Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Broń długa taka jak karabiny i strzelby.
Wycior
VIP
Posty: 1413
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: Wycior »

@Derek, z podziwem patrzyłem z jakim zacięciem broniłeś straconej pozycji. Burnside schrott, Maynard hot!
Derek
VIP
Posty: 910
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: Derek »

No cóż czego się nie robi dla publiki :P
Na dziś mam dość i przyznaję Maynard hot!
alterjorge
Bywalec
Posty: 137
Rejestracja: ndz 01.lip.2018 - 20:28
Moja broń:

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: alterjorge »

Złomowanie Burnside'a nieco się przesunie w czasie, wiadomo schrott to schrott, tam jego miejsce, ale aktualnie jestem zajęty wytwarzaniem patronów do C&T , które nawet działają :-))). Darku jak otworzysz złomownię to coś Ci tam jeszcze podrzucę prócz Burnisde'a, jak Wycior zrobi kolejny temat co jest schrott :-)))))
Derek
VIP
Posty: 910
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: Derek »

A tu niespodzianka sam Balazs zabrał głos w naszej sprawie :D
https://www.youtube.com/watch?v=e3cm_3Y0dHw
Miłego oglądania :)
alterjorge
Bywalec
Posty: 137
Rejestracja: ndz 01.lip.2018 - 20:28
Moja broń:

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: alterjorge »

Eeee, schrott to jest sam Balazs z jego amunicją. Nie stać go na historycznie zgodne łuski, tylko pcha kulkę w jakąś sztywną prezerwatywę. Mnie brzydzi.
Wycior
VIP
Posty: 1413
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: Wycior »

Tu by się należało kilka słów objaśnienia co tam Balazs wyrabia. Madziar strzela kulą, co wydaje się sensowne, uwzględniając organiczny problem Burnside'a z zapewnieniem pewnego i powtarzalnego wejścia pocisku w gwint lufy. Na amerykańskich forach strzeleckich panuje dość zgodna opinia że Burnside strzela kulą celniej niż oryginalnym pociskiem. Im karabin bardziej zużyty i większe luzy, tym efekt ten powinien być bardziej widoczny. Kula (będąc kulistą) sama się w gwincie scentruje. Zauważmy jednak że na filmie Balazs nie próbuje nawet wsadzić pocisku do gilzy a potem całość załadować do komory. Balazs sypie do gilzy proch, wkłada ją do komory a dopiero na koniec na wierzch gilzy delikatnie sadza kulę i zamyka komorę. Dlatego przypuszczam że Balazs, nawijając o tych "dwóch pierwszych strzałach", ździebko ściemnia. Nie wierzę bowiem że wcześniej nie próbował "po bożemu" załadować kulki do gilzy.

Na filmie ładowanie gotowego naboju wypadłoby o wiele bardziej "cool" - sądzę że o tym pomyślał. Zakładam że przed nagraniem próbował to zrobić, tylko mu nie wyszło. Wiem, bo sam próbowałem. Balazs używa nylonowej gilzy która bardzo dobrze uszczelnia ale pod jednym względem odbiega od oryginału: nie ma wewnętrznego "rowka" czy wgłębienia smarowniczego pod wypukłym pierścieniem (patrz przekrój oryginalnej gilzy kilka postów wcześniej). Balazs mówi o kuli 14.1 mm, Jankesi na ogół używają kuli 0.562 (z kokili Lee, 14.27 mm), ale to bez znaczenia bo obydwie są za duże. Do gilzy wepchnąć się dają (nylon jest bardzo rozciągliwy) ) ale - z powodu braku rowka - rozpychają gilzę na tyle że komory nie da się normalnie domknąć.

Mając taką samą gilzę jak Balazs zrobiłem eksperyment, kalibrując kulkę 0.562 tak długo aż gilza ze wsadzoną kulką dała się załadować bez wysiłku. Stało się to dopiero po zejściu do 14.04 mm:
Obrazek
Strzelanie tak skalibrowaną kulą może wydać się bez sensu gdyż im mocniej ją skalibrujemy tym bardziej staje się "pociskiem". Chodziło jednak o sprawdzenie co trzeba zrobić aby z takiej uproszczonej gilzy dało się sporządzić kompletne i ładowalne bez wysiłku naboje.

