Pytanie: który remington?..

Generalnie broń krótka taka jak rewolwery oraz pistolety.
czarek00
Posty: 26
Rejestracja: pn 15.mar.2010 - 17:37
Lokalizacja: Koszalin
Moja broń:

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: czarek00 » pn 06.maja.2019 - 08:30

Derek pisze:
pn 06.maja.2019 - 08:05

Smar dajemy na kule zgodnie z przepisami ma chronić przed przypadkowym odpaleniem i smarować lufę i oś.
I zmiękczać nagary gromadzące się w lufie.

jedna_brew
Posty: 41
Rejestracja: pt 22.cze.2018 - 15:04
Moja broń: Remigton NMA x 2, Colt SAA

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: jedna_brew » pn 06.maja.2019 - 13:22

hmm... tak na mój chłopski rozum - przed przypadkowym odpaleniem raczej chroni kaszka jako bufor pomiędzy kulą a prochem. smar (przynajmniej mój, domowej roboty wykonany wg receptury z blackpowder.pl) po wystrzeleniu pierwszej kuli pod wpływem gorących gazów uchodzących pomiędzy lufą a komorą bębna po prostu znika z pozostałych kul, zostają tylko jakieś śladowe ilości, a na dodatek z każdym kolejnym strzałem zmniejsza się ilość smaru na niewystrzelonych jeszcze kulach.

smar zdecydowanie zwiększa niezawodność (np. wyjęcie bębna w remiku) i ułatwia późniejsze czyszczenie poprzez wiązanie w sobie nagaru, ale nie wydaje mi się, żeby szczególnie chronił przed jednoczesnym odpaleniem wielu komór.

Awatar użytkownika
mar_kow
Bywalec
Posty: 345
Rejestracja: pt 16.lut.2018 - 12:18
Lokalizacja: Mazury
Moja broń: skuteczna

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: mar_kow » pn 06.maja.2019 - 13:41

jedna_brew pisze:
pn 06.maja.2019 - 13:22
[...] po wystrzeleniu pierwszej kuli pod wpływem gorących gazów uchodzących pomiędzy lufą a komorą bębna po prostu znika z pozostałych kul, zostają tylko jakieś śladowe ilości, a na dodatek z każdym kolejnym strzałem zmniejsza się ilość smaru na niewystrzelonych jeszcze kulach.
[...]
Część ulega "wydmuchaniu" ale część roztopiona wnika w szczeliny uniemożliwiając przeniesienie płomienia. Jest spora zależność pomiędzy gęstością smaru a ochroną komór przed zapłonem. Za rzadki zostanie w całości "wydmuchany", za gęsty też niedobrze... W tym cala filozofia... :pomysl:

Wycior
VIP
Posty: 1132
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: Wycior » pn 06.maja.2019 - 13:55

jedna_brew pisze:
pn 06.maja.2019 - 13:22
przed przypadkowym odpaleniem raczej chroni kaszka jako bufor pomiędzy kulą a prochem
Przed przypadkowym odpaleniem chroni przede wszystkim chroni kula, szczelnie - tzn. ciasno, plastycznie wciśnięta w komorę. Smar tylko wspomaga to uszczelnienie i stanowi dodatkowe zabezpieczenie na wypadek niedokładnie wpasowanej kuli.

Awatar użytkownika
JamagicUSA
Posty: 9
Rejestracja: pn 29.kwie.2019 - 19:46
Moja broń: SF Optimo

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: JamagicUSA » wt 07.maja.2019 - 02:16

Rozumiem, ja znalazłem informacje które mówią, że smar dawany pod kulę również zabezpiecza przed przypadkowym przeskoczeniem ognia do sąsiadujących komór bębna a ponoć smaruje lepiej.. ale pewnie jest tak jak mówisz, smar na kulę.

Awatar użytkownika
RedGuy
Stary bywalec
Posty: 500
Rejestracja: pn 14.sie.2017 - 21:40
Lokalizacja: Kamieńsk
Moja broń:

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: RedGuy » wt 07.maja.2019 - 13:48

Ja kładę pod bo łatwiej wcisnąć kulę - tak mi się wydaje, ale przetestuj sam.

raguel
Posty: 95
Rejestracja: czw 09.lis.2017 - 02:17
Moja broń:

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: raguel » wt 07.maja.2019 - 17:36

Smar na kule, bo inaczej ubabrzesz proch tym smarem i będzie różnie odpalał, psując skupienie. Wyjątkiem są smarowane przybitki, popularne za oceanem, stosowane podobnie jak przy strzelaniu z broni odprzodowej (tu także łatę należy posmarować, ew. poślinić), ale ładowanie samej pajdy smaru w komorę na proch nie jest dobrym pomysłem, no chyba że na kaszę.
Smar smaruje kule (co ma znaczenie w ich drodze przez lufę), rozpuszcza nagar i uszczelnia komory bębna - z jednej strony uniemożliwiając przeskoczenie iskry (co ma znaczenie dla nas dziś na strzelnicy), a z drugiej zabezpieczając proch przed wilgocią (było to ważne w czasach gdy załadowana broń była noszona przez różne służby w różnych warunkach). Filcowe przybitki używane były do uszczelnienia ale tyczy się to raczej samej chwili wystrzału i zmniejszenia powstających wtedy przedmuchów. Dziś częściej używa się kaszki, z którą jest mniej zachodu, działa podobnie, a co najważniejsze można jej nasypać tyle ile się chce, stosując jednocześnie mniejsze ładunki prochowe pozostawiając kule blisko czoła bębna, co ogranicza odrzut broni, prędkość pocisku w lufie i pozwalając na uzyskiwanie lepszych wyników na tarczy.

Zauważyłem że wokół kaszki, smaru i przybitek narosło wiele mitów, większość hobbystów nie ma do końca pojęcia czemu służą, po prostu są stosowane "bo w internecie tak kazali". Może to temat do innej dyskusji.

Awatar użytkownika
RedGuy
Stary bywalec
Posty: 500
Rejestracja: pn 14.sie.2017 - 21:40
Lokalizacja: Kamieńsk
Moja broń:

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: RedGuy » wt 07.maja.2019 - 21:25

No oczywista że na kaszę, mój błąd nie dopisałem.

PosiadaczProcy
Posty: 5
Rejestracja: pt 10.maja.2019 - 14:10
Moja broń: brak

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: PosiadaczProcy » pt 10.maja.2019 - 20:14

Witam Szanowne Czarnoprochowe Towarzystwo Strzeleckie! Co prawda jestem dopiero kandydatem na posiadacza ale zanim się nim stanę tu i tam czytam co się da czyli co "w temacie" piszą doświadczeni wyjadacze czarnego prochu...
Mam pytanie: jak to jest z myciem rewolweru po strzelaniu? Czy do każdego rzetelnego mycia należy rozkręcać osłonę mechanizmu spustowo-kurkowego gdzie też przecież gazy spalinowe wpadają, ot choćby przedmuchy spod kapiszonów? Pytam ponieważ sporo już przeczytałem rozmaitych materiałów ale w kwestii mycia broni nigdzie nie ma na ten temat wspomnienia...

Awatar użytkownika
mar_kow
Bywalec
Posty: 345
Rejestracja: pt 16.lut.2018 - 12:18
Lokalizacja: Mazury
Moja broń: skuteczna

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: mar_kow » pt 10.maja.2019 - 21:24

PosiadaczProcy pisze:
pt 10.maja.2019 - 20:14
[...] Czy do każdego rzetelnego mycia należy rozkręcać osłonę mechanizmu spustowo-kurkowego gdzie też przecież gazy spalinowe wpadają, [...]
Skoro gazy spalinowe tam wpadają a chcesz rzetelnie umyć to należy rozkręcić... :kastro:

Wycior
VIP
Posty: 1132
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: Wycior » sob 11.maja.2019 - 08:47

PosiadaczProcy pisze:
pt 10.maja.2019 - 20:14
Pytam ponieważ sporo już przeczytałem rozmaitych materiałów ale w kwestii mycia broni nigdzie nie ma na ten temat wspomnienia...
To może sięgnąć do epokowych źródeł? Dawni posiadacze oryginalnych rewolwerów tego probemu, zdaje się, nie mieli.
viewtopic.php?f=2&t=2699&p=26976&hilit= ... nat#p26976
Jak nieznośnie ciężkie i frustrujące musiało być życie XIX-wiecznych strzelców? Nie mieli Youtube,Twittera, Facebooka ani nawet Google - musieli, biedacy, czytać papierowe książki (Biblia!), gazety, ulotki oraz obwieszczenia (w tym zapewne i listy gończe...).

stangret
Posty: 39
Rejestracja: sob 13.lut.2010 - 17:52
Lokalizacja: Londyn
Moja broń: Zdrowy rozsądek niepoprawny politycznie :)

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: stangret » sob 11.maja.2019 - 08:57

Już widzę cowboy-a lub innego jankesa z XIXw jak po każdorazowym wystrzeleniu bębna kulek, siedzi w sallonie lub na jego pięterku rozkręcając refolfer na śrubki. A te miłe panie gotują mu wodę do mycia bębna, lub co więcej prawdopodobne oliwią mu lufę ;) :lol:

.44
Bywalec
Posty: 405
Rejestracja: ndz 06.maja.2012 - 13:01
Lokalizacja: Piła
Moja broń:

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: .44 » sob 11.maja.2019 - 09:07

raguel pisze:
wt 07.maja.2019 - 17:36
Smar na kule, bo inaczej ubabrzesz proch tym smarem i będzie różnie odpalał, psując skupienie.
To kwestia ilości smaru w stosunku do ilości kaszki.
Od lat smaruję pod kulę.
jakie ilości?
Kaszki objętościowo tyle co 17,5-18 grain prochu CH1.
Smaru ok. 1cm3 starcza na bęben, czyli 6 komór(nie paprzę żadnymi patyczkami od lodów czy innymi wynalazkami), dozuję smar strzykawką.
Efekt?
Skupienie jak skupienie, tarczowym strzelcem nie jestem.
Prędkość początkowa kuli 800 - 820 fps.
Tak mały, jak na rewolwer rozrzut prędkości początkowej każe mi przypuszczać że zababranie prochu smarem raczej sie nie zdarza.
To Colty.

Karabinek rewolwerowy Remingtona tak samo ładuję.
Skupienie?
Na 50 z podparcia okrąg o śr. 10 cm.
Na 100 metrów trzeba sie postarać aby nie trafiać za każdym razem popera o średnicy 40 cm.
I ze wszystkich strzeladeł rewolwerowych strzelam kulką. Mam kokilę conical.
Nie pamiętam kiedy ostatnio te czopki odlewałem.

PosiadaczProcy
Posty: 5
Rejestracja: pt 10.maja.2019 - 14:10
Moja broń: brak

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: PosiadaczProcy » sob 11.maja.2019 - 23:18

mar_kow pisze:
pt 10.maja.2019 - 21:24
PosiadaczProcy pisze:
pt 10.maja.2019 - 20:14
[...] Czy do każdego rzetelnego mycia należy rozkręcać osłonę mechanizmu spustowo-kurkowego gdzie też przecież gazy spalinowe wpadają, [...]
Skoro gazy spalinowe tam wpadają a chcesz rzetelnie umyć to należy rozkręcić... :kastro:
A nie wpadają? Według mnie raczej tak, sprzyjają temu ciśnienia oraz naturalne szpary za bębenkiem poprzez które jest obracany przez mechanizm spustowo-kurkowy. Z kolei korozyjność gazów CP każde domniemywać że w miejscu gdzie łatwo wejść gazom a ciężko je czyścić ruda może się bujnie rozgościć...

Awatar użytkownika
mar_kow
Bywalec
Posty: 345
Rejestracja: pt 16.lut.2018 - 12:18
Lokalizacja: Mazury
Moja broń: skuteczna

Re: Pytanie: który remington?..

Post autor: mar_kow » ndz 12.maja.2019 - 09:27

PosiadaczProcy pisze:
sob 11.maja.2019 - 23:18
[...]A nie wpadają? Według mnie raczej tak, sprzyjają temu ciśnienia oraz naturalne szpary za bębenkiem poprzez które jest obracany przez mechanizm spustowo-kurkowy. Z kolei korozyjność gazów CP każde domniemywać że w miejscu gdzie łatwo wejść gazom a ciężko je czyścić ruda może się bujnie rozgościć...
Przecież Ci odpowiedziałem, broń po strzelaniu się czyści a czy rozbiera za każdym razem to samo to ocenisz. Poczytaj, obejrzyj na YT, to o co pytasz jest tak normalne jak oddychanie. Jak wystrzelisz 200-300 kul jednorazowo to warto rozebrać i umyć, jak wystrzelisz dwa bębny to wyczyścić lufę/bęben a w szczeliny prysnąć czymś i tyle...

ODPOWIEDZ