Westley Richards Monkey Tail's

Broń długa taka jak karabiny i strzelby.
Awatar użytkownika
mar_kow
Stary bywalec
Posty: 555
Rejestracja: pt 16.lut.2018 - 12:18
Lokalizacja: Mazury
Moja broń: skuteczna

Re: Westley Richards Monkey Tail's

Post autor: mar_kow »

alterjorge pisze:
czw 20.lut.2020 - 17:52
Kolego Wycior ten wynalazek do robienia patronów i sam patron do WR zasługuje na najwyższe uznanie. Brawo, po trzykroć brawo !!!
Dlatego nigdy nie zrezygnuję z CP mimo iż za chwilę będę miał pozwolenie na nitro... Umożliwi mi to posiadanie broni CP która "łapie" się "na receptę"...

alterjorge
Bywalec
Posty: 113
Rejestracja: ndz 01.lip.2018 - 20:28
Moja broń:

Re: Westley Richards Monkey Tail's

Post autor: alterjorge »

Po sumie, bo dziś niedziela wziąłem się do robienia patronów. Nie mając tak wysublimowanego oprzyrządowania jak Kol. Wycior, pomagałem sobie paroma drobiazgami, jak wałek bukowy fi 5 mm i obcięta łuska 9,3x74R. Chodziło o wsuwanie przekładki tekturowej między kaszkę a proch, bo patrony do WR Military Match. No i zadziałało idealnie. Koniec wałka lekko posmarowałem klejem roślinnym, krążek tektury się ładnie i lekko trzymał. aplikowałem, na to łuska i wałek jak cofałem to krążek tektury zaczepiał o brzegi łuski i zostawał tam gdzie miał być. Po wsypaniu prochu i lekkim ubiciu, tak samo aplikowałem krążek, zaginałem nadmiar papieru ( jako izolacja od smaru na filcu), klej, filc i gotowy patron do smarowania. I tym sposobem zrobiłem 30 patronów.Filc i tak doklejam, więc najgorsza robota czyli wkładanie przekładki tekturowej szła błyskawicznie. Jak przestanie wiać jadę do Goleszowa poćwiczyć.

alterjorge
Bywalec
Posty: 113
Rejestracja: ndz 01.lip.2018 - 20:28
Moja broń:

Re: Westley Richards Monkey Tail's

Post autor: alterjorge »

Dalej bawię się patronami do WR MT. Dziś naszło mnie, żeby sprawdzić, czy możliwe było rozładowanie karabinu bez zniszczenia patronu. Bo patron historyczny był ładowany po zdjęciu papieru ochronnego, więc ciekawiło mnie, czy w przypadku potrzeby rozładowania patron był niszczony, czy nie. Test na patronie z kaszy rzecz jasna. Bez problemy rozładowuje się WR MT z krótką komorą. Wystarczy przechylić, otworzyć rygiel komory, lekko stuknąć dłonią w zamek i gotowe. Military Match musi mieć przewiązany patron, inaczej nie wyjdzie bez małego rozerwania, tu jest dłuższa komora i patron się musi mocniej ugiąć, robiłem test z patronem bez przewiązania, ale rozładowanie bez zniszczenia patronu się nie udało. Wniosek taki, że co wymyślili w epoce to było dobre. Swoją droga zadziwia mnie wytrzymałość papieru lnianego, taki cienki a mocny.

Derek
VIP
Posty: 854
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Westley Richards Monkey Tail's

Post autor: Derek »

Podaję link do stronki opisującej historię powstania Małpiego Ogona co prawda większość zna ale ku pamięci:
http://www.roaring-forties.co.uk/home/m ... il-history

A tak wyglądały historyczne przyrządy do robienia patronów:
Obrazek

I trochę większe skany:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Oczywiście to nie moje tylko znalezione na forach brytyjskich.

