Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 328
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot »

Bready pytanko, zwróciłeś może uwagę czy bardzo grzeje się płyn chłodzący. Trzeba wstawiać chłodnicę, czy wystarczy puścić w obieg ze 250ml. cieczy?
Myślę o jednorazowym odpuszczaniu 100 łusek ,308.

Awatar użytkownika
Bready
Stary bywalec
Posty: 1353
Rejestracja: czw 23.lut.2012 - 02:03
Lokalizacja: Dupont, PA, USA
Moja broń: Jakies 25 sztuk ,rozne.

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: Bready »

250ml to na 100 lusek powinno wystarczyc.
Daj miedziane przewody i metalowy zbiorniczek ,moze nawet z przymocowanym radiatorem ,to bedzie sie troche chlodzil.

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 328
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot »

Właśnie sprawdziłem czy działa generator (jeszcze bez chłodzenia cewki) Włączyłem na jakieś 4 sekundy i wetknąłem śrubokręt fi 6mm. Rozgrzał się do białości ale cewka była tak gorąca że o mało nie wylutowała się (zrobiłem tak jak Ty, czyli cewka z rurki 3.5 mm wlutowana w rurki 6mm) Nie będę ryzykował, robię układ z chłodnicą i wentylatorem.
Już prawie wszystkie komponenty mam, więc jestem blisko. Brakuje mi jeszcze obudowy, elektromagnesu, chłodnicy i zbiorniczka wyrównawczego.
Będzie się działo :-D

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 328
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot »

Cześć, Bready mam pytanie: w Twojej maszynie indukcyjnej zastosowałeś stycznik. Powiedz proszę, wpiąłeś go między zasilaczem a generatorem indukcji?
Ja tak zrobiłem, tyko że wstawiłem przekaźnik 12v 40A i dupa. Przy pierwszym uruchomieniu styki się zespawały i zanim się zorientowałem i wyłączyłem z sieci szlag trafił cewkę indukcji i jej obudowę.
Mogę kupić coś takiego:
https://allegro.pl/oferta/wlacznik-styc ... 7713851241
Albo może to:
https://allegro.pl/oferta/przekaznik-st ... 6625222136
https://allegro.pl/oferta/przekaznik-do ... 6902150603
Tylko, czy to da radę?
Radź, co robić?

Awatar użytkownika
Bready
Stary bywalec
Posty: 1353
Rejestracja: czw 23.lut.2012 - 02:03
Lokalizacja: Dupont, PA, USA
Moja broń: Jakies 25 sztuk ,rozne.

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: Bready »

Za duze ,potrzebujesz Jamie's 30-40A

Awatar użytkownika
Bready
Stary bywalec
Posty: 1353
Rejestracja: czw 23.lut.2012 - 02:03
Lokalizacja: Dupont, PA, USA
Moja broń: Jakies 25 sztuk ,rozne.

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: Bready »

Tak to jest jak sie pisze z telefonu z angielskim slownikiem :-D
Ja mam stycznik 40A ,2 pary stykow polaczone rownolegle ,czyli wytrzymalosc 80A ,wlaczony pomiedzy zasilacz a generator w jeden przewod.
Do poniedzialku jestem na wakacjach tak ze wiecej szczegolow po powrocie.

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 328
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot »

Cześć kolego, ja mam całe sterowanie zrobione 12V a u nas jest problem ze stycznikami na to napięcie. Chyba kupię ten z pierwszego linku, wygląda na solidny a konstrukcyjnie przypomina elektromagnes z rozrusznika samochodowego, to pewnie i styki robocze ma"po byku". Miłego wypoczynku.

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 328
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot »

Już po pierwszych (a raczej drugich, bo pierwszy zakończył się niepowodzeniem) testach. Maszynka śmiga aż miło.
Obrazek
Czeka mnie jeszcze zrobienie półki z elektromagnesem do zrzucania odpuszczonej łuski i kosmetyka.
Mam zamiar dołożyć jeszcze termostat, który rozłączy układ zasilania generatora jak się zacznie przegrzewać. Mam taki sprytny termostacik bimetaliczny który rozwiera powyżej 80°C , tylko nie wiem gdzie go przykleić. Na chłodnicy, czy gdzieś na generatorze? Zauważyłem że najszybciej łapią temperaturę te duże czarne kondensatory, może do jednego z nich?

