Burnside Carbine - Zagadka Rusznika

Broń długa taka jak karabiny i strzelby.
Magua
Bywalec
Posty: 301
Rejestracja: wt 24.paź.2006 - 12:35
Lokalizacja: środek puszczy
Moja broń:

Re: Zagadka Rusznika

Post autor: Magua »

Ostatnią rzeczą jakiej chciałem była nawalanka na Wojciecha. Głupio wyszło, przepraszam.

Dlaczego Rusznik odszedł był z piaskowego forum , rozumiem, choć nie popieram.
Dlaczego odszedł stąd - pojecia nie mam.

Z Burnsidem łatwo nie jest. Sęk w tym,że część modelu nr 4, została wyposażoma w śrubę i stała się teoretycznie modelem nr 5. Można to rozpoznać po biciach.

Jurku, ja też mam tę książkę, ale to nie taka prosta sprawa.

Derek
VIP
Posty: 888
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Burnside Carbine - Zagadka Rusznika

Post autor: Derek »

Tym razem odpowiedź od Rusznika serwuję bez jakichkolwiek zmian w treści no może poza gramatycznymi :P
Zatem oddaję głos naszemu Guru Bronioznawstwa:
Po pierwsze i najważniejsze kolega Magua odgadnął tyko cześć zagadki trafnie pisząc, że jest to 4ty model i wyprodukowano go 7000 sztuk.
Jako jedyny podjął tą trudna walkę w której niestety poległ acz z honorem więc cieszyńskie piwo mu się należy.
W dalszej części rozwiązywania zagadki kolega Magua niestety uparcie i DLYLETANCKO trzymał się BLĘDNEGO datowania produkcji 4tego modelu Burnsida datując go mylnie na lata 1863 do 1864 , o ZGROZO kolega ten podobno ma rzeczoną w temacie książkę [świetna pozycja bronioznawcza], którą jeszcze też pochwalił się Jorg.
Niestety ze smutkiem muszę zauważyć że kolega Magua chyba nie bardzo umie czytać ze zrozumieniem powyższej książki lub nie zna dostatecznie dobrze języka w jakim jest napisana owa świetna książka...co do kolegi Jorga nie będę się tu szerzej wypowiadał gdyż mógłby się poczuć w punkt urażony ogłoszoną prawda.
Panowie-forumowicze oraz inne dyletanckie stwory internetowe w owej rzeczonej książce o Burnside jest CHRONOLOGICZNIE UJĘTE, w każdym dziale z osobna każdy model/typ Burnsida.
W dziale o 4tym modelu jest wyraźnie i dość czytelnie opisane że ów model powstał około polowy 1862 roku oraz wszczęto jego seryjną produkcje około jesieni 1862 roku , armia US otrzymała pierwsze 1000 sztuk karabinków około grudnia 1862 roku . Produkcja 4tego modelu trwała do około polowy 1863 , ostatnie tysiąc lub nieco więcej sztuk dostało nowy MASYWNIEJSZY kurek w kształcie litery S jaki widzimy w późniejszym 5tym modelu Burnside Carbine. Numeracja 4tego modelu rozpoczyna się nieco powyżej 4000 a kończy około 11000.
W drugiej połowie 1863 roku powstał PIĄTY model Burnside Carbine z owa śrubką z boku bloku zamkowego z którą współpracował rowek wyfrezowany z boku bloku zamkowego co ułatwiało manipulacje zamkiem na koniu . Pierwsza seria 5tego modelu Burnside miała te same napisy i punce jak 4ty model karabinka i wyprodukowano go około 25000 sztuk w latach 1863-64.
Następnie ''powstał'' nowy 5ty model tańszy uproszczony technologicznie i materiałowo często MYLNIE zwany modelem ''1864'' z powodu nowej numeracji i napisów oraz punc i DAT wybitych na zamku , powstało w tej serii około 20000 sztuk w latach 1864 no w porywach do przedwiośnia 1865 roku. Większość z tej 2giej serii 5tego modelu karabinka Burnside została przejęta na wojskowe magazyny i NIGDY nie widziała wojny secesyjnej stąd też właśnie w dzisiejszych czasach te karabinki są często widziane/sprzedawane w doskonałym stanie zachowania.

