Papier na owijki

variag
Posty: 56
Rejestracja: sob 08.gru.2007 - 16:23
Moja broń:

Re: Papier na owijki

Post autor: variag » wt 14.maja.2019 - 11:33

Skończyłem właśnie owijać pociski minie do Enfielda. Muszę poczekać aż wyschną (bo owijałem na mokro) i kolej na kąpiel w roztopionym smarze. A w najbliższym czasie próby naważek na strzelnicy. Nie mam wprawdzie nadziei na skupienie 1 MOA, ale próbować zawsze warto :D
Obrazek

variag
Posty: 56
Rejestracja: sob 08.gru.2007 - 16:23
Moja broń:

Re: Papier na owijki

Post autor: variag » ndz 19.maja.2019 - 17:44

Nadszedł czas na podsumowanie celności tych owijanych pocisków. Mi niestety w Enfieldzie się nie sprawdziły choć wchodziły dość suwliwie bez zbytniego oporu. Czasem po strzale kilka metrów od wylotu lufy opadał owijkowy papier.
Pierwsza tarcza to dwie serie trzystrzałowe z dwóch różnych naważek (48 gr ta wyższa - nastawa 1 i 53 gr i nastawa 0 celownika) i dwóch różnych nastaw celownika. Jeden pocisk uderzył jako skośnik więc dostrzeliłem. Tarcza druga to już łącznie cztery serie z różnych naważek i piąta seria (to te 4 strzały w czarnym) sprawdzony pocisk ze sprawdzoną naważką strzelony stojąc bez podparcia. Pociski w owijce bardzo mocno ściągały w lewo, a teoretycznie miały optymalną długość, optymalną masę i dopasowaną owijkę do kalibru lufy i dobrze były nasmarowane. Więc mam zmarnowane trochę prochu, trochę ołowiu, trochę czasu ale zdobyte doświadczenie :D
Obrazek
Obrazek

Wycior
VIP
Posty: 1132
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Papier na owijki

Post autor: Wycior » pn 20.maja.2019 - 11:07

Moja owinięta amunicja dość podobna (zewnętrznie) do Twojej, tyle że pociski innego typu.
Obrazek
Pierwsze doświadczenia też podobne do Twoich - spory, porównywalny rozrzut. Mam wrażenie że problemem może być sama owijka, oddzielająca się od pocisku zbyt późno i w niekontrolowany sposób. Znalezione kawałki owijki wskazywały że pocisk "złapał" gwint. Tyle, że kawałki te miały dość nieregularne kształty i znajdowały się w dość zróżnicowanej odległości od lufy - od paru metrów (przeważnie same denka) do ponad 10.

W epoce nad odrzucaniem owijki również musieli główkować. W oryginalnym przepisie na patrony do Enfielda stosuje się dwa rodzaje papieru o różnej gramaturze - na zewnętrzną owijkę osobny. Co więcej, w zewnętrznej owijce, na wysokości pocisku, przewidziano 3 równoległe nacięcia, które miały ułatwiać odrzucanie owijki po strzale:
Obrazek
W pierwszym podejściu pominąłem te nacięcia. Użyłem też cienkiego papieru pakowego, przy którym - dla uzyskania pożądanej grubości owijki - wypadło ok. 3.5 zwoju. Możliwe że trzeba przywiązać większą wagę do oryginalnego projektu, w którym wychodziły jakieś 2 zwoje, i dobrać grubość papieru.

Zastanawiam się czy sposób z klejeniem na mleko (kazeina!), sensowny przy Sharpsie, jest korzystny przy owijkach. Sklejenie owijki w monolityczną, sztywną tubę być może także utrudnia jej szybkie oddzielanie po opuszczeniu lufy.

variag
Posty: 56
Rejestracja: sob 08.gru.2007 - 16:23
Moja broń:

Re: Papier na owijki

Post autor: variag » pn 20.maja.2019 - 11:17

W przypadku moich pocisków dwa zwoje papieru do pieczenia to maksymalna grubość pocisku umożliwiająca jego suwliwe wciśnięcie do lufy. Może spróbuje kiedyś zrobić partię pocisków z owijką w oparciu o papier śniadaniowy. Ten do pieczenie nie nasiąkał wcale smarem, przed załadowaniem pocisku dałem na wylot lufy odrobinę smaru, ale widać niewiele to pomagało. Kształt owijki mam jednak nieco i może pokombinuję z kierunkiem owijania pocisku. Ale to dopiero kiedyś w wakacje.

ODPOWIEDZ