Patrony z foli metalowej

rusznik
VIP
Posty: 593
Rejestracja: śr 11.paź.2006 - 18:28
Lokalizacja: Cieszyn
Moja broń:

Patrony z foli metalowej

Post autor: rusznik » ndz 05.lis.2017 - 17:08

Idzie zima i moze ktos sie pokusi na robienie takiej EPOKOWEJ amunicji do rewolwerow jaka byly patrony z foli cynowej...
Oto link do strony w ktorej jest to dosc dobrze opisane www.firearmshistory.blogspot.com/2015/1 ... idges.html
W ''googlarce'' mozna tez sobie wpisac tytul - tin foil cartridge...conieco mozna tam wyszukac na ten temat.

Warto tu nakreslic o co ogolnie chodzilo i jak to wygladalo...prawdopodobnie wszystko zaczelo sie zasprawa amerykanskich prob nad rozna amunicja patronowa w latach 1840tych gdzie pojawil sie S.Clot oraz prawdopodobnie jego pomysl na patrony robione z foli metalowej [ w tym z foli cynowej] jest to dosc ogolnikowe opisane w linku ktory zamiescilem powyzej. Nastepnie S.Colt trafil okolo 1854 roku na angielska firme Eley która miedzy inymi produkowana najlepsze w epoce kapiszony ktore zreszta masowo zamawiali Amerykanie w tym firma Colt. Z współpracy z Anglikami i S.Coltem powstala nowa amunicja patronowa fabrykowana z cienkiej foli cynowej. Patrony te byly wodootporne i latwo ladowane w CALOSCI do komory bebna rewolweru , kapiszon bez przeszkod przepalał cienka cynowa folie. Anglicy opatentowali nowa amunicje z cynowej foli w 1855 roku i masowa ja wytwarzali tak na potrzeby armi jak i na rynek cywilny az do lat 1880tych. Amunicja ze wzgledu na uzycie foli cynowej byla nieco drozsza od paperowej czy ''skorkowej'' wersji jednak miala szereg zalet w tym wodootpornosc i latwosc fabrykacji. Anglicy twierdza ze filia cynowa produkcji krajowej [UK] byla nieco grubsza i ogolnie gorsza od inportowanej foli cynowej z Niemiec stad tez i cena na ta amunicje w granicach 1,5 centa-[cena na rynku USA] za sztuke/patron do Colta Navy.
Anglicy rowniez testowali takie foliowe patrony do broni odprzodowej i kapiszonowych odtylcowek , uznano jednak ze w broni odprzodowej zdazaja sie nieporzadane zabrudzenia no i kwestia ceny za takie patrony gdzie sila rzeczy zuzywano sie wiecej deficytowej foli cynowej.
Firma Colt zamowila w angielskim Eley po 1855 roku okolo 2.000.000 sztuk foliowych patronow do rewolwerow oraz okolo 3.000.000 sztuk kapiszonow tej firmy.Angielska armia na poczatku testowala foliowa amunicje do roznej broni w tym rewolwerow i czesciowo ja przyjela podczas Wojny Krymskiej jednak okolo 1860 roku preferowano ''skin'' patrony do rewolwerow pakowane w papierowej gilzie-ochronce zreszta podobnie byly pakowane patrony foliowe.

Co do wodootpornosci patronow fabrykowanych z foli cynowej to mozna bylo je wrzycic na kilka minut do naczynia z woda i wyjac=zaladowac bez szkody na ich sprawnosci. Budowa foliowej patrony to zwinieta na odpowiednim stozkowym trzpieniu folia cynowa do niej wsypywano proch i nastepnie osadzano u wylotu gilzy pocisk stozkowy z rowkiem , na tym rowku pocisku folie zaciskano , pocisk smarowano po wierzchu...taka patrone umieszczano w gilzie-ochonce wykonanej z papieru warstwowego , specjalna tasiemka ulatwiala wysuniecie foliowej patrony z gilzy.Z epokowych testow mozna wnioskowac ze folia cynowa na patrone najczesciej niebyla laczona klejem w calosc lecz ''trzymala sie kupy'' za sprawa zacisniecia foli.
Dzis patrony z foli cynowej sa bardzo rzadko spotykane ze wzgledu ze mniej ich wyprodukowano niz papierowych i ''skin'' odpowiednikow.
100_2107 (Kopiowanie).JPG
Jesli idzie o wspolczesne realia i potrzeby strzelcow folie cynowa mozna smialo zastapic tansza i powszechna folia z aluminium...ciekawe czy ktos sie pokusi na ten eksperyment i przekaze nam swe doswiadczenia ?
100_2106 (Kopiowanie).JPG