Derek
VIP
Posty: 854
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Westley Richards Monkey Tail's

Post autor: Derek »

https://going-postal.com/2019/02/milest ... -part-six/

a powyżej bardzo fajny artykuł podsumowujący stan naszej wiedzy (tak mniej więcej :?: )

Derek
VIP
Posty: 854
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Westley Richards Monkey Tail's

Post autor: Derek »

https://archive.org/details/riflesandvo ... 1/mode/2up

A tu ciekawa książka o wyposażeniu wojsk ochotniczych i między innymi opisany Małpi Ogon

alterjorge
Bywalec
Posty: 113
Rejestracja: ndz 01.lip.2018 - 20:28
Moja broń:

Re: Westley Richards Monkey Tail's

Post autor: alterjorge »

Robiłem patrony do WR MT ostatnio w sposób nieco zmodyfikowany, tzn. papier na patron przycinałem na taką długość, żeby obejmował i pocisk na 2/3 długości. Po sporządzeniu patrona smaruję pocisk nie zanurzeniowo, ale pędzelkiem papier, który owija pocisk. Metoda świetna, bo odpada problem usuwania nadmiaru smaru, ładnie się to trzyma na pędzelku i dobrze nanosi na papier. Oczywiście smar na gorąco. Robiłem patrony bo zapas sprzed paru miesięcy wystrzelałem w ubiegłym tygodniu w Goleszowie i w Żorach. Zredukowałem naważkę na tarczową, bo bojowa - 50grs- to za dużo dla tego karabinu, teraz daję 35 grs A1 i 15 grs kaszki, żeby długość patronu była odpowiednia. Papier lniany i innego nie chcę, bo ten jest bardzo cienki i bardzo mocny, specjalnie wrzuciłem kilka patronów luzem do skórzanej ładownicy, nosiłem na pasie w czasie kilku pobytów na strzelnicy, nic się nie rozrywa, więc metoda ok
P.S. Miałem nie pisać samodzielnie, ale mnie trudno znaleźć sekretarza, więc...

Derek
VIP
Posty: 854
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Westley Richards Monkey Tail's

Post autor: Derek »

No mamy co raz więcej informacji na temat budowy patronu do Małpiego Ogona ale ja chciałby zwrócić uwagę na ten pasek wzmacniający co zgodnie z epoką robi Tom PuddingObrazek
W efekcie ma dość fajny patron z doklejonym filcem
Obrazek
Jak by to połączyć z innowacją Wyciora - filc wprowadzany do tutki i rozwiązaniem nowatorskim Jorga smarowanie pocisku pędzelkiem sama część z papierem to może byłby to bardzo ciekawy efekt patronu do WR.

alterjorge
Bywalec
Posty: 113
Rejestracja: ndz 01.lip.2018 - 20:28
Moja broń:

Re: Westley Richards Monkey Tail's

Post autor: alterjorge »

Na początku elaboracji amunicji do WR MT też tak robiłem jak Kol. Wycior, tzn. wprowadzałem filc do tutki a nadmiar zaginałem i zaklejałem. Patron wygląda bardzo foremnie, ale... Po wystrzale zdarzało się, że te resztki papieru i filc były doklejone do czoła tłoka i nie zostawały w komorze jak powinny, poza tym dawałem za dużo smaru i wosku i to wszystko brudziło komorę. To jednak ma tak być, że filc musi dotykać czoła tłoka, inaczej komora brudna, słabsze uszczelnienie i nie mamy pewności, że filc zostanie w komorze. Ale mam jeszcze inny pomysł- chodzi oczywiście o foremność patronu, bo takie jak robię sprawdzają się znakomicie, zero niewypałów, filc spełnia swoja rolę, tylko może patrony nie wyglądają tak idealnie równo.Pomyślałem więc, że mogę dać- idąc za pokazanym przez Darka przykładem- papier wzmacniający na odcinku od podstawy pocisku aż po filc. Stosuję tak cienki papier, że nie ma obaw o niewypał, filc będzie ładnie chroniony, ale na obwodzie, cały patron nieco mocniejszy i sztywniejszy. Kusi mnie też jeszcze jedno rozwiązanie- smarowanie tego tego paska wzmacniającego na odcinku styku z filcem, ale smarem do pocisków. No zobaczymy co wyniknie po eksperymentach.
P.S. Pomysł chybiony i niepotrzebna robota. Nic to nie daje, ani nie usztywnia znacząco patrona, ani go foremniejszym nie czyni. Po prostu przerost formy...

