Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Generalnie broń krótka taka jak rewolwery oraz pistolety.
Awatar użytkownika
RedGuy
Stary bywalec
Posty: 538
Rejestracja: pn 14.sie.2017 - 21:40
Lokalizacja: Kamieńsk
Moja broń:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: RedGuy » czw 24.sie.2017 - 20:44

Tak się zastanawiam odnośnie tego "tuningu" czy to przypadkiem nie jakaś sztuka która miała lichą koronę, czy też problem ze znalezieniem nabywcy. Została rozebrana, poprawiona korona (około 50zł) i nasmarowana po ichniemu - ot cały tuning, pytanie co miał on poprawić. Oczywiście to moje prywatne zdanie i mogę się mylić :-D . Broń Boże nie oczerniam nikogo czy też nie mam zamiaru ci nic obrzydzić, ale sam przy zakupie zastanawiałem się nad Remikiem Hege-Uberti (różnica jakieś 150zł) ale po pogawędce ze sprzedawcą doszedłem do wniosku że to mało wiarygodne że w Firmie Uberti jest specjalna linia produkcyjna która bardziej się przykłada do roboty i podpisuje swe produkty HEGE-UBERTI żadne tytanowe, ałąciupedowe części tylko ponoć dokładniej sprawdzane. Chociaż sam sprzedawca stwierdził że trafił im się bubel z Hege :oczy: . Tak samo szukałem jakiś wiadomości o ponoć limitowanej lufie firmy Adler i nic 8( . Podsumowując, każda firma ma jakieś swoje normy którymi próbuje podnosić swą renomę a dzięki tej złapać więcej klientów więc nie wieżę że Uberti tylko na jednej linii produkcyjnej się przykłada a na innych robi kichę a buble zdarzają się wszędzie bo wiadomo cięcia na kosztach na czymś muszą się odbić :-?

Mad Bob
Posty: 48
Rejestracja: czw 17.sie.2017 - 23:53
Lokalizacja: W-wa Białołęka
Moja broń:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: Mad Bob » czw 24.sie.2017 - 21:23

Ależ to oczywiste w każdym rozsądnym modelu biznesowym.
Nie poprawia się towaru, który jest dobry zostawiając gorzej wykonany nieruszony. :lol:
Te tuningowane sztuki broni musiały mieć marnie obrobione lufy albo inne wady (twardy spust itd) i wymagały pracy rusznikarza aby ktoś je chciał wziąć, a skoro tak to dołożyli trochę pracy i teraz chcą odzyskać nakłady :-P
Tyle,że co to zmienia czy koronowanie lufy wykona się na lufie fabrycznie dobrze obrobionej czy na nie bardzo?
IMHO koronowanie to koronowanie, efekt powinien być taki sam, mylę się? (pomijam tak zwaloną lufę, że nic już jej nie pomoże :P - ale zakładam odrobinę instynktu samozachowawczego sklepu i nie oferowanie jak "tuning" totalnego badziewia bo to numer na kilka razy a potem plotka się rozejdzie i zacznie sie problem z brakiem klientów)
Do tego troszkę przeszlifowania aby spust był jak to określają "sportowy" i jakiś drobny szlif mechanizmów aby wyregulować działanie i już mamy tuning:
"KORONA LUFY POPRAWIAJĄCA CELNOŚĆ , SPORTOWY SPUST , POPRAWA DZIAŁANIA MECHANIZMÓW WEWNĘTRZNYCH GRATIS!!!!"
Ale co z tego?
Jak kupie przeciętny sprzęt który nie wymagał koronowania, ale jest też przeciętnie dokładnie wykonany, to nie będzie lepszy, a jak go oddam na ten sam zestaw do rusznikarza, to w efekcie dostanę pewnie to samo, tylko zapłacę więcej :-P

slaw29
Stary bywalec
Posty: 849
Rejestracja: wt 29.lis.2016 - 21:45
Moja broń: brak
Kontakt:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: slaw29 » czw 24.sie.2017 - 23:06

Zestaw za 199 zł wykorzysta potem do karabinu .
Kolego Mad Bob - umów się z kimś na strzelnicę i podglądaj . Ludzie mają całe mnóstwo ciekawych patentów i chętnie się dzielą wiedzą . Po tem kupuj .

Awatar użytkownika
RedGuy
Stary bywalec
Posty: 538
Rejestracja: pn 14.sie.2017 - 21:40
Lokalizacja: Kamieńsk
Moja broń:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: RedGuy » czw 24.sie.2017 - 23:06

Mad Bob pisze:
czw 24.sie.2017 - 21:23
Ależ to oczywiste w każdym rozsądnym modelu biznesowym.
Nie poprawia się towaru, który jest dobry zostawiając gorzej wykonany nieruszony. :lol:
Te tuningowane sztuki broni musiały mieć marnie obrobione lufy albo inne wady (twardy spust itd) i wymagały pracy rusznikarza aby ktoś je chciał wziąć, a skoro tak to dołożyli trochę pracy i teraz chcą odzyskać nakłady :-P
Tyle,że co to zmienia czy koronowanie lufy wykona się na lufie fabrycznie dobrze obrobionej czy na nie bardzo?
IMHO koronowanie to koronowanie, efekt powinien być taki sam, mylę się? (pomijam tak zwaloną lufę, że nic już jej nie pomoże :P - ale zakładam odrobinę instynktu samozachowawczego sklepu i nie oferowanie jak "tuning" totalnego badziewia bo to numer na kilka razy a potem plotka się rozejdzie i zacznie sie problem z brakiem klientów)
Do tego troszkę przeszlifowania aby spust był jak to określają "sportowy" i jakiś drobny szlif mechanizmów aby wyregulować działanie i już mamy tuning:
"KORONA LUFY POPRAWIAJĄCA CELNOŚĆ , SPORTOWY SPUST , POPRAWA DZIAŁANIA MECHANIZMÓW WEWNĘTRZNYCH GRATIS!!!!"
Ale co z tego?
Jak kupie przeciętny sprzęt który nie wymagał koronowania, ale jest też przeciętnie dokładnie wykonany, to nie będzie lepszy, a jak go oddam na ten sam zestaw do rusznikarza, to w efekcie dostanę pewnie to samo, tylko zapłacę więcej :-P
Nie chciałbym by ktoś mnie źle zrozumiał. Nie twierdzę że te rewolwery to buble. Trochę mnie śmieszy nazwa "TUNING" skoro tak naprawdę to najzwyklejsze poprawienie wad produkcyjnych. Jakiś czas temu kupowałem rower dla córki. Okazało się że w sklepie stał na kapciu więc sprzedawca wziął go do serwisu i po 10min rower miał nową dętkę. To w takim razie był po tuningu :-D .

Biker
Bywalec
Posty: 187
Rejestracja: pn 16.maja.2016 - 11:34
Moja broń:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: Biker » pt 25.sie.2017 - 11:32

Była o tym mowa mnóstwo razy. To tania broń. Jest bezpieczna (w sensie nie eksploduje w ręce) , ale wykonanie na poziomie niskim - średnim. Dobra broń kosztuje 3x tyle. Pieta Shooter czy Pendersoli są dużo lepiej wykonane. Hege to to samo Uberti co w sklepie w Polsce , ale - do nich zapewne trafiają egzemplarze po selekcji, dokładniej spasowane i/albo poprawiane przed dostawą. A te mniej starannie wykonane lecą na rynki mniej wymagające . Tzn tam gdzie ma być tanio - do Polski na przykład. Jeszcze w kwestii ceny zobaczcie jaka nową broń można kupić za 1500 PLN... I ile kosztuje