@alterjorge: mnie to również brzydzi, ale z mosiężnymi gilzami które widziałem w amerykańskich sklepach (Lodgewood, S&S Firearms) jest podobny problem: też nie mają wgłębienia na smar. Może potrafisz wskazać miejsce gdzie mają w pełni epokowe reprodukcje gilz?
alterjorge
Bywalec
Posty: 137
Rejestracja: ndz 01.lip.2018 - 20:28
Moja broń:

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: alterjorge »

Nie potrafię. Używam tych z S&S Firearms, Lodgewood robi bardziej historyczne, bo z wgłębieniem dennym, ale wymagają tuningowania, więc do mojego schrott'a pasują jak ulał te pierwsze.
Derek
VIP
Posty: 910
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: Derek »

Chyba was Balazs przeczytał bo się zreflektował i na fb taki filmik opublikował https://www.facebook.com/KapszliCapandb ... 1891905882 :P
Wycior
VIP
Posty: 1413
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: Wycior »

Balazs dalej oszukuje, tyle że teraz kładzie kulkę na gilzie mosiężnej. To nie jest "koszerny" sposób ładowania!
Domino81
Posty: 20
Rejestracja: pt 29.wrz.2017 - 16:24
Moja broń:

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: Domino81 »

Wycior pisze: wt 06.paź.2020 - 21:31 Matko, faktycznie mowa tam o gilzach z zaworkami kulkowymi (hamerykańskich!), cokolwiek to znaczy.

Według życzenia sprzedającego karabin miał być celnym antykiem i to mu się najwyraźniej udało. Po wszystkich poprawkach i ulepszeniach karabin prawdopodobnie przestał jednak być cennym antykiem, ponieważ opisane zabiegi mocno obniżają wartość kolekcjonerską.
Skoro koledzy nie wiedzą, to może wyjaśnią, jeśli są jakieś pytania. Nie do końca rozumiem tą szyderkę. Panie Darku, wydawało mi się, że wyjaśniliśmy już pewne kwestie napraw rusznikarskich. Przyznał Pan wtedy rację, co się zmieniło od tego czasu?. Komora nabojowa była naruszona przez poprzedniego właściciela który ewidentnie próbował strzelać z pocisków płaszczowych. To dlatego zdecydowałem się na przedłużenie komory zgodnie ze sztuką.

Każdy przedmuch jest kolejną zmienną. Co złego w zastosowaniu takich a nie innych gilz?
alterjorge
Bywalec
Posty: 137
Rejestracja: ndz 01.lip.2018 - 20:28
Moja broń:

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: alterjorge »

Ależ Kol. Domino, my tu udowadniamy ( właściwie to zakończyliśmy) jaskrawą wyższość Maynard'a nad Burnside'm. Maynard'a jako Maynard'a i Burnside'a jako Burnside'a. Kurioza nas nie interesują.
Wycior
VIP
Posty: 1413
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: Wycior »

Kolego @Domino, bez obrazy, wątek w założeniu był humorystyczny i odrobina szyderstwa była nieodzowna. Tematem były karabinki historyczne w ich pierwotnej, opatentowanej formie. Ze strzelaniem z zabytków niestety sprawa ma się tak że albo zostają zabytkami i strzelają jak mogą albo się je ulepsza, przez co (czasem) strzelają lepiej ale stają się zabytkami w mniejszym stopniu.
Derek
VIP
Posty: 910
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: Derek »

Domino81 ale ja nigdzie nie napisałem, że Twoja przeróbka jest zła i niedopuszczalna. Nie zmieniłem zdania ale na potrzeby tej prześmiewczej dyskusji tylko przywołałem fakt zaworków w Twym karabinie zwłaszcza, że sam wystawiłeś go na sprzedaż. Więcej luzu :D
alterjorge
Bywalec
Posty: 137
Rejestracja: ndz 01.lip.2018 - 20:28
Moja broń:

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: alterjorge »

Problem Maynard'a ( albo i nie Maynard'a ) Kol. Domino jest natury filozoficznej i na tym forum go nie rozstrzygniemy. Jest to zagadnienie w rodzaju paradoksu statku Tezeusza ( powozu, skarpetek czy siekierki) i w zasadzie wymykające się jednoznaczności. Bo trzeba się by zgodzić albo na wariabilizm, albo na statyzm czyli na dwoje babka wróżyła :-)))).
Wycior
VIP
Posty: 1413
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Burnside schrott, Maynard hot, czyli o innowacyjności patentów

Post autor: Wycior »

Obawiam się że bez przeróbki Maynarda z wersji twójwymiarowej na czterowymiarową problemu zaworków nie ruszymy.
ODPOWIEDZ