Odlewanie kul i pocisków

Awatar użytkownika
nerokpl
Bywalec
Posty: 229
Rejestracja: pt 10.mar.2017 - 06:53
Lokalizacja: Piaseczno
Moja broń: Navy 1861 .36, Tryon Target .45

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: nerokpl » czw 28.mar.2019 - 15:52

Tlenki redukowałem po nagrzaniu ołowiu woskiem pszczelim. W trakcie odlewania zbierałem tylko "kożuch" z powierzchni. Temperatura niestety nie była do końca stabilna. Prawdopodobnie ze względu na użyte naczynie. Ma kształt stożkowaty, z mniejszą podstawą. Butla turystyczna z nasadką również nie jest chyba najlepszym narzędziem. Do nalewania użyłem łyżki z naboju CO2. Wycior czy możesz sprawdzić średnicę otworu w swojej łyżce z naboju? Mam wrażenie, że czas wypełniania kokili był zbyt długi przez za małą średnicę otworu.

Wycior
VIP
Posty: 1274
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: Wycior » czw 28.mar.2019 - 17:07

U mnie 4 mm, z tym że łyżki z naboju używam tylko do bardziej problematycznych kokil, jak np. do choinek DP (Sharps), gdzie zdarzają się problemy z ostrymi pierścieniami i podstawą. Wtedy jednak przykładam dziobek naboju wprost do wlewu kokili. Resztę leję zwykłą kielnią z wysokości ~3 cm i jest OK. Poza tym Twoje odlewy wyglądają mi nieźle. Na rozrzut ciężaru znajdzie się jakieś proste wytłumaczenie i remedium. Tych +-0.2%, o których kiedyś pisałem, jest bez problemu osiągalne w kontrolowanych warunkach odlewania, ale - jak twierdzi wielu kolegów - nawet dwukrotnie większy rozrzut nie powoduje zauważalnego pogorszenia wyników (nie mówimy o mistrzostwach i Long Range, che, che). Jakie miałeś skrajne odczyty ciężaru?

Co do bocznego szwu to może mógłby być ździebko mniejszy ale czy ma on głębszy wpływ na strzelanie zależy od przyczyny. Ze zdjęcia trudno to ocenić. Najgorszy przypadek to przesunięcie połówek kokili względem siebie ale w nowej kokili dobrej marki bym się tego nie spodziewał. Czy Twój szew jest wklęsły czy wypukły? Wklęsły świadczyłby o znacznym niedogrzaniu kokili ale Twoje pociski na to mi nie wyglądają. Jeżeli jest wypukły to kokila niedokładnie się schodzi. Obejrzyj powierzchnię styku połówek, zamknij kokilę i popatrz pod światło. Prześwit przeważnie widać. Powodem może być np. malutka kuleczka ołowiu która odprysnęła przy odlewaniu a potem została sprasowana na folię przy zaciskaniu formy. Taka folia może mieć minimalną grubość ale uniemożliwia dokładne przyleganie połówek. Szczelina jest prawie niezauważalna ale jednak powoduje zwiększenie szwu i oczywiście powiększa rozrzut ciężaru. Minimalny, wypukły szew jako taki IMHO jednak nie przeszkadza.

Awatar użytkownika
nerokpl
Bywalec
Posty: 229
Rejestracja: pt 10.mar.2017 - 06:53
Lokalizacja: Piaseczno
Moja broń: Navy 1861 .36, Tryon Target .45

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: nerokpl » czw 28.mar.2019 - 17:51

