Kentucky Pedersoli a może coś lepszego?

Broń długa taka jak karabiny i strzelby.
Wycior
Stary bywalec
Posty: 906
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Kentucky Pedersoli a może coś lepszego?

Post autor: Wycior » wt 13.lut.2018 - 21:41

Ciutek pisze:
wt 13.lut.2018 - 21:04
A może jakiś muszkiet kapiszonowy typu Missisipi lub springfield?
Albo np. Enfield, zwłaszcza P1858, a w ostateczności nawet Remington 1863 czyli tzw. Zouave, gdzie jest sporo używek w przystępnej cenie. Z karabinów wojskowych kalibru 0.54-0.58 da się spokojnie postrzelać na 100 m a nawet dalej, z tym że są one przeznaczone do strzelania pociskami kompresyjnymi i/lub ekspansywnymi. Takie z kolei najlepiej odlewać samemu no i kalibracja może okazać się nieodzowna. To jest o jeden-dwa szczebelki trudniejsze od kuli na łatce. Tym niemniej na początek da się z nich popukać z niezłym skutkiem także kulką, chociaż dla historycznych purystów to niekoszerne. Strzelanie może okazać się jednak zauważalnie droższe niż w broni 0.45. Głównym składnikiem ceny staje się ołów, zwłaszcza gdy kupujemy gotowe pociski (co odradzam z różnych względów).

Ciutek
Posty: 13
Rejestracja: sob 11.lis.2017 - 01:18
Moja broń:

Re: Kentucky Pedersoli a może coś lepszego?

Post autor: Ciutek » wt 13.lut.2018 - 21:49

I chyba na to bym się zdecydował. A jak cenowo wychodzi eksploatacja takiego karabinu? Z tego co się orientuję są mocniejsze kapiszony i pewnie więcej prochu idzie.

Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka


Wycior
Stary bywalec
Posty: 906
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Kentucky Pedersoli a może coś lepszego?

Post autor: Wycior » wt 13.lut.2018 - 21:53

Kapiszony 6 mm, typowo RWS 1081. W praktyce niewiele droższe od 4 mm. Proch: dla przykładu moja typowa naważka w P1858 to 40 gr. Pocisk do niego waży ok. 520 gr. Ile kosztują gotowe pociski kalibru 0.58, często, ale niezbyt trafnie zwane Minie, poszukaj sam. Jeżeli będziesz odlewać we własnym zakresie to wypadnie dużo korzystniej, z tym że sensowana kokila to przynajmniej ok. 400 zł (tanie kokile z Lee Precision są w tym przypadku do niczego).
Bardzo przydatnym akcesorium do karabinu wojskowego jest bagnet, który daje mu zdecydowany atut w porównaniu z Hawkenami czy Kentucky. Jak karabin uporczywie sieje poza czarne to zawsze można podbiec do tarczy i dziabnąć w dychę. :-D

Ciutek
Posty: 13
Rejestracja: sob 11.lis.2017 - 01:18
Moja broń:

Re: Kentucky Pedersoli a może coś lepszego?

Post autor: Ciutek » śr 14.lut.2018 - 23:49

Jeszcze pogrzebałem trochę na forum i rzucił mi się w oczy Smith kawaleryjski. Co o nim sądzicie? Wydaje się, że broń prosta w obsłudze po dobraniu pocisku, a i elaboracja możliwa bez posiadania narzędzi. Także Wydaje się poręczny nie tracąc wojskowego rodowodu. Co o nim sądzicie? Dzięki za wszystkie wcześniejsze rady.

Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka


Wycior
Stary bywalec
Posty: 906
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Kentucky Pedersoli a może coś lepszego?

Post autor: Wycior » czw 15.lut.2018 - 00:56

Z broni długiej do przerobienia zostały ci w zasadzie jeszcze tylko dubeltówki i tromblony.

Awatar użytkownika
Szaddam
Bywalec
Posty: 496
Rejestracja: ndz 24.kwie.2016 - 17:06
Lokalizacja: Będzin
Moja broń: .44, .45, .55

Re: Kentucky Pedersoli a może coś lepszego?

Post autor: Szaddam » czw 15.lut.2018 - 06:58

Każda broń CP jest prosta w obsłudze (po dobraniu naważki, pocisku/kuli, flejtucha, smaru, etc.). 8-)

ODPOWIEDZ