gondoljerzy
Posty: 81
Rejestracja: czw 09.mar.2017 - 13:35
Moja broń:

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: gondoljerzy » ndz 05.lis.2017 - 18:42

Patrząc na rysunki, to wygląda na wytłaczane, cynowe kubeczki. Okrągłe denka wydają się to sugerować. Przy wytłaczaniu denko było by cieńsze, a cylindryczne ścianki grubsze. Ciekawe co się działo z cyną po wystrzale? Wydmuchiwało ją, czy zostawała w bębenku? Z folią aluminiową może być różnie. Zainteresowani musieli by poeksperymentować.
Dla porównania:
Ciepło topnienia cyny 59kJ/kg, ciepło topnienia aluminium 398kJ/kg.
Temperatura topnienia cyny 232 C, temp. topnienia aluminium 660 C.

rusznik
VIP
Posty: 593
Rejestracja: śr 11.paź.2006 - 18:28
Lokalizacja: Cieszyn
Moja broń:

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: rusznik » ndz 05.lis.2017 - 20:00

Kolego gondoljerzy patrony NIEBYLY wytlaczane z foli cynowej tylko zwijane podobnie jak patrony z PAPIERU !!! Na rycinach tego niewidac ALE natomiast dosc dobrze widac na fotkach zachowanych epokowych sztuk , no i wynika to tez z epokowych opisow...wiec prosze nietworzyc mi tu dyletanckich teoryjek panie kolego :!:
Epokowe opisy z testow strzeleckich mowia ze folia cynowa w zaleznosci od jej grubosci zostawiala nieco wiecej resztek i zabrudzen w stosunku do analogicznych patronow zrobionych z zwyklego papieru.Wyglada na to ze w wiekszosci folia cynowa byla wyrzucana z lufy w postaci strzępków jak przy patronie papierowym...
Co do foli aluminiowej to moim zdaniem powinna owiele lepiej sie sprawowac niz epokowa folia cynowa ze wzgledu ze jest prawdopodobnie ciensza lecz mocniejsza mechanicznie oraz aluminium nie topi sie tak latwo jak cyna wiec zabrudzenia beda mniejsze z tego powodu. Mysle ze warto z folia aluminiowa nieco poeksperymentować.

gondoljerzy
Posty: 81
Rejestracja: czw 09.mar.2017 - 13:35
Moja broń:

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: gondoljerzy » pn 06.lis.2017 - 08:42

Spokojnie, skoro piszesz zwijane, to znaczy że zwijane. Swoją drogą, zdobycie dzisiaj stosunkowo cienkiej folii cynowej nie jest wielkim problemem. Tylko cena nieporównywalna do aluminiowej.
Np: https://www.dt-shop.com/index.php?id=22 ... g=2&aw=125
Przy przechowywaniu cyny w niższych temperaturach problemem może być "zaraza cynowa". W drugiej połowie XIX wieku zjawisko to było już znane i do produkcji patronów z pewnością nie używano czystej cyny. Najprędzej stop z dodatkiem ołowiu.
Ostatnio zmieniony pn 06.lis.2017 - 09:37 przez gondoljerzy, łącznie zmieniany 1 raz.

Biker
Bywalec
Posty: 165
Rejestracja: pn 16.maja.2016 - 11:34
Moja broń:

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: Biker » pn 06.lis.2017 - 09:32

Dobra informacja. Chyba się pokuszę wykonanie takich patronów.

