celnosc broni czarnoprochowej remik 44

podstawowe informacje
ODPOWIEDZ
Jemson
Posty: 2
Rejestracja: pt 14.lip.2017 - 20:44
Lokalizacja: Gdynia
Moja broń:

celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: Jemson » wt 26.gru.2017 - 23:18

remik 44..wiec tak szwajcar No2 3Fg... 22 gr.. kaszka 15 gr.. kula 454 ....troche sie pobawilem zeby osiagnac przy stalej nawazce i stalych ustawieniach dobre wyniki i zaskoczena jak temperatura wplywa na celnosc .....remik uberti bez bajerow standard odleglosc 25 m ...czym cieplej i gorecej tym wiekszy rozrzut .....skupienie w miare ale szalu nie ma .........kupilem laser bore sighter .........mowia ze max kaliber 45 ale przy 44 wlazi luzno wiec precyzja do bani osobiscie nie polecm bo sciema ....ale .....dorobilem koncowke do lasera odpowiednio do kalibru i okazala sie ze muszka za wysoka lufa patrzy do gory ..........niby tez tak bylo na tarczy ...spilowalem do wskazania lasera (25m) w punkt ..........kula 454 fam pionki i ok wali w cel zadawalajaco ............kupilem kule 454 pedersoli i kuzwa kicha znowu wali ponad czarne pole..........wiec mysle ze nie ma co tak na prawde traktowac tej broni jako tarczowej bo za duzo niewiadomych, wiecie co ma na mysli ....proch,przybitka, odleglosc kuli od lufy, waga, korona lufy, itp, itp ( no chyba ze jestes zapalencem masz kase ....otoczysz sie wszystkim co precyzyjne wlacznie z bronia z kosmiczna lufa i wypolerowanym spustem, waga,i zamkniesz sie w alboratorium itp ) dla mnie to fajna zabawa , lizniecie histori broni palnej , i czym brudniej tym fajniej , samo ladowanie i cala ta procedura , a na koniec nie wiadomo gdzie poleci hahah .....znaczy w tarcze napewno , czyszczenie rozkladanie ....innymi slowy pasja i tak to traktujmy ........to nie snajperki jak czasami tutaj sie pytaja.... to epokowa fajna bron , faja zabawa , frajada we wszystkim , a jak walniesz 10 na 25 m to geba usmiechnieta ...........i o to tu chodzi

Czy mógł byś Kolego pisać po polsku? Stosować wielkie litery, znaki interpunkcyjne z umiarem(szczególnie kropki) i w sensownych miejscach? Próbowałem zrozumieć co napisałeś. Niestety, próba zakończona fiaskiem. Bełkot...

.44

Awatar użytkownika
zbiho
Bywalec
Posty: 139
Rejestracja: pt 04.sie.2017 - 08:23
Lokalizacja: Bochnia
Moja broń: .31"

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: zbiho » śr 27.gru.2017 - 13:49

W kwestii naważek się nie wypowiem, ale kaliber kuli od Pedersolego i Pionek wcale nie musi być identyczny,a nawet gdyby był to ołów może zawierać domieszki i twardość kuli się zmienia,musisz wypróbować jeszcze paru innych producentów i wybrać najlepsze albo najtańsze kule.

Wycior
Stary bywalec
Posty: 798
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: Wycior » śr 27.gru.2017 - 14:11

Oprócz kalibru istotna bywa jeszcze głębokość bruzd. Kula ma stosunkowo małą powierzchnię kontaktu z gwintem. Im płytsze bruzdy tym potrzebny jest twardszy stop aby utrzymać kulę w gwincie. Tak np. standardowe rewolwery Pietty mają dość płytki gwint, dlatego przy dużych naważkach i miękkich kulach z czystego ołowiu może dochodzić do zerwania kuli. U Ubertiego na szczęście gwint jest głębszy.

dam
Posty: 24
Rejestracja: czw 03.maja.2018 - 16:09
Moja broń: brak

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: dam » czw 03.maja.2018 - 17:40