Wszystkich 155 nie ważyłem (waga jest pewna z dokładności do 1/10 grana, kalibrowana). Nie przeszły mojej segregacji na nie dolewki etc. Szew boczny jest praktycznie niewyczuwalny, bardziej wizualny i wypukły. Bardziej wyczuwalny jest szew na "czole", oceniam na 60-70 mikrometrów, paznokieć już łapie. W mojej łyżce otwór jest 2 mm, dlatego mi się źle odlewało. :) Trochę mnie dziwi różnica w kształcie pomiędzy moją kokilą 308-454, a kolegi kamilgrzy. Średnica pierścieni patrząc od dołu jest progresywna od .445, poprzez .450, do .454. Wygląd na to że powinien zmienić naczynie, kuchenkę na dwupalnikową, powiększyć otwór w łyżce i częściej redukować w trakcie odlewania.
Widziałem gdzieś sposób na podgrzanie kokili na płycie stalowej umieszczonej na drugim palniku kuchenki, może to przetestuję z pirometrem. Temperatura początkowa kokili 250-260 stopni Celsjusza będzie odpowiednia?

Wycior
VIP
Posty: 1274
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: Wycior » czw 28.mar.2019 - 18:44

250-260 C powinno być OK.
nerokpl pisze:
czw 28.mar.2019 - 17:51
Trochę mnie dziwi różnica w kształcie pomiędzy moją kokilą 308-454, a kolegi kamilgrzy.
A to niby dlaczego? Nie czytałeś że DP to firma w pełni profesjonalna? Co robi profesjonalna, międzynarodowa firma? Stawia na międzynarodowy podział pracy i outsourcing. Oznacza to że wszystko co się da zleca poddostawcom. Fundamentalną zasadą jest powierzanie każdego elementu kilku różnym wykonawcom, co daje bezpieczeństwo w razie nawalanki jednego z nich a przy okazji pozwala skuteczniej zbijać ceny. Kokile, jako osprzęt niekrytyczny, na bank są podzlecane, oczywiście międzynarodowo. I tak kokilę kolegi kamilgrzy robił zapewne Ali lub Muhammad a twoją Sadhil albo Bhuvanesh. Trzeba tym biednym ludziom zostawić swobodę twórczą. Nie należy też wymagać żeby od razu umieli czytać rysunki techniczne, zwłaszcza jak mają jeszcze w kościach mozolne wiosłowanie przez Morze Śródziemne. Podziwiajmy ich że w tych warunkach w ogóle coś wykonali. Wyluzuj się! Ciężar pocisku (z grubsza) się zgadza? OK! Dwa rowki smarownicze są? Są! Kokila pasowała do rączek? Super! Nóż się obraca? Jak najbardziej (no może go tylko naostrz, to będzie gładziej odcinał...).

Awatar użytkownika
nerokpl
Bywalec
Posty: 229
Rejestracja: pt 10.mar.2017 - 06:53
Lokalizacja: Piaseczno
Moja broń: Navy 1861 .36, Tryon Target .45

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: nerokpl » czw 28.mar.2019 - 19:32

Dzięki za rady. Zobaczymy co będzie się działo na tarczy i w kolejnym odlewaniu.

Staszek L
Posty: 99
Rejestracja: czw 23.lut.2017 - 18:08
Lokalizacja: Łowicz
Moja broń: Niezawodna

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: Staszek L » sob 30.mar.2019 - 10:06

Gdy odlewam lżejsze pociski to temperaturę na kociołku trzymam 800 stopní F.nic mniej . Nisza nie wchodzi w gre, bo lżejszy pocisk nie dogrzewa kokili i pociski wychodzą sporo lżejsze. A jak dorzucimy do tego nierówe tempo to mamy niezły bigos wagowy.

Awatar użytkownika
nerokpl
Bywalec
Posty: 229
Rejestracja: pt 10.mar.2017 - 06:53
Lokalizacja: Piaseczno
Moja broń: Navy 1861 .36, Tryon Target .45

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: nerokpl » sob 30.mar.2019 - 11:03

426 stopni Celsjusza to już sporo. Nie masz żółtego osadu przegrzania ołowiu? Jakie pociski uważasz za lżejsze?

Zielonorogii
Posty: 60
Rejestracja: pn 24.gru.2018 - 14:11
Moja broń: brak

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: Zielonorogii » sob 30.mar.2019 - 19:38

jeżeli mój termometr nie kłamie to minie i longi leje na 950 stopni :P
bo w tej temperaturze mi wychodzą

pewnie znacie jak nie to warto ściągnąć i poczytać :
Lyman Cast Bullet Handbook
np. tu lub tam :)
http://marvinstuart.com/firearm/Manuals ... Reduce.pdf
https://www.pdfdrive.com/lyman-cast-bul ... 26271.html

Staszek L
Posty: 99
Rejestracja: czw 23.lut.2017 - 18:08
Lokalizacja: Łowicz
Moja broń: Niezawodna

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: Staszek L » sob 30.mar.2019 - 20:16

Pociski, które odlewam w temp 800F o wadze 450, 500 i 530 grs w 95% nie mają rozrzutu wagi większej niż 1grs a nawet 0,5. A pociski o których mówiłem wcześniej to moje maxiballe o wadze 245 grs.

Wycior
VIP
Posty: 1274
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: Wycior » sob 30.mar.2019 - 21:48

Przy czystym ołowiu i właściwie nagrzanej formie temperatura ~420 C zupełnie wystarcza. W tej temperaturze tempo produkcji tlenków jest jeszcze umiarkowane. Piszę o odlewaniu łyżką bo przy dolnozaworowym kociołku z jakością może być gorzej.

Awatar użytkownika
nerokpl
Bywalec
Posty: 229
Rejestracja: pt 10.mar.2017 - 06:53
Lokalizacja: Piaseczno
Moja broń: Navy 1861 .36, Tryon Target .45

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: nerokpl » ndz 31.mar.2019 - 16:50

Wnioskuję, że usuwanie tlenków w trakcie odlewania powinno odbywać się w miarę często.

Wycior
VIP
Posty: 1274
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: Wycior » ndz 31.mar.2019 - 20:45

To kwestia techniki jaką sobie opracujesz. Jeżeli nauczysz się sytematycznie odgarniać łyżką kożuszek na jedną stronę kociołka to po drugiej stronie będziesz miał czystą taflę ołowiu. Redukcja tlenków to nie jakiś bezwzgledny imperatyw. Po prostu trzeba uniknąć nabierania ich do łyżki. Można to osiągnąć fluksując co dwa odlewy albo co dwadzieścia i więcej. W praktyce za częste fluksowanie też nie jest korzystne bo zaburza rytm odlewania, a przerwy obniżają temperaturę formy. Należy działać szybko: kostka wosku do kociołka, 10 sekund na mieszanie/smrodzenie, potem 10 sekund na wyłowienie popiołu i następny odlew.

Awatar użytkownika
nerokpl
Bywalec
Posty: 229
Rejestracja: pt 10.mar.2017 - 06:53
Lokalizacja: Piaseczno
Moja broń: Navy 1861 .36, Tryon Target .45

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: nerokpl » czw 05.gru.2019 - 20:02

Koledzy potrzebuję wymiarów ( np.: średnicy) z łychy do odlewania Lyman Casting Dipper. Pomożecie?

Willie357
Bywalec
Posty: 152
Rejestracja: wt 26.gru.2006 - 21:54
Lokalizacja: Siemianowice Slaskie
Moja broń: liczna

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: Willie357 » wt 10.gru.2019 - 15:15

Jedz do Castoramy na dział firanek i wieszakow do nich.Tam kupisz gotowy półprodukt.

Awatar użytkownika
nerokpl
Bywalec
Posty: 229
Rejestracja: pt 10.mar.2017 - 06:53
Lokalizacja: Piaseczno
Moja broń: Navy 1861 .36, Tryon Target .45

Re: Odlewanie kul i pocisków

Post autor: nerokpl » wt 10.gru.2019 - 18:05

Celowałem bardziej w ogrodzenia kute, akcesoria słupków, zadaszenia.
https://sklep.metalpro.pl/kule-puste/ku ... d-194.html

ODPOWIEDZ