Derek
VIP
Posty: 394
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: Derek » pn 06.lis.2017 - 20:38

A to ciekawostko no tego nie wiedziałem :) Ciekwae jak to by się sprawdziło w odprzodówce ? Masz Ruszniku więcej info na temat zastosowania tej foli w karabinach wojskowych ?

Stefanek
Bywalec
Posty: 373
Rejestracja: śr 20.sty.2016 - 16:16
Lokalizacja: niedaleko Warszawy
Moja broń:

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: Stefanek » pn 06.lis.2017 - 21:15

W kwietniu 1840 roku na zlecenie rządu USA prowadzono eksperymenty z cynfoliowymi nabojami w broni strzeleckiej (muszkietach) i armatach 6-funtowych. Po testach, komisja składająca się z oficerów Wojsk Lądowych, Marynarki Wojennej i Korpusu Piechoty Morskiej potwierdziła użyteczność nabojów cynfoliowych w broni strzeleckiej, jednocześnie nie zalecając ich użycia w artylerii. Na podstawie tej rekomendacji, w 1843 roku Armia USA zamówiła u S. Colta 250 tys. cynfoliowych nabojów muszkietowych (co notabene pozwoliło mu utrzymać się w biznesie po bankructwie fabryki w Paterson w 1842 roku), do dalszych testów w warunkach polowych. To tak bardzo w skrócie.
Jak się te próby zakończyły możemy się domyślać (chyba, że w książce rusznika jest to opisane dokładnie) - naboje cynfoliowe nie upowszechniły się na wielką skalę i nigdy nie zastąpiły papierowych.

rusznik
VIP
Posty: 593
Rejestracja: śr 11.paź.2006 - 18:28
Lokalizacja: Cieszyn
Moja broń:

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: rusznik » wt 07.lis.2017 - 17:22

Witaj Derek...robiono w epoce takie proby z patronami foliowymi do b. odprzodowej jednak folia cynowa wtedy jak i dzis była/jest dosc drogim materialem i to byla podstawowa przyczyna zarzucenia tego pomyslu dla armi. Testy wypadaly pomyslnie folia cynowa dawala podobne zabrudzenie jak papierowe patrony jednak gdyz okolo 1860 wprowadzono papierowe patrony impregnowane szelakiem i innymi podobnymi substancjami folia cynowa strzacila swa pozycje jako material wodootporny...szerzej uzywano tego patentu w patronach rewolwerowych gdzie sila rzeczy mala ilosc foli byla potrzebna do ''skrecenia'' takiej tutki...ekonomia i jeszcze raz ekonomia.
Jednak caly czas sugeruje ze dzis mamy prawdopodobnie lepszy oraz napewno kilkakrotnie TAŃSZY material w postaci foli ALUMINIOWEJ...i tu mysle ze warto poprobowac :-)

Biker
Bywalec
Posty: 165
Rejestracja: pn 16.maja.2016 - 11:34
Moja broń:

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: Biker » śr 08.lis.2017 - 09:46

Była próba, wczoraj kolega opisywał na Facebooku. Resztki folii zostają w bębnie i przed każdym strzałem trzeba je wydłubywać z komór. Także patent się średnio sprawdził. Ale jest szansa, ze użył za grubej folii ale i tak chyba średnio to wyszło.

Stefanek
Bywalec
Posty: 373
Rejestracja: śr 20.sty.2016 - 16:16
Lokalizacja: niedaleko Warszawy
Moja broń:

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: Stefanek » śr 08.lis.2017 - 12:25