Wycior pisze:
śr 27.gru.2017 - 14:11
Oprócz kalibru istotna bywa jeszcze głębokość bruzd. Kula ma stosunkowo małą powierzchnię kontaktu z gwintem. Im płytsze bruzdy tym potrzebny jest twardszy stop aby utrzymać kulę w gwincie. Tak np. standardowe rewolwery Pietty mają dość płytki gwint, dlatego przy dużych naważkach i miękkich kulach z czystego ołowiu może dochodzić do zerwania kuli. U Ubertiego na szczęście gwint jest głębszy.
nie koniecznie, pietta ma płytszy gwint , ale szersze pola (uberti odwrotnie szersze bruzdy) , czyli kula w piettcie wbrew pozorom nie ma mniejszej powierzchni styku z lufą .Kula w uberti idzie w głębszym gwincie , a w pietcie mocniej wciska w lufę(która też jest nieco węższa niż w uberti) .Piszę to co zdołałem zaobserwować w coltach pietty i uberti. Dodatkowo Pietta ma 6 bruzd a uberti chyba 7?

Wycior
Stary bywalec
Posty: 798
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: Wycior » czw 03.maja.2018 - 18:02

W rewolwerze - jak w innnych odtylcówkach - pocisk styka się z lufą na całym obwodzie, nie tylko w polach. W końcu po przejściu przez stożek wejściowy lufy kula jest w ten gwint szczelnie wprasowywana. Przez małą powierzchnię kontaktu miałem na myśli stosunkowo niewielką długość "cylindra" na obwodzie kuli, na którym ołów styka się z lufą. To zaś jest praktycznie niezależne od głębokości gwintu i szerokości pól. W bardziej zauważalnym stopniu zależy to już od tego na ile komory bębna są nadkalibrowe względem lufy (zakładamy oczywiście użycie kul o właściwym kalibrze).

dam
Posty: 24
Rejestracja: czw 03.maja.2018 - 16:09
Moja broń: brak

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: dam » czw 03.maja.2018 - 22:49

zgadza się , pocisk idzie po polach i bruzdach , jednak w pola wżyna się mocniej - pytanie tylko czy głebszy gwint ale o wąskich polach będzie sie zachowywał podobnie jak płytkim gwincie ale o polach szerokich?
Chodziło mi o to że pisząc o piettach wszyscy odnoszą się do płytszego gwintu , natomiast pomija się aspekt szerokości pól , które pietta ma wyraźnie szersze jak uberti.
Natomiast faktycznie ważna jest korelacja rozmiaru komory bębna z rozmiarem lufy w bruzdach , bo w tym wypadku bęben działa jak kalibrator.

Awatar użytkownika
zbiho
Bywalec
Posty: 139
Rejestracja: pt 04.sie.2017 - 08:23
Lokalizacja: Bochnia
Moja broń: .31"

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: zbiho » czw 03.maja.2018 - 23:19

Raczej błędne rozumowanie, pocisk czy kulę przed zerwaniem z gwintu trzyma tylko krawędź pola, dlatego ważna jest głębokość gwintu i ilość pól, szerokość nie ma znaczenia, tym bardziej powierzchnia styku pocisku z polem czy bruzdą. Najlepiej jakby się wogóle nie stykał, nie byłoby tarcia i oporu i lufa by się nie zaołowiała i nie scierała.Ma to znaczenie tylko dla uszczelniania.

Wycior
Stary bywalec
Posty: 798
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: Wycior » czw 03.maja.2018 - 23:52

Zgadza się że podstawowym czynnikiem trzymającym pocisk w gwincie są krawędzie bruzd/pól, ściślej: boczna powierzchnia bruzd stykająca się z kulą. Oczywiście lepiej gdy bruzd jest więcej, ale tylko do pewnej granicy, bo potem nadmiernie wrasta opór. Długość odcinka, na jakim kula styka się z krawędzią gwintu ma jednak znaczenie fundamentalne, gdyż łącznie z głębokością bruzdy decyduje o bocznej powierzchni styku a tym samym o ścinającym obciążeniu materiału kuli. Po przekroczeniu pewnej granicy materiał jest ścinany a kula się zrywa. Dlatego przy płytszym gwincie potrzebna jest twardsza kula, odporniejsza na ścięcie. Przy pocisku obciążenie ścinające jest mniejsze, bo występuje w nim odcinek cylindyczny i krawędzie styku są dłuższe.

