Nie jest to UOBiA ale cóś tam dłubią koło tego.

Tematy prawne oraz bezpieczeństwa CP
ODPOWIEDZ
Mandrake
Posty: 40
Rejestracja: pt 23.gru.2016 - 14:17
Lokalizacja: Wyspa Wolin
Moja broń:

Re: Nie jest to UOBiA ale cóś tam dłubią koło tego.

Post autor: Mandrake »

Uwaga :D KRRiT wysłało mi odpowiedz na skargę z dnia 25/05 po emisji programu:

Szanowny Panie..........................



W odpowiedzi na wystąpienie dotyczące treści reportażu poświęconego przypadkom postrzelenia ludzi z broni czarnoprochowej, wyemitowanego w audycji Alarm (TVP 1,
20 maja 2020 roku, godz. 20:05) uprzejmie informuję, że zostało w tej sprawie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające, w ramach którego poddano analizie całość zgromadzonej dokumentacji.
W przekazanym stanowisku nadawca poinformował m.in., że w audycji przedstawione zostały autentyczne przypadki przestępstw z wykorzystaniem broni czarnoprochowej. Zdaniem nadawcy to istotny problem, ponieważ od wystrzałów z broni, na którą nie jest wymagane zezwolenie, w ostatnim czasie zginęło kilka osób. W takim przedstawieniu faktów nadawca nie dostrzega stronniczości, manipulacji i braku obiektywizmu. Ze stanowiska nadawcy wynika również, że reporterzy próbowali umówić się na rozmowę z przedstawicielami branży strzeleckiej, jednak nikt nie chciał zgodzić się na spotkanie i oficjalny wywiad, dlatego też podczas rozmowy ze sprzedawcą w sklepie skorzystali z ukrytej kamery. Ponadto - jak twierdzi nadawca - (cyt.) w materiale wykorzystana została wypowiedź Krzysztofa Kuchnio - mistrza świata w strzelectwie właśnie z takiej broni. Jego słowa stanowiły swoistą puentę reportażu: „Moim zdaniem nie ma żadnego uzasadnienia do tego, żebyśmy mieli większe ograniczenia niż Słowacy czy Szwajcarzy, bo niczym sobie na to nie zasłużyliśmy. To nie broń zabija, tylko zabijają ludzie i to nie jest problem dostępu do broni, tylko jest problem w nas samych”.

Przeprowadzona analiza pozwoliła Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji na przyjęcie argumentacji nadawcy. W materiale zostały zamieszczone wypowiedzi ekspertów (komisarza Dawida Marciniaka z Komedy Głównej Policji, Macieja Karczyńskiego, byłego antyterrorysty i byłego rzecznika ABW oraz Krzysztofa Kuchnio, mistrza świata w strzelaniu z broni czarnoprochowej), którzy odnosili się do różnych aspektów, w tym także prawnych, związanych z posiadaniem i użytkowaniem broni czarnoprochowej.

Zdaniem KRRiT nie doszło w tym przypadku do naruszenia przepisów ustawy z 29 grudnia 1992 roku o radiofonii i telewizji (Dz.U. z 2020 r., poz. 805). W związku z tym nie było podstaw do podejmowania wobec nadawcy działań dyscyplinujących.

Uprzejmie proszę o przyjęcie powyższych informacji.







Z poważaniem,





Anna Szydłowska-Żurawska

Dyrektor Departamentu Prezydialnego





Wydział Skarg i Wniosków w Departamencie Prezydialnym

+ Biuro Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Skwer Ks. Kard. S. Wyszyńskiego 9, 01-015 Warszawa
PosiadaczProcy
Posty: 97
Rejestracja: pt 10.maja.2019 - 14:10
Moja broń: brak

Re: Nie jest to UOBiA ale cóś tam dłubią koło tego.

Post autor: PosiadaczProcy »

Okrągłosłówkowość systemowa, sztampowa i trudno się chyba było spodziewać innej, oparta na zasadzie "...a miedza Waluś i tak je moja". Pytanie do Mandrake - czy odnieśli się do wszystkich zarzutów wysuniętych wobec tej audycji czy zręcznie niektóre przemilczeli?
Mandrake
Posty: 40
Rejestracja: pt 23.gru.2016 - 14:17
Lokalizacja: Wyspa Wolin
Moja broń:

Re: Nie jest to UOBiA ale cóś tam dłubią koło tego.

