karabin zouave 58

Broń długa taka jak karabiny i strzelby.
pilot68
Posty: 13
Rejestracja: pt 01.wrz.2017 - 12:48

Re: karabin zouave 58

Post autor: pilot68 » sob 09.wrz.2017 - 22:03

Nie ma to jak ilustracje.
W sumie to jestem zaskoczony że zdjęcie i ponowne założenie daje takie zmiany na tarczy?

Wycior
Bywalec
Posty: 291
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic

Re: karabin zouave 58

Post autor: Wycior » sob 09.wrz.2017 - 22:27

To wyobraź sobie moje zaskoczenie. Czytałem wcześniej o takiej możliwości ale ją jakoś wyparłem ze świadomości. Skonfundowany efektem na 100 m dwie następne serie strzeliłem sobie rekreacyjnie z ręki na 50 m, gdzie efekt przesuwania ŚPT trudniej było zauważyć. Następnym razem wróciłem na 100 m z celownikiem skorygowanym obliczeniowo o 14 cm w dół i miałem ŚPT parę centymetrów za nisko. Byłem już jednak przygotowany do zajęć i mnie to nie zabiło. Przypuszczalnie ŚPT przesuwał się w dół już podczas pierwszej serii na 100 m (tej z fotografii), co tłumaczyłoby nieco większy niż zwykle rozrzut w pionie ośmiu ostatnich przestrzelin. Dalszej wędrówki ŚPT nie zaobserwowałem. Wygląda na to że lufa potrzebowała pewnej liczby strzałów do ostatecznego "ułożenia się" w osadzie. W Hawkenach, Tryonach itp. taki efekt nie wystąpi, bo tam lufa cięższa i grubsza, osada krótsza a mocowanie lufy na haku do niewyjmowalnego warkocza i na klinach w dobrze zdefiniowanych punktach.

pilot68
Posty: 13
Rejestracja: pt 01.wrz.2017 - 12:48

Re: karabin zouave 58

Post autor: pilot68 » czw 14.wrz.2017 - 22:30

W niedziele próbowałem strzelać.Porobiłem różne naważki,kule poważone.Efekt mizerny.Kule latały po całej tarczy dookoła.Strzelałem po 3 strzały
z tej samej naważki i flejtucha.Nie potrafiłem wyłapać tych lepszych proporcji.Po iluś strzałach coś zaczęło wchodzić w czarne.Oddałem w sumie
ok 37 strzałów i ramie mi wysiadło nie byłem w stanie oddać więcej strzałów.Ramie całe obite,fioletowy siniak :-)
Tak się zastanawiam czy osada się zaczęła układać czy ja zacząłem precyzyjniej celować.
Nie mogłem wypróbować Minie bo nie zdążyły dojść.
Następne podejście będzie z pociskami minie.Rowki wypełnia się smarem,a czy też daje się go od spodu?

Wycior
Bywalec
Posty: 291
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic

Re: karabin zouave 58

Post autor: Wycior » czw 14.wrz.2017 - 22:56

Pocisk Minie kładziesz bezpośrednio na proch. Dupki nie wypełniasz. Jakbyś napchał tam smaru to głównym efektem będzie zwilżenie i neutralizacja pewnej ilości prochu. Natomiast rowki powinny być wypełnione smarem całkowicie i równomiernie. Smar do Minie musi być miękki. Moja metoda to nasmarować rowki z nadmiarem a potem ponownie przepuścić pocisk przez kalibrator. Przy odrobinie wprawy ma się w ten sposób rowki zasmarowane równo z obrysem pocisku. Duże znaczenie ma jednak głębokość rowków - przy bardzo płytkich to może nie zadziałać. Niektorzy preferują smarowanie pocisku Minie bezpośrednio przed wprowadzeniem go do lufy (np. smarowniczką Pedersolego a nawet palcami), ale mi ta metoda nie pasuje gdyż w efekcie mam łapska uświnione i tak śliskie, że kapiszona nałożyć nie potrafię. Przy wkładaniu pocisku do lufy (zwłaszcza jak ciaśniej wchodzi) uważaj, żeby go nie skantować. Miękką "spódniczkę" odkształcić łatwo a to spowoduje mniejszy lub większy odskok. Przydatnym szpejem jest tulejka-starter, ulatwiająca osiowe wprowadzenie pocisku do lufy bez obawy skantowania.