Derek
VIP
Posty: 854
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Westley Richards Monkey Tail's

Post autor: Derek »

A znalazłem taki fajny art i to u źródeł :)
http://samilitaryhistory.org/vol052fm.html
Co prawda nie odnaleziono zdjęć Burów z karabinami Monkey Tail's :
A thorough search has not turned up one photograph of a Boer at Majuba using the ‘Monkey Tail’ Westley Richards capping breech-loader rifle. Some must have been used but most photographs show the Westley Richards falling-block rifle breech-loader, which used a number two cartridge of calibre 0,45/0,577 inch bullet.
Ale mogło być tak jak w przypadku naszych powstańców styczniowych każdy chciał się fotografować z nowoczesną bronią najczęściej z karabinem lorenz a w przypadku Burów z nowocześniejszą wersja Westley Richards ‘Free State Martini’.

Derek
VIP
Posty: 854
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Westley Richards Monkey Tail's

Post autor: Derek »

Zostawiam tu link do forum angielskiego gdzie jest dokładnie wytłumaczone jak robić patron do Małpiego Ogona.
https://www.tapatalk.com/groups/british ... 23349.html

Derek
VIP
Posty: 854
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Westley Richards Monkey Tail's

Post autor: Derek »

Od dwóch tygodni i ja jestem użytkownikiem Małpiego Ogona. Mój karabin to praktyczny Bur :) Rocznik bodajże 1873 czyli mógł walczyć pod Majubą ale nie jest to pewne. Zapewne miał go w użyciu jakiś myśliwy bo dołożył nowsze przyrządy celownicze z karabinu Martini-Henry. Nim jednak zaczął strzelać musiał zaliczyć pobyt w klinice Rusznika bo kolba była złamana (może ktoś komuś w łeb przywalił bo wgniecenie jest na końcówce :P )
W każdym razie po wizycie u Cesaroka i jego znakomitej robocie prezentuje się wybornie:
Obrazek

Obrazek

Przewód lufy ma w jednym miejscu skazę ale jak się okazuje nie ma ona wpływu na sam wynik strzelania. Pierwsze moje strzelanie było beznadziejne - pociski latały bokiem, rozrzut no i w ogóle kicha. Drugi wyjazd na strzelnicę był już bardziej zadowalający. Patrony już skleciłem składniej no i miałem już wybraną naważką czyli 40 gr ZS3. Rozrzut się zmniejszył do 10 cm na 50 m z podpórki czyli dalej kiepsko.
Dzisiaj wypróbowałem 3 rodzaje pocisków (nie mam jeszcze pocisków oryginalnych) w średnicy .459" o wagach 400 gr Minie, .460 gr conicale i 530 gr z kokili Pedersoli 303-459.
Wynik na tarczy był taki:
Obrazek

Obrazek

Najcelniejsze okazały się te conicale o wadze 460 gr i długości 1.23" czyli najbardziej zbliżone do pocisków oryginalnych. Praktycznie tylko moje błędy na muszce (no wzrok już nie ten) powodowały, że pociski nie wlatywały w jedną dziurę. Tak miałem 3 w jednym miejscu i dwa niby odskoki ale to mój wzrok.
Nie gorzej latają pociski ciężkie z Pedersoli i chyba na większe odległości będą celniejsze. Nawet te lekkie minie po rozgrzaniu lufy wpadały z rozrzutem tych 6-8 cm. Szczerbina jest szeroka stąd te odchyłki lewo prawo są dość duże.

Z moich obserwacji wynika wniosek by celnie strzelać trzeba zachować wysoki poziom reżimu składania patronów. Poczynając od papieru, długości patronu - uwaga na głębokość osadzenia pocisku, średnicy patronu - nie może być za duża by się nie klinował, średnicy filca do uszczelniania, w moim przypadku starczy 12 mm ale wybijanego samodzielnie a nie kupnego, po smarowanie pocisku i filcu.
Pociski smaruję standardowym smarowidłem Rusznika a filc smarem WR8 czyli zrobiony wedle oryginalnej receptury. Zresztą filc wypycham co strzał to i ładnie smaruje i czyści lufę.
Czy karabin WR/MT Bur jest celny ? Oj tak i to bardzo :D

p.s. na koniec co mi zostało z mych patronów :P
Obrazek

ODPOWIEDZ