Powróćmy jednak do kwestii powyższej zagadki z forum i tych ''nieszczęsnych'' pięciu różnic pomiędzy 4tym a 5tym modelem Burnsida.
Zarzucać mi można wiele w tym, że jestem często wrednym a nawet złośliwym typem spod gór Beskidu Śląskiego ale to, że ''kręcę'' lub zwyczajnie jestem nieuczciwym i tym podobne przywary uważam za swego rodzaju potwarz więc drodzy forumowi dyletanci z przykrością stwierdzam nie dość, że nie umiecie książek czytać to jeszcze kiepsko u Was z spostrzegawczością gdyż wszystkie pięć różnic jest wyraźnie widoczne na poniżej zamieszczonych fotkach karabinka w zagadce.
Tak więc patrząc na pierwsza fotkę od góry widzimy cały karabinek w tym inny lżejszy kurek niż był stosowany w późniejszym 5tym modelu , brak śrubki w ramie zamka no można też się tu dopatrzeć innego kabłąka dźwigni zamka, który w 4tym modelu ma inny kąt pochylenia i jest nieco lżejszy od późniejszego 5tego modelu.
Druga fotka ukazuje zbliżenie na zamek tu mamy pewność odnośnie braku rzeczonej śrubki z boku bloku zamkowego.
Trzecia fotka widok z góry na zamek i tu mamy wyraźnie ujęte napisy i punce w tym NAPIS NA LUFIE - cast-steel 1862 - oraz wyraźnie zeszlifowanie górnej krawędzi bloku zamkowego nad lufą, które nie występowało już z następnych 5tych modelach Burnside !!! Następna mniej istotna kwestia jest nieco inna płytka [inne wycięcia celownicze] celownika, która już niebyła wstawiana w większości 5tego modelu.
widok ogólny 5tego modelu Burnside
Obrazek

widok 5tego modelu i braku u niego owego wyfrezowania w gorze bloku zamkowego jaki jest w 4tym modelu
Obrazek

widok bloku zamkowego 5tego modelu z śrubą i rowkiem w bloku
Obrazek

5ty model z śrubą i wyfrezowanym z boku bloku zamkowego rowkiem dla prowadzenia.
przy fotke z końcowym nr.90 widnieje opis książkowy z chronologii produkcji Burnside Carbine, niech się Magua uczy !!!!!!!!!!!!! jest to z książki Civil War Carbines autorstwa P. Schiffers'a....4ty model początek produkcji jesień 1862 roku i koniec produkcji to około połowy 1863 roku...
Obrazek

oryginalny rysunek - przekrój naboju do Burnside który byl z TLOCZONEGO mosiądzu pomiędzy ładunkiem prochowym a pociskiem była kartonowa przybitka następnie znajdowało się nieco miękkiego smaru pomiędzy ta przybitka a dnem pocisku.
Obrazek

fotka okazująca różnicę w kształcie korków i kabłąków pomiędzy ''starymi modelami 1 do 4'' a 5tym modelem karabinka.
Obrazek

ujęcie-fotka z różnicami kurka i kabłąków pomiędzy 4tym a 5tym modelem karabinka.
Obrazek

Derek
VIP
Posty: 888
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Burnside Carbine - Zagadka Rusznika

Post autor: Derek »

A oto filmiki wybrane osobiście przez Mistrza:

https://www.youtube.com/watch?v=jjt6P7bPV1I

Pan Eric strzela z Burnside 5ty model...niepotrzebnie ''strasznie trzaska zamkiem i rzuca gilzami''...ale za to celnie strzela od 50 do około 300 metrów w gongi.
https://www.youtube.com/watch?v=1zfO1jQUd9o

Anglik strzela z 5tego modelu i ładnie pokazuje jak pracuje wyrzutnik gilz w zamku oraz czystość i niezawodność tej broni pomimo jej 160 lat...
https://www.youtube.com/watch?v=HHZxyEzdafc

Anglik elaboruje amunicje do swego Burnsida...
https://www.youtube.com/watch?v=BoPLTeoYfoo

...niezły amerykański filmik
https://www.youtube.com/watch?v=HZnjLTEu9gc

A na koniec Guru rzecze:
Tak a propos reszta istniejących filmików o Burnside na Youtube uważam w większości za dyletanckie a niektóre wręcz za debilne.

slowak
Posty: 6
Rejestracja: czw 20.lut.2020 - 16:33
Moja broń: brak

Re: Burnside Carbine - Zagadka Rusznika

Post autor: slowak »

Czwarty rodzaj Burnsde był robiony w starych dobrych czasach. W czasach kiedy niedoróbkę zastępowało się produktem pozbawionych złych cech wieku niemowlęcego. Co by tu nie mówić to była dylatancka partanina . I tą dyletancką partaninę modelu 4 zastąpiono o wiele lepszym modelem 5 . Brak
śrubki w bloku dawał w kość i powodował częste blokady .