Zastanawiasz mnie z tym obitym ramieniem. Kula kalibru 0.58 waży jakieś 280 gr - połowa z tego co Minie. Kopnięcie nie powinno być dokuczliwe. Jakich naważek używałeś? Strzelając pociskami 526 gr z naważką 40 gr celowo trzymam kolbę przy ramieniu dość luźno, aby ograniczyć podrzut. Mój karabin raczej nie ma masy większej od twojego. Mimo to moje ramię się nie skarży.

pilot68
Posty: 13
Rejestracja: pt 01.wrz.2017 - 12:48

Re: karabin zouave 58

Post autor: pilot68 » pt 15.wrz.2017 - 00:03

Na drugi dzień byłem w sklepie i kupiłem gumową stopkę amortyzującą ( jeden z kolegów taką miał).Było nas czworo strzelających z zouave, tylko ja jestem poturbowany.
Naważki miałem (3,7)-(4,0)-(4,2)-(4,3)-(4,5) gram.Czytam różne posty tutaj (odlewanie kul),dokładność,precyzja.Stwierdzam że te moje kupione z dwóch źródeł chyba nie były zbyt ciekawe.Były obtaczane i miały takie dzióbki z jednej strony.Chyba pozostałość po nadlewce?
Powoli rozglądam się za kokilą,ale nie wiem czy to będzie do kul , czy minie?
Ta tulejka-starter to dobra rzecz,ale nie jestem pewien czy dobrze ją sobie wyobrażam.Rurka o wewnętrznej średnicy dopasowanej do zewnętrznej
średnicy pocisku.A zewnętrzna średnica rurki taka jak zewnętrzna średnica lufy?

Wycior
Bywalec
Posty: 291
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic

Re: karabin zouave 58

Post autor: Wycior » pt 15.wrz.2017 - 00:40

Obrazek
Tu masz zdjęcie mojego startera z tulejką i dwoma nasmarowanymi pociskami. Prowizorka spełniająca swoją funkcję. Wybacz jakość ale robiłem w pośpiechu komórką. Na fotce nie widać że końcowka startera jest wklęsła i ściśle odpowiada kształtowi głowicy pocisku (odlałem z żywicy). W podobną końcówkę zaopatrzyłem pobojczyk. Jeżeli Minie ma płaski wierzch głowicy to taka ekstrawagancja jest oczywiście zbędna. Tulejka ma średnicę minimalnie (o ok. 0.04 mm) większą od kalibru lufy. W ten sposób mogę ją nałożyć na pocisk w pojemniku transportowym i przenieść na koronę nie dotykając go (pocisk trzyma się w tulejce na śladach smaru). Na czoło tulei, stykające się z lufą, jest naklejona ochronna warstwa kartonu. Zewnętrzna średnica tulei nie ma takiego znaczenia, ale w moim przypadku faktycznie odpowiada średnicy lufy. W ten sposób mogę ją łatwo przytrzymać przy koronie lewą ręką, podczas gdy prawą za pomocą startera wypycham pocisk z tulejki do lufy.

Co Twoich naważek to wydają mi się dużo za mocne. Mój ładunek, rozpędzający prawie dwa razy cięższy pocisk do ok. 260 m/s, to ok. 2.6 g. Zastanawiam się czy nie przesadziłeś. Może warto zacząć od 2.5 g. Niewykluczone że Twoje V0 przekroczyło prędkość dźwięku, a to może prowadzić do tubulencji w locie przy spadku prędkości i powrocie w obszar poddźwiękowy.