Awatar użytkownika
Bready
Stary bywalec
Posty: 1353
Rejestracja: czw 23.lut.2012 - 02:03
Lokalizacja: Dupont, PA, USA
Moja broń: Jakies 25 sztuk ,rozne.

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: Bready »

Na pojemniku z ciecza jezeli juz.
Musze Ci troche zweryfikowac obieg cieczy ,wiec chlodna ciecz z dolnej rurki zasobnika ma isc do pompki ,aby niepotrzebnie nie grzac pompki ,a z tamtad do dolnej rurki cewki.
Z cewki do gornej rurki chlodnicy ,a z dolnej rurki do gornej rurki zasobnika ,poniewarz schlodzona ciecz splywa na dol chlodnicy.
Wiatraki: nadmuch na generator i wyciag z chlodnicy w takim ukladzie jak masz to zmontowane.
Ile masz tych kondensatorow ,w moim generatorze jest ich 6 ,i specjalnie zwracalem uwage przy zakupie generatora aby ich bylo jak najwiecej.
Rozklada to wydzielane cieplo na wieksza ilosc elementow.

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 328
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot »

Cześć, o ile dobrze zrozumiałem Twój opis układu chłodzenia , to u mnie właśnie tak jest. Niebieskie strzałki to zimna ciecz a czerwone to ciepła.
Obrazek

Kondensatorów jest 6 i przepływ powietrza też tak jak opisałeś. Dziś testowałem (jeszcze trzymając łuski w palcach) ile czasu potrzeba do rozgrzania szyjki i jak głęboko wsunąć łuskę do cewki żeby nagrzały się ramiona i kilka mm. części butelkowej i jedna rzecz mnie przeraziła. A mianowicie po ogrzaniu 10 łusek (bez zbędnych przerw) sprawdzałem na ile grzeją się te kondensatory i poparzyłem palec o te mosiężne słupki do których są przykręcone końcówki cewki (te takie sześciokątne). Sprawdzałeś czy u Ciebie też tak się grzeją?
One są przykręcone do płytki i boję się że przegrzeją laminat.

Awatar użytkownika
Bready
Stary bywalec
Posty: 1353
Rejestracja: czw 23.lut.2012 - 02:03
Lokalizacja: Dupont, PA, USA
Moja broń: Jakies 25 sztuk ,rozne.

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: Bready »

Chlodnice powinienes miec na powrocie przed zasobnikiem ,a pompke na wyjsciu z zasobnika przed cewka a nie na wyjsciu z chlodnicy.
Z tego wzgledu ze ciecz schlodzona w chlodnicy zmiesza sie z chlodna ciecza w zasobniku ,w ktorym tez moze sie jeszcze troche schlodzic ,a przynajmniej zmieszac z wieksza jej iloscia chlodnej.
Co do nagrzewania nie sprawdzalem ,ale mam juz kilka tysiecy lusek odpuszczonych i nic mi sie nie nadpalilo.
W obejmach mam zamocowana rurke z oryginalnej cewki ,o srednicy 5mm ,a cewke z rurki 3.25mm wlutowana bezposrednio przy cewce.
Odkrec te polaczenia ,dobrze wyczysc ,przemyj alkocholem i poskrecaj w miare mocno.
Nie cynoj polaczen ,chyba ze polutujesz polaczenia.
Cyna na stykach zwieksza tylko rezystancje.
Jak gleboko wsunac luske musisz sam dojsc obserwujac do jakiego miejsca sie przebarwia ,lub znacznik sie topi ,jazeli uzywasz znacznika.
Czas dla lusek 30-06 ,czyli tego co jast najbardziej podobne do .308 win to 3 do 3.5 sekundy ,zaleznie od producenta lusek.