Przy okazji: liczba pól w rewolwerach Uberti zależy od typu. Colt Paterson - 11 pól, Colt Walker i Colt Navy - 7 pól, Remington NMA - 6 pól,

dam
Posty: 24
Rejestracja: czw 03.maja.2018 - 16:09
Moja broń: brak

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: dam » pt 04.maja.2018 - 00:30

Uważam jednak że szerokość pola jak najbardzej ma znaczenie , nie miało by to znaczenia gdyby w bruzdach czyli najszerszych miejscach średnica była jednakowa, ale mowa jest o dwóch producentach gdzie uberti ma większą amplitudę bruzy - pola niż pietta , w pietcie już w momencie wejścia w stożek kula wchodzi po prostu w węższą lufe , to setne mm ale jednak i dlatego przed zerwaniem chroni ją tarcie. Chodzi mi o to jeżeli w tym samym kalibrze lufa jest węższa można stosować płytszy gwint bez obawy zerwania kuli.W uberti jest inaczej ale absolutnie nie twierdze że gorzej .Natomiast zgadzam się że roziązanie pietty lepiej sprawdzi sie przy twardszych materiałach i pociskach o mniejszej powierzchni styku - stozki)

P.S Spróbuj , przepchnąć kule w lufie pietty i uberti - róznica spora , pietta oporniejsza.

Flash
Posty: 62
Rejestracja: śr 08.lis.2017 - 11:32
Moja broń:

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: Flash » pt 04.maja.2018 - 08:36

Wystarczy zamiast kuli załadować pocisk typu conical (nie, nie pełnopłaszczowy) i mamy znacznie lepszą współpracę z gwintem.
Swoją drogą strzel kolego w coś miękkiego i zobacz czy faktycznie "zerwało gwint".

dam
Posty: 24
Rejestracja: czw 03.maja.2018 - 16:09
Moja broń: brak

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: dam » pt 04.maja.2018 - 10:07

Pod conicala trochę za wolny gwint (ok 1-32) , dlatego pisałem o stozku , zresztą stożek jest historyczny (colty). Natomiast wiadomo należy samemu sprawdzać i wybrać optimum , ale chodziło mi tylko o to że samo porównanie gwintu uberti vs pietta bez uwzględnienia innych parametrów jest nie miarodajne .Zresztą z tą głębokościa też bez przesady różnica jest chyba +/- 0,01 moze 0,02.
Tutaj pisałem o gwintach w coltach od pietty , natomiast w remiku gwint o dziwo jest zupełnie inny tutaj pola sa już wąskie a sam gwint ma skręt 1-16 (pół obrotu na lufę 8 cali) , choć w opisie sklepowym jest podany ten sam parametr co w coltach czyli 1-32.

Awatar użytkownika
zbiho
Bywalec
Posty: 139
Rejestracja: pt 04.sie.2017 - 08:23
Lokalizacja: Bochnia
Moja broń: .31"

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: zbiho » pt 04.maja.2018 - 11:07

Przeciez conical to jest stożek.

dam
Posty: 24
Rejestracja: czw 03.maja.2018 - 16:09
Moja broń: brak

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: dam » pt 04.maja.2018 - 12:15

tak , ale profili jest sporo

Flash
Posty: 62
Rejestracja: śr 08.lis.2017 - 11:32
Moja broń:

Re: celnosc broni czarnoprochowej remik 44

Post autor: Flash » pt 04.maja.2018 - 13:07

Proponuję odpalić pierwszy z brzegu balistyczny kalkulator stabilności pocisku, wbić dane np od Lee i zobaczyć ile jest zapasu a potem opowiadać, że gwint za wolny. A jak to metoda zbyt oderwana od rzeczywistości to wystarczy "szczelić parę" i się okaże, że walą prostopadle, więc są stabilne - nie koziołkują.

ODPOWIEDZ