rusznik
VIP
Posty: 546
Rejestracja: śr 11.paź.2006 - 18:28
Lokalizacja: Cieszyn

Re: karabin zouave 58

Post autor: rusznik » pt 15.wrz.2017 - 09:57

Witam kolege pilot...po pierwsze i najwazniejsze kb.Zouave nie jest przystosowany do strzelania kula to jest karabin do pociskow Minie oraz Wilkinson-Lorenz , dokladnie chopdzi o to ze lufa tego karabinu ma najczesciej bardzo plytki 3 bruzdowy gwint ktory nieutrzyma kuli podczas strzalu=wyrwanie kuli z gwintu i niecelne strzaly!
Owszem mozna [lecz to zasadniczo bez sensu] pokusic sie o cienkie bardzo wytrzymale taki i ciasno spasowane dobrej jakosci kule oraz BARDZO WAZNA KWESTIA trzeba i tak wtedy strzelac z zmniejszonych ladunkow prochowych w przedziale 40-50 grain....duze ladunki prochowe ktore kolega uzyl calkowicie zniweczyly celne strzelanie.
Drugi bardzo wazny krok przed zakupem kokili czy pociskow Mnie lub Lorenz trzeba koniecznie ZMIERZYC kaliber lufy oraz SKRET gwintu!!!
Trzecim krokiem jest tuning broni czyli ''zbendingowanie '' osadzenia lufy w lozu i baczkow oraz tuning zamka i spustu oraz dostrojenie celownikow czasami poprawienie korony wylotu lufy...reszta spraw to tylko kosmetyka.
Dlaczego niewarto meczyc sie z kula w Zouave...dlatego gdyz jest problem tak techniczny jak i prawny gdyz w tym karabinie niedopuszcza sie podczas zawodow MLAIC amunicji w postaci kuli [bo tak bylo historycznie to bron typu Minie].
Co do prochu ZS 3 jakim kolega dysponuje jest to proch o sredniej granulacji [karabinowy] zasadniczo OK ale jednak proponowalb bym ZS 2 drobny pod mniejsze ladunki tarczowo-sportowe 40-50 grain lub ZS4 pod ladunki typowo karabinowe 55-70 grain.
Aby dalej cos konkretnie doradzic musi kolega przedstawic z jakiej firmy jest ten karabin oraz jaki ma kaliber i SKRET gwintu [oraz ilosc bruzd w lufie]...wtedy mozna polecic odpowiednie pociski i ladunki cp.

pilot68
Posty: 13
Rejestracja: pt 01.wrz.2017 - 12:48

Re: karabin zouave 58

Post autor: pilot68 » pt 15.wrz.2017 - 21:37

Kolego "Wycior" dzięki za fotkę.Dziś zrobiłem sobie taką tulejkę z aluminium.Cieszy mnie koncepcja zmniejszenia naważki,będę próbował.
Obrazek
Kolego "rusznik" dzięki za zainteresowanie tematem.
Mój karabin to Zouave kal. .58 ma gwint trzy-bruzdowy (płytki) ,skok 1/66".Nie mogę określić producenta.Produkcja włoska,producent -symbol RI,
rok produkcji 1981.
Obrazek

Wycior
Bywalec
Posty: 291
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic

Re: karabin zouave 58

Post autor: Wycior » pt 15.wrz.2017 - 22:59

Widzę że nie tracisz czasu. Taki gwint, płytki i o małej liczbie bruzd, jest dla kuli bardzo niekorzystny i może tlumaczyć Twoje niepowodzenia, szczególnie przy użytej naważce (pisał Ci o tym kolega rusznik). Zakładam że skręt gwintu sprawdziłeś sam, np. obrotowym wyciorem. Teraz czeka Cię jeszcze tylko możliwie precyzyjne ustalenie RZECZYWISTEGO kalibru lufy, ponieważ bicie .58 opisuje kaliber tylko z grubsza i może odzwierciedlać co najwyżej pobożne życzenia producenta. Przy gwincie o nieparzystej liczbie bruzd taki pomiar jest trochę trudniejszy, tym niemniej da się zrobić ...

pilot68
Posty: 13
Rejestracja: pt 01.wrz.2017 - 12:48

Re: karabin zouave 58

Post autor: pilot68 » sob 16.wrz.2017 - 00:47

Próbowałem zmierzyć suwmiarką ale nie wychodzi mi to.Może trzeba dotoczyć wałek ,który wejdzie w lufę i jego zmierzyć?