Edit:
Sprawdzalem ,slupki maja temperature podobna do gory cewki ,sa gorace ale nie parza.
Popraw polaczenia.
Załączniki
100_1440.JPG

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 328
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot »

Witaj, bardzo dziękuję za podpowiedź dotyczącą układu chłodzenia. Co do tych "gorących słupków" myślałem żeby między nimi (do laminatu) przylutować jakiś przewód (np. linka miedziana 1,5 mm2) i drug jej koniec przylutować do rurki w okolicach cewki, co Ty na taki pomysł?
ps. co to za kabelek (u podstawy cewki)przyklejony jakąś żywicą?

Awatar użytkownika
Bready
Stary bywalec
Posty: 1353
Rejestracja: czw 23.lut.2012 - 02:03
Lokalizacja: Dupont, PA, USA
Moja broń: Jakies 25 sztuk ,rozne.

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: Bready »

Raczej popraw kontakt tych slupkow z plytka ,zwieksz powierzchnie styku przez zeszlifowanie na plasko koncow slupkow.
Mozesz podlozyc podkladki z wyzarzonej przepolerowanej miedzi i mocno dokrecic.
Linki nie lutuj bo moze zadzialac jako dodatkowa indukcujnosc.
Kabelek to czujnik refleksyjny IR wrzucenia luski ,dzialal na poczatku ale pozniej jak rozwiercilem otwor w plexi aby odpuszczac luski 7.62x54R przestal.
No i nie mam czasu tego poprawic ,a raczej wymienic na tor podczerwieni ,bo refleksyjny srednio dziala na brudnych luskach.
A ze maszynka dziala na przycisk to nie wiem kiedy to zrobie :-D

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 328
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot »

Cześć, Bready zrobiłem jak sugerowałeś. Zeszlifowałem powierzchnie słupków i rurek, wszystko dokładnie odtłuściłem i poskręcałem. Teraz po odpuszczeniu 30 łusek są lekko ciepłe (tak na dotyk palca jakieś 45°C) Jest super, DZIĘKUJĘ :piwo:
Układu chłodzenia nie przerabiałem, moja chłodnica jest tak wydajna że cewka jest chłodna i praktycznie cały układ ma jednakową temperaturę (może w naczynku wyrównawczym troszkę cieplejszy płyn, ale nieznacznie) Teraz się zastanawiam czy jeszcze nie dokupić pasty przewodzącej (takiej jak się daje między procesor komputera a radiator) i obsmarować nią wierzchołki tych słupków rurki pętli i te blaszki co pętlę przyciskają do słupków (bez rozkręcania, tylko tak po wierzchu). Gdyby lepiej odprowadzić temperaturę ze słupków do rurek zasilających pętlę, to ciecz w układzie chłodzenia jeszcze lepiej odebrałaby temperaturę i słupki byłyby jeszcze chłodniejsze (lub dłużej mogłaby maszyna pracować bez przerwy)
Teraz już tylko półka z elektromagnesem do zrzucania łusek i projekt będzie ukończony. :ok:

Awatar użytkownika
donkihot
Bywalec
Posty: 328
Rejestracja: wt 29.sie.2017 - 11:48
Lokalizacja: LASY PODWARSZAWSKIE
Moja broń: Walther GSP .32 S&W, CZ 557 Varmint, CZ 75 TS S&W

Re: Moja maszynka do odpuszczania łusek.

Post autor: donkihot »

ps. do układu chłodzenia (bo już nie mogłem zmienić poprzedniego posta) Bready pisałeś o górnej i dolnej rurce w naczynku wyrównawczym. Jestem trochę za leniwy i zamiast robić kupiłem gotowca. W moim miasteczku jest sklep z częściami do maszyn rolniczych i za kilkanaście zł. kupiłem coś takiego:
Obrazek
Jest to zbiorniczek płyny hamulcowego od traktora Zetor :-D

ODPOWIEDZ