Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Generalnie broń krótka taka jak rewolwery oraz pistolety.
RG_CP
Posty: 23
Rejestracja: sob 02.wrz.2017 - 20:43
Moja broń:

Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: RG_CP » wt 26.gru.2017 - 20:11

Witam Szanownych Kolegów,
wiem że ten temat jest przerabiany na różne sposoby, ale mam ochotę poeksperymentować, ale bezpiecznie dla osób na strzelnicy i siebie, stąd ten post.
Krótko, na jesieni kupiłem Remingtona, jak w temacie, lufa 8 cali, kaliber 44. Jako ciekawostkę napiszę, że skradałem się długo, a w końcu dość przypadkowo wybrałem się do sklepu i bez pomiaru szczeliny (zapomniałem szczelinomierza) :-) tylko ze sprawdzeniem osiowości i pracy mechanizmów wziąłem... jeden z pięciu, bo mi najlepiej leżał w ręce :-). Szczelina wydaje mi się sporawa, jeszcze jej nie zmierzyłem (wstyd! ale nie mam własnego szczelinomierza). Byłem za to już na strzelnicy dwa razy i... jest super! Strzela nieźle, rozrzut symetryczny, miękki spust, na 25 metrach wszystkie kule w tarczy w sylwetce. Na rozruch mnie zadowala.
Naważkę daję wg instrukcji 1ml "czecha" - czyli około 1g/18 grains. Z tego co czytam/widzę niektórzy stosują nawet 24 grains do takiego rewolweru. Zastanawiam się, czy nie spróbować. Wiem, że dawniejsze rewolwery są solidniejsze, są różnice między producentami w wykonaniu... i zastanawiam się, czy w swoim modelu mogę wyjść ponad zalecenia naważki producenta z 18 do 24 grains bez zagrożenia dla otoczenia i siebie, czy lepiej nie ryzykować? Jakie są Wasze doświadczenia i podpowiedzi?
Pozdrowienia!
R.

Awatar użytkownika
RedGuy
Bywalec
Posty: 499
Rejestracja: pn 14.sie.2017 - 21:40
Lokalizacja: Kamieńsk
Moja broń:

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: RedGuy » wt 26.gru.2017 - 20:20

Mam Colta 44 i walę 24 grains (było tak w instrukcji) :-D .

RG_CP
Posty: 23
Rejestracja: sob 02.wrz.2017 - 20:43
Moja broń:

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: RG_CP » wt 26.gru.2017 - 20:24

No właśnie w tym problem, że w instrukcji do mojego jest 18 grains... Gorszy materiał???

Awatar użytkownika
Szaddam
Bywalec
Posty: 486
Rejestracja: ndz 24.kwie.2016 - 17:06
Lokalizacja: Będzin
Moja broń: .44, .45, .55

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: Szaddam » wt 26.gru.2017 - 20:43

Eksperymentuj bez strachu!
Nawet jakbyś nasypał pełną komorę prochu i odpalił nic złego się nie stanie. To i baw się bez stresu.
A, że każda lufa lubi co innego, nikt nie poda Ci idealnej naważki. Instrukcja też jest tylko punktem wyjściowym. Sam musisz dojść do tego, co da Ci najlepszy wynik.

slaw29
Stary bywalec
Posty: 849
Rejestracja: wt 29.lis.2016 - 21:45
Moja broń: brak
Kontakt:

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: slaw29 » wt 26.gru.2017 - 21:09

Możesz próbować od 0,9 grama do 1,5 grama . Jako początkujący strzelec większe błędy robi Twoja technika jak naważka . Syp w okolicy 1g kup normalne tarcze z czarnym okręgiem i zacznij liczyć punkty ;).... To wciąga . Jak dojdziesz do granicy rozwoju zacznij kombinować z naważką .

Sypanie wielkich dawek jest moim zdaniem pozbawione sensu . To siłowe działanie a nie techniczne :-D

Kule po wprasowaniu w bęben masz prawie równo ?
Wprasowane zostawiają pierscionek ołowiu ?
Stosujesz smar na kule ?