Wycior
Bywalec
Posty: 291
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic

Re: karabin zouave 58

Post autor: Wycior » sob 16.wrz.2017 - 00:52

Jeżeli - jak rozumiem - masz możliwość wytoczenia wałka i użycia go jako wzorca to jest to przypuszczalnie najlepsza metoda, z tym że wałek będziesz musiał dotaczać (doszlifowywać) bardzo precyzyjnie, bo potrzeba dokładności 0.001". Wałek powinien być oczywiście z czegoś miększego niż lufa, np. aluminium lub mosiądz. Gdyby jednak toczenie wałka nie wchodzilo w grę, to pozostają inne, "domowe" sposoby. Niektóre z nich wypróbowałem. Przy pewnym wysiłku i staranności udało mi się pomierzyć z dokładnością nie gorszą niż 0.02 mm.

Derek
VIP
Posty: 203
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: Katowice

Re: karabin zouave 58

Post autor: Derek » sob 16.wrz.2017 - 12:54

Metoda jest bardzo prosta bierzesz pocisk nadwymiarowy (z ołowiu) lekko do lufu i wbijasz go na 3-5 mm wyciagasz kleszczami i masz dokładny pomiar za pomocą suwmiarki pół i bruzd :)
Jak pocisk ma za małą średnicę spuczasz go uderzeniem młotka w czubek.

Wycior
Bywalec
Posty: 291
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic

Re: karabin zouave 58

Post autor: Wycior » sob 16.wrz.2017 - 13:35

Tak jest, stosowałem właśnie taką metodę, z tym że zamiast wyjmować kleszczami przed wbiciem przewiercałem pocisk przez środek i wsadzałem tam śrubę z podkładką. Za jej pomocą wyciągałem potem pocisk dokładnie wzdłuż osi lufy. Sądzę że taki sposób obniża ryzyko odkształceń (może przegiąłem, ale pocisk wyłaził idealnie). Pocisk musi wchodzić ciasno, tak aby wypełnił bruzdy. Przed wbiciem dobrze jest nasmarować zarówno pocisk jak i koniec lufy. Suwmiarki też używałem, ale ją trochę dostosowałem (przydała się później do innych celów, jak pomiary kalibratorów). "Macki" zostały oszlifowane i wyoblone, tak że wsadzenie ich do lufy nie grozi jej zarysowaniem:
Obrazek
Pomiar warto powtórzyć parę razy i porównać wyniki. Jak są zbieżne, to można uznać wynik za wiarygodny. Jeżeli nie, to coś sknociliśmy. Dobrze jest pomierzyć dwoma różnymi sposobami aby wyeliminować ewentualny błąd metody.

pilot68
Posty: 13
Rejestracja: pt 01.wrz.2017 - 12:48

Re: karabin zouave 58

Post autor: pilot68 » sob 16.wrz.2017 - 16:47

No to wybieram metodę z pociskiem i przewierceniem go.
Dzięki za podpowiedzi. :ok:

Wycior
Bywalec
Posty: 291
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic

Re: karabin zouave 58

Post autor: Wycior » sob 16.wrz.2017 - 17:57

Skoro tak, to jeszcze sposób na wyjęcie pocisku. Lufa zamocowana pionowo w imadle (podkładki!), stalowa sztanga (ceownik, kątownik, mocny płaskownik) z otworem ok. 7 cm od końca i klocek obok imadła nieco powyżej korony. Sztangę od strony otworu opieramy na klocku, śrubę przekładamy przez otwór, zakładamy nakrętkę i ciągniemy w górę. Np. metrowa sztanga da przełożenie 14:1 - pocisk wychodzi z lufy jak z masła.

ODPOWIEDZ