PS. ( Czy czyta to jakiś Administrator ? )

Derek
VIP
Posty: 888
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Burnside Carbine - Zagadka Rusznika

Post autor: Derek »

Appendix do Epopei o Burnside Carbine.
Gdzieś w głębinach internetu udało mi się wygrzebać kilka fotek ciekawego egzemplarza Burnside na oko wyglądającego na model 4.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jakież było moje zdziwienie gdy po bliższym i dokładniejszym się przyjrzeniu oraz po konsultacji z Rusznikiem stwierdziłem, że ten oto przedstawiony na zdjęciach egzemplarz co prawda faktycznie jest modelem 4 ale ma taki jakiś dziwny zamek i śrubkę, która występowała dopiero od modelu 5. Ekspert stwierdził, że zapewne była to już XX w. przeróbka broni.
Burnside to taki fajny ciekawy karabin gdzie co chwilę ktoś go poprawiał stąd mamy do czynienia z jego licznymi bo aż 5 modelami. Czym zatem różnił się model 5 od 4 ? Dla mnie przede wszystkim funkcjonalnością. Miał służyć efektywnie w kawalerii a zatem musiał być szybko przeładowywany w czasie jazdy na koniu. Model 4 przeładowywano pochylając go lekko na lufę co stabilizowało zamek i umożliwiało ponowne załadowanie karabinku. Ta pozycja jednak dla jeźdźca nie była zbyt wygodna i dlatego powstał model 5 z śrubką i wyfrezowaniem bloku zamka o czym już wcześniej pisał Rusznik:
W drugiej połowie 1863 roku powstał PIĄTY model Burnside Carbine z owa śrubką z boku bloku zamkowego z którą współpracował rowek wyfrezowany z boku bloku zamkowego co ułatwiało manipulacje zamkiem na koniu .
W każdym razie kawalerzyści dostali już bardziej dopracowany Burnside Carbine, którym mogli manipulować i strzelać z o wiele większą prostotą niż była w poprzednich modelach.
Wracając do tego egzemplarza broni Rusznik zwrócił mi uwagę (no pieron ma oko) , że co prawda kurek, kabłąk dźwigni zamka , charakterystyczne wyszlifowanie górnej krawędzi na bloku zamka nad lufą i charakterystyczna płytka celownicza należą do 4 modelu ale ten karabin prawdopodobnie już w XX wieku ktoś ''ulepszył'' zamieniając oryginalny blok z komorą na nową z 5 modelu, dodając jednocześnie śrubkę do boku bloku zamkowego.

Doszliśmy do wniosku, że dla poważnego kolekcjonera takie coś jak ta hybryda to poważna ujma tak na wartości historycznej jak i wyceny wartości takiego karabinu.

Niestety jakość fotek jest nader kiepska i nic więcej już nie zobaczyliśmy ale kto wie co jeszcze za tajemnice skrywa taki egzemplarz broni.

Przedstawiam to wszystko ku przestrodze kolekcjonerom i zbieraczom między innymi takim jak ja, że łatwo można być zmanipulowany pseudo oryginalnością „składaków” karabinów odtylcowych. Czyli zachowujmy czujność.

