Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 296
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot » pt 26.lip.2019 - 09:44

Bready pytanko, zwróciłeś może uwagę czy bardzo grzeje się płyn chłodzący. Trzeba wstawiać chłodnicę, czy wystarczy puścić w obieg ze 250ml. cieczy?
Myślę o jednorazowym odpuszczaniu 100 łusek ,308.

Awatar użytkownika
Bready
Stary bywalec
Posty: 1329
Rejestracja: czw 23.lut.2012 - 02:03
Lokalizacja: Dupont, PA, USA
Moja broń: Jakies 25 sztuk ,rozne.

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: Bready » pt 26.lip.2019 - 14:44

250ml to na 100 lusek powinno wystarczyc.
Daj miedziane przewody i metalowy zbiorniczek ,moze nawet z przymocowanym radiatorem ,to bedzie sie troche chlodzil.

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 296
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot » pt 26.lip.2019 - 20:18

Właśnie sprawdziłem czy działa generator (jeszcze bez chłodzenia cewki) Włączyłem na jakieś 4 sekundy i wetknąłem śrubokręt fi 6mm. Rozgrzał się do białości ale cewka była tak gorąca że o mało nie wylutowała się (zrobiłem tak jak Ty, czyli cewka z rurki 3.5 mm wlutowana w rurki 6mm) Nie będę ryzykował, robię układ z chłodnicą i wentylatorem.
Już prawie wszystkie komponenty mam, więc jestem blisko. Brakuje mi jeszcze obudowy, elektromagnesu, chłodnicy i zbiorniczka wyrównawczego.
Będzie się działo :-D

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 296
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot » śr 09.paź.2019 - 16:26

Cześć, Bready mam pytanie: w Twojej maszynie indukcyjnej zastosowałeś stycznik. Powiedz proszę, wpiąłeś go między zasilaczem a generatorem indukcji?
Ja tak zrobiłem, tyko że wstawiłem przekaźnik 12v 40A i dupa. Przy pierwszym uruchomieniu styki się zespawały i zanim się zorientowałem i wyłączyłem z sieci szlag trafił cewkę indukcji i jej obudowę.
Mogę kupić coś takiego:
https://allegro.pl/oferta/wlacznik-styc ... 7713851241
Albo może to:
https://allegro.pl/oferta/przekaznik-st ... 6625222136
https://allegro.pl/oferta/przekaznik-do ... 6902150603
Tylko, czy to da radę?
Radź, co robić?

Awatar użytkownika
Bready
Stary bywalec
Posty: 1329
Rejestracja: czw 23.lut.2012 - 02:03
Lokalizacja: Dupont, PA, USA
Moja broń: Jakies 25 sztuk ,rozne.

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: Bready » śr 09.paź.2019 - 20:00

Za duze ,potrzebujesz Jamie's 30-40A

Awatar użytkownika
Bready
Stary bywalec
Posty: 1329
Rejestracja: czw 23.lut.2012 - 02:03
Lokalizacja: Dupont, PA, USA
Moja broń: Jakies 25 sztuk ,rozne.

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: Bready » czw 10.paź.2019 - 00:15

Tak to jest jak sie pisze z telefonu z angielskim slownikiem :-D
Ja mam stycznik 40A ,2 pary stykow polaczone rownolegle ,czyli wytrzymalosc 80A ,wlaczony pomiedzy zasilacz a generator w jeden przewod.
Do poniedzialku jestem na wakacjach tak ze wiecej szczegolow po powrocie.

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 296
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot » czw 10.paź.2019 - 05:25

Cześć kolego, ja mam całe sterowanie zrobione 12V a u nas jest problem ze stycznikami na to napięcie. Chyba kupię ten z pierwszego linku, wygląda na solidny a konstrukcyjnie przypomina elektromagnes z rozrusznika samochodowego, to pewnie i styki robocze ma"po byku". Miłego wypoczynku.

ODPOWIEDZ