Post autor: Mandrake »

To był standardowy email z treścią od trybuna:
"Dzień dobry,
Wnoszę skargę Telewizję Polską S.A. w związku z wyemitowanym w
dniu 20 maja 2020 roku o godzinie 20:05 na antenie TVP 1 program pt.
"Alarm!", w części dotyczącej postrzelenia z broni czarnoprochowej
kobiety w Legnicy oraz nabywania i posiadania przez obywateli takiej
broni, a w szczególności na fragment programu zrealizowany przy użyciu
ukrytej kamery.
W mojej ocenie program nacechowany był rażącym brakiem
obiektywizmu, stronniczością i nie skrywaną wrogością nadawcy wobec
broni czarnoprochowej oraz nosił znamiona manipulacji widzem.
Rażący brak obiektywizmu wynikał z faktu, że obok obrazów
przestępczego użycia broni palnej czarnoprochowej, nadawca zaniechał
zaprezentowania użycia broni czarnoprochowej w słusznej obronie
koniecznej. Nadawca zafałszował obraz używania broni
czarnoprochowej pokazując jej zupełnie wyjątkowe przestępcze, a
zaniechał zaprezentowania tej broni jako przedmiotu zawodów
sportowych, inscenizacji historycznych, a właśnie tak broń tego rodzaju
jest używana w Polsce. Informacje medialne w tym zakresie są
swobodnie dostępne w Internecie.
W ten sposób opinia publiczna została wprowadzona w błąd jakoby broń
palna czarnoprochowa była wykorzystywana wyłącznie w celach
przestępczych „zabijała Polaków”, a odbiorcy programu nie mogli poznać
przypadków użycia takiej broni w społecznie słusznych, pożądanych i
akceptowalnych celach.
Zabieg zastosowany podczas realizacji części programu w sklepie z
bronią, polegający na ukrytym rejestrowaniu obrazu i dźwięku i
przeprowadzona tam „dziennikarska prowokacja” miały wzbudzić w
odbiorcach uczucie strachu i zagrożenia oraz stworzyć wrażenie i
wywołać niepokój, że sprzedaż (nabywanie) i posiadanie broni
czarnoprochowej to działania podejrzane, kojarzone z działalnością
przestępczą i dziejące się na granicy prawa.
W istocie „ukrytej kamerze” przedstawiony zostały zgodne z prawem
(zgodne z ustawami o broni i amunicji oraz ustawą o wykonywaniu
działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami
wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o
przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym) zasady sprzedaży broni
czarnoprochowej. Jednak widz miał wrażenie, że przedstawiane są
informacje obrazujące zakazany proceder, które to wrażenie wywołane
zostało filmowaniem „ukrytą kamerą”.
Moim zdaniem przeprowadzona przez realizatorów programu "Alarm!"
„prowokacja” z użyciem ukrytej kamery była w rzeczywistości

manipulacją odbiorcą, co stanowi rażące naruszenie zasad etyki,
obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej oraz stoją w jaskrawej
sprzeczności z funkcją informacyjną i misją społeczną mediów
publicznych.
Programy i inne usługi jednostek publicznej radiofonii i telewizji w
ramach jej misji publicznej powinny rzetelnie ukazywać całą
różnorodność wydarzeń i zjawisk, sprzyjać swobodnemu kształtowaniu
się poglądów obywateli oraz formowaniu się opinii publicznej.
Przedmiotowy program narusza te zasady.
Domagam się aby opinia publiczna została zawiadomiona o tym, że
program nie spełniał wymogów stawianych przed nadawcą publicznym,
które wynikają z art. 21 ust. 2 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o
radiofonii i telewizji.

Z poważaniem"
PosiadaczProcy
Posty: 97
Rejestracja: pt 10.maja.2019 - 14:10
Moja broń: brak

Re: Nie jest to UOBiA ale cóś tam dłubią koło tego.

Post autor: PosiadaczProcy »

Pięknie ujęte i i wynurzone to co w TV wynaturzone - ale idę o zakład że przez WADZE TVPiS będzie potraktowane jako "pisanie na Berdyczów".
ODPOWIEDZ