Rezultat dokładnie taki jak 170 lat temu - nie mogło być inaczej. Komisja, o której wspomniałem zdecydowanie odrzuciła "blaszane" naboje w artylerii właśnie z powodu dużej ilości resztek folii, pozostających po strzale w lufie. Chociaż w armatach 6-funtowych testowano z pewnością folię dużo grubszą i wytrzymalszą niż używaną w broni strzeleckiej.
A tak w ramach ciekawostek historycznych warto też wspomnieć o innych próbach związanych z poszukiwaniem wodoodpornego materiału na naboje. Trochę to off topic, ale chcę tylko sprawę zasygnalizować, więc pewnie nie warto tworzyć nowego tematu. Myślę mianowicie o nabojach płóciennych ze specjalnie apreturowanego płótna lnianego do karabinów Sharpsa (nie tylko, ale szarpsy to każdy kojarzy ;-)) i nabojach ze... świńskich flaków! Odpowiednio spreparowane jelita zwierzęce wydawały się dobrym materiałem - wytrzymałe, wodoodporne, no i kształt taki od razu odpowiedni, nic nie trzeba skręcać. Wykonywano takie naboje do rewolwerów i karabinów, w tym odtylcowych. Ale jakoś się też nie przyjęły :-)

Derek
VIP
Posty: 394
Rejestracja: pt 13.maja.2016 - 22:03
Lokalizacja: www.celpal.org
Moja broń: brak

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: Derek » śr 08.lis.2017 - 16:24

Co do folii aluminiowej to mom jeden problem mianowicie tlenki aluminium działają jak korund. Chyba skurka nie warta wyprawki by sobie niszczyć lufę :(

Wycior
Stary bywalec
Posty: 1012
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: Wycior » śr 08.lis.2017 - 17:21

Dobra uwaga, ale nie każdy tlenek glinu to korund - to tylko jedna z jego postaci polimorficznych. Korund nie powstaje sam z siebie - potrzebny jest zwykły tlenek glinu, wyprażony w temperaturze ok. 1000C. Pytanie czy procesy podczas wystrzału w komorze nie przebiegają za szybko aby korund powstał. Inne postacie tlenku glinu takich własności ściernych nie mają. Może znajdzie się chemik-fachowiec, który nas tutaj, dyletantów, oświeci?

Awatar użytkownika
drizzit
Posty: 35
Rejestracja: pn 04.wrz.2017 - 11:48
Lokalizacja: SH
Moja broń: .177 .36 .44

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: drizzit » śr 08.lis.2017 - 17:41

Biker pisze:
śr 08.lis.2017 - 09:46
Była próba, wczoraj kolega opisywał na Facebooku. Resztki folii zostają w bębnie i przed każdym strzałem trzeba je wydłubywać z komór. Także patent się średnio sprawdził. Ale jest szansa, ze użył za grubej folii ale i tak chyba średnio to wyszło.
Tu chyba raczej o temperaturę topnienia chodzi.
Aluminium 660*C a cyna "tylko" 232*C co przy temperaturze spalania prochu 2200*C chyba robi różnicę.

Biker
Bywalec
Posty: 165
Rejestracja: pn 16.maja.2016 - 11:34
Moja broń:

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: Biker » czw 09.lis.2017 - 09:59

Dla naszych zastosowań (poza ochron ą miru domowego i noszeniem zapasowych patronów w kieszeni kurtki :) ) idealnie sprawdzają się patrony papierowe i próbówki , prochownice it. Dla mnie te patrony z folii to kolejna ciekawostka w temacie hobby.

Awatar użytkownika
drizzit
Posty: 35
Rejestracja: pn 04.wrz.2017 - 11:48
Lokalizacja: SH
Moja broń: .177 .36 .44

Re: Patrony z foli metalowej

Post autor: drizzit » czw 09.lis.2017 - 19:45

Masz rację, fiolki są bardzo wygodne. O papierowych patronach nie chciałbym na razie pisać, bo jeszcze nie opanowałem sztuki poprawnego ich robienia. Muszę najpierw odpowiednie kopytko zrobić, bo to dostępne w sklepach, drukowane, jest daremne.
A patrony z cynfolii, to faktycznie ciekawostka "z epoki" Wiele czerpiemy z tamtych czasów, warto więc czasem coś odtworzyć (choć nie zawsze udaje się modyfikacja)

ODPOWIEDZ