Derek
VIP
Posty: 888
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Burnside Carbine - Zagadka Rusznika

Post autor: Derek »

Relacja z pierwszego strzelania z Burnside Carbine
Akcja: z dnia 7.5.2020
Miejsce: strzelnica Goleszów
Czas: nieco po południu
Cel: sprawdzenie sprawności broni i amunicji po 158 latach od wyprodukowania
Strzelec: Rusznik
Dane techniczne:
Broń:
Burnside Carbine
Naważka: 35 i 41 grain prochu A1
Pocisk: wzorowany na oryginale ok. 395 grain plus miękki smar w rowkach
Patron: gilza metalowa ładowana proch+przybitka kartonowa+smar+pocisk
Efekt:
Ogólnie broń spisała się świetnie nie było żadnych niewypałów czy innych technicznych problemów. Wyrzutnik gilz działał bez zarzutów jak i cały zamek. W czasie strzelania lufa nie była czyszczona ani razu ! Dzięki temu sprawdzono mit o progresywnym skręcie gwintu - faktycznie lufa mniej się brudzi.
Serie strzałów oddano z improwizowanej podpórki jaką widać na pierwszej fotce.
Celowniki typu ''bycze rogi'' raczej nie są dobre do strzelania tarczowego. Przy dość słabych ładunkach (35 i 41 grain prochu A1) odrzut był odczuwalny jako slaby do średniego.
Jak widać na zdjęciach komory zamkowej tak po wystrzeleniu pierwszej serii około 13 strzałów brak większych zabrudzeń nagarem. Taki sam stan był po wystrzeleniu ponad 30 patronów. To dzięki bardzo dobremu uszczelnieniu systemu tak pomiędzy lufą a zamkiem jak i od strony kominka.
Amunicja była elaborowana ''bojowo'' z prochownicy jak i samo strzelanie było szybkie, wojskowe a przez to niezbyt precyzyjne ale i tak skupienie widać w każdej serii zastosowanej amunicji.
Wniosek: ten Burnside Carbine ma wyraźnie dobry strzelecki potencjał.

Obrazek
Ogólny widok stanowiska.

Obrazek
Wynik na tarczy [amo z 35 grain A1] ze skupieniem około 6 pocisków, reszta w okolicy 10 cm oraz widok na komorę zamka po wystrzeleniu około 13 strzałów - brak wyraźnych zabrudzeń nagarem.

Obrazek
Widok na kominek w zamku.

Obrazek
Zbliżenie do komory zamka

Obrazek
Tarcza z naważki około 41 grai A1 +- 18 strzałów

Obrazek
Obrazek
Zamek i komora po skończeniu strzelania, oddanych nieco ponad 30 strzałów , lekkie zabrudzenie nagarem.

Derek
VIP
Posty: 888
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Burnside Carbine - Zagadka Rusznika

Post autor: Derek »

Gdzieś gdzie zielone wzgórza wychylając się z pięknych dolin, gdzie słychać głos trombit z hal znad królowej rzek tam w lesie słychać echo pieśni „heloł, heloł Heleńko jako ci się pasie ...” i głuchy, niski grzmot jaki tylko może wydać broń czarnoprochowa. Tam na wzgórzu Jasieniowej wśród świerków i buków jest strzelnica górska i tam właśnie rozegrała się przygoda Rusznika z jego karabinkiem Burnside i rewolwerem Adamsa ale o tym ostatnim to już gdzie indziej poczytacie.
Pogoda była ciepła i było parno jak to w lesie gdy słoneczko czasem praży zza chmur.
Na pierwszy ogień Rusznik wyciągnął karabinek Burnside. Strzelał z zaimprowizowanej podpórki strzeleckiej kilka razy, jednak zauważył, że średnie skupienie wędruje losowo tam gdzie chce. Okazało się, że karabinek dość mocno podskakuje na podpórce. Lufa w tym karabinku Burnside jest dość lekka-cienka co powoduje, że mocno się wygina podczas strzału.
Po zrezygnowaniu ze strzelania z podpórki i przejściu na strzelania w wolnej ręki. Rusznik mocno się zdziwił gdy na końcu okazało się, że wszystkie pociski z różnych naważek amunicji tj.: 35 i 40 grain prochu A1 oraz 40 i 45 grain prochu ZS4 ułożyły się w jedna wielką dziurę koło ósemki po prawej stronie.
Wystrzelił z wolnej ręki około 40 strzałów. Po pomiarach okazało się, że większościowe skupienie na tarczy to owal mniej więcej o wymiarach 6 do 7 cm średnicy. Rusznik z zadowoleniem stwierdził, że to dobry znak - teraz lekka korekta muszki aby skupienie przesunąć w lewo na 10tke i jeszcze jeden wyjazd by przestrzelać karabinek.
Obrazek

Obrazek

ODPOWIEDZ