Awatar użytkownika
roundball
Bywalec
Posty: 155
Rejestracja: czw 13.paź.2016 - 19:10
Lokalizacja: Żywiec
Moja broń:

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: roundball » wt 26.gru.2017 - 21:22

Takie instrukcje to tylko taki "dupochron" dla producenta po części ze względu na różne przepisy w różnych krajach.
Zresztą zmieniały się na przestrzeni czasu i u różnych producentów.
Zasadniczo nie da się uszkodzić rewolweru CP stosując proch czarny. No może gdyby nasypać drobny podsypkowy i wpakować dwie kule na raz- nie wiem.
Generalnie to nie są aż tak duże ciśnienia i CP spala się inaczej niż nitro.

RG_CP
Posty: 23
Rejestracja: sob 02.wrz.2017 - 20:43
Moja broń:

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: RG_CP » śr 27.gru.2017 - 11:54

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi!

Skoro można więcej sypać to spróbuję, oczywiście z wyczuciem. Jestem ciekawy, jak będzie się zmieniał wynik.

Tak-zwiększenie naważki to działanie siłowe... ale to przecież ma być też zabawa!

Kula znajduje się około 2 mm od krawędzi bębna, mocno dociśnięta praską. Pierścionek ołowiu pozostaje. Smar na kule - niesolony smalec :-) Oryginalny smar nr 2 w aktualnych warunkach się nie rozsmarowuje.

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi!

gunsmith
Posty: 59
Rejestracja: śr 15.lis.2017 - 21:05
Lokalizacja: Warszawa
Moja broń: Colt SAA i Remik NMA

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: gunsmith » czw 28.gru.2017 - 22:16

Remik od Uberti. Lufa 8 cali cal 44. Naważka pełna łuska od rem 223 najmocniejszego prochu (szwajcar nr 1- pistoletowy)+ pocisk. Czuć na ręku, że to broń dla armii. Pocisk przestrzelił 5 cm dechę dębową i rył po krawędzi bala sosnowego z 10-15 cm i rozpadł się na dwa kawałki.Pół zostało w balu a pół spadło na bal poniżej.Ważne. Kula, pocisk musi być idealnie równo z krawędzią bębna. Mam kalibrator i wszystkie te pociski odlewane nie trzymają wymiarów. Na 100 pocisków wyczynowych ,,Sport" 10 luźno przeleciało a każdy na swój sposób koślawy.Mam już blisko m-c pociski płaszczowe 451 ACP. Nawet bęben nabity i pociski ACP z utwardzonego ołowiu w polimerze. Jak leń przejdzie i przetestuję to napiszę.

Awatar użytkownika
roundball
Bywalec
Posty: 155
Rejestracja: czw 13.paź.2016 - 19:10
Lokalizacja: Żywiec
Moja broń:

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: roundball » pt 29.gru.2017 - 16:51

Współczesnych pocisków w płaszczu nie wolno stosować w rewolwerze CP !!!

Po pierwsze pocisku w płaszczu nie załadujesz bo nie obetnie Ci pierścionka jak w ołowianym. Prędzej urwiesz praskę.
Po drugie, może to uszkodzić samą broń.

Stosowanie twardego stopu do rewolwerów mija się z celem bo to nie poprawi w żaden sposób osiągów a może całkowicie uniemożliwić ładowanie !

Co do różnic w kalibrze- od tego jest kalibrator !! Przy kuli okrągłej ważniejsza jest różnica wagi niż różnica w kalibrze.

