurku na bębenku Remingtona 44

Post autor: Heron » pt 13.sty.2017 - 08:10

Może jakieś zdjęcia?
Na pewno więcej powiedzą ... niż słowa :)

rusznik
VIP
Posty: 413
Rejestracja: śr 11.paź.2006 - 18:28
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Ślady po kurku na bębenku Remingtona 44

Post autor: rusznik » pt 13.sty.2017 - 21:08

Dodam tak od siebie ze takie sklepanie tylu bebenka kolo gniazd kominkow TO NA 110% za sprawa debilnej zabawy w ''refolferowca'' czy innego pastuszka zwanego cowboy...takie uszkodzenia mozna spotkac w orginalnych rewolwerach z epoki wtedy prawie na 100% bron byla w uzyciu u pastuszkow ktory tak cwiczyli aby zostac rewolwerowcem i niebardzo im to wychodzilo.Rewolwer raczej napewno jest calkiem sprawny jednak mam watpliwosci co do tego czy jego wlasciciel ma sprawny osrodkowy uklad nerwowy...Zawsze twierdzilem ze zbyt entuzjastyczne ogladanie westernow zle wplywa na spoleczenstwo :-D

Awatar użytkownika
Tommy
Site Admin
Posty: 232
Rejestracja: pt 25.wrz.2015 - 22:05
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Re: Ślady po kurku na bębenku Remingtona 44

Post autor: Tommy » pn 30.sty.2017 - 10:35

Ja się przyznaję bawiłem się w szybkie strzelanie w remiku i miałem takie uszkodzenia w moim remiku, a że to był Inox z super extra miekkiej stali to były duże a z czasem i popychacz się zniszczył co spotęgowało uszkodzenia między komorami. W R&S już takowych nie mam.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość