ZS czy Szwajcar

New redneck
Bywalec
Posty: 120
Rejestracja: ndz 13.sie.2017 - 21:49
Moja broń:

Re: ZS czy Szwajcar

Post autor: New redneck » ndz 22.kwie.2018 - 21:47

Kolego tamtap dobrze Ci radzę zmień dealera albo idź wreszcie na odwyk ...
Co do samego prochu to zakupiłem zs3 (2fg) bo akurat szwajcara nie było (dostanę ch3 w przyszłym tygodniu). Z zs3 strzeliłem kilka tarcz na 100 i 50 m i muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczony tym prochem. Jak wyżej wspomniałem sypię go do "mausera" 1857.
Na 50 m najlepiej sprawdza się kombinacja 40 grs (choć będę jeszcze poszukiwał naważki w granicach 35-40 grs) + pocisk z customowej kokili (od Łukasza - polecam) o wadze 432 grs kalibrowany na 13.89 mm (lufa 13.9). W rowkach smar driada nr 13. Wczoraj z wolnej ręki na 50 m udało mi się ustrzelić 92 pkt. Oddałem 52 strzały i każdy ładowało się równie przyjemnie, pociski wpadały do lufy pod ciężarem pobojczyka. Przy 45 grs skupienie zaczęło się rozchodzić a przy 50 już siało. Skupienie z ręki 5 cm. Granulacja prochu dość równa, proch miał troszkę pyłu jednak nie było go aż tyle jak w przypadku Vesuvitu LC. Nagaru po strzelaniu również niewiele - sam nagar miękki łatwy do usunięcia (jednak te czynniki reguluje w znacznej mierze odpowiednie smarowidło). Podsumowując polecam granulację 2fg wszystkim którzy poszukują dobrego prochu do karabinu wojskowego (do którego czeski nawóz kompletnie się nie nadaje). Aby uprzedzić pytania, naważki odmierzane na wadze szalkowej LEE z dokładnością do 0.1 graina. Pociski odlane z dodatkiem 1% cyny (czystego akurat nie miałem) w temperaturze 1000 - 1030 st. F. Pociski nieważone bo nie miałem na to czasu (odrzuciłem jedynie kilka tych które miały wyraźne wady odlewnicze). Miniaki smarowane na 2 razy - przed i po kalibracji.
Co do poziomu na Polskich forach cp to sięga on dna i 2 metrów mułu ... (choć na beżowym jest zdecydowanie lepiej, ba nawet są tam wątki które da się czytać jak dobrą książkę np. "Vademecum użytkowania Whitworth rifle")
Jednak na tym forum każda dyskusja z góry wyglądająca na sensowną kończy się gównoburzą i pyskówką ignorantów pokroju tamtapta.

Pozdrawiam serdecznie kolegów ze Śląska i do zobaczenia na "majówce" w Jaworznie.

ODPOWIEDZ