Nie ma czegoś takiego jak pociski wyczynowe do rewolweru. Na każdych zawodach strzela się rewolwerem tylko z kuli.
Poza tym pocisk zawsze będzie mniej celny cokolwiek by nie robić

Len
Posty: 81
Rejestracja: śr 12.lip.2017 - 21:35
Moja broń:

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: Len » pt 29.gru.2017 - 21:26

Ja z Remingtona strzelam wyłącznie z pocisków, a kule to w moim przypadku jest nieporozumienie...

gunsmith
Posty: 59
Rejestracja: śr 15.lis.2017 - 21:05
Lokalizacja: Warszawa
Moja broń: Colt SAA i Remik NMA

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: gunsmith » sob 30.gru.2017 - 00:20

Gwintowane lufy wprowadzono by strzelać pociskami. Te rewolwery były wprowadzane na uzbrojenie armii. W armii broń musi mieć j......e, że z butów wyrywa. I te rewolwery takie są. Tylko pociski muszą być powtarzalne a nie koślawe. Kulki to epoka muszkietów. Mam załadowany bęben pociskami płaszczowymi i z utwardzonego ołowiu w polimerze. Do Colta ACP wymiar 451cala. Idealnie na wcisk z oporem i każdy identyczny bo nie odlewany. Nie było tych 200grain jak conikal (A są takie) tylko 230 grain . Mniej prochu ale większa masa do ruszenia i opór w gwincie. Przetestuję ale już po NR i napiszę.Ja strzelam Szwajcarem nr 1 i to jest najmocniejszy czarny proch. Co do strzelania na zawodach z naważki cztery ziarna prochu i kilo kaszy manny to ma to sens w dziurawieniu papieru. Ale broń wojskowa co pocisk się od deski odbija to siara.Na takie moce to dwa wentylki i proca. Te same osiągi.

Wycior
VIP
Posty: 1131
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: Wycior » sob 30.gru.2017 - 02:07

gunsmith pisze:
sob 30.gru.2017 - 00:20
Gwintowane lufy wprowadzono by strzelać pociskami .... Kulki to epoka muszkietów.
Kolego gunsmith, z całym szacunkiem, zaczniesz wypisywać kolejne bzdury spróbuj może zajrzeć do jakiejś popularnej literatury bronioznawczej i przypomnieć sobie historię broni palnej. Może wtedy zajarzysz że wprowadzenie do broni strzeleckiej luf gwintowanych z pociskami nie miało nic wspólnego. Przez jakieś 350 lat strzelano z takiej broni zwykłymi kulami a zastosowanie pocisków stało się praktycznie sensowne dopiero po wynalezieniu zapłonu kapiszonowego.

Awatar użytkownika
KUKUŁKA
Posty: 87
Rejestracja: wt 01.lip.2014 - 07:17
Lokalizacja: POGÓRZE SUDECKIE
Moja broń:

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: KUKUŁKA » sob 30.gru.2017 - 09:43

Kolego Wycior, po co się wysilasz-nie zauważyłeś? - tu chodzi o poszukiwanie "Mocy" a nie o zawracanie sobie głowy historycznymi bzdetami :-D

Wycior
VIP
Posty: 1131
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: Wycior » sob 30.gru.2017 - 09:52

@KUKUŁKA - racja! :ok: Bałem się tylko że zajrzy tu ktoś nowy, niezorientowany i przypadkowo uzna autora postu za bronioznawczą wyrocznię.

Awatar użytkownika
KUKUŁKA
Posty: 87
Rejestracja: wt 01.lip.2014 - 07:17
Lokalizacja: POGÓRZE SUDECKIE
Moja broń:

Re: Naważka prochu do Remingtona 1858 Pietty

Post autor: KUKUŁKA » sob 30.gru.2017 - 11:22

Niech sobie ładuje do czarnoprochowych pierdziawek każdy co chce - choćby żołędzie lub pociski z rdzeniem wolframowym do celów opancerzonych-ale taka zabawa to jest dziecinada-ci z moich kolegów którzy chcieli-zrobili papier i dziurawią grube blachy z kałaszy i innych współczesnych pukawek( choć to bardzo niebezpieczna zabawa że względu na fruwajace po strzelnicy stalowe drzazgi)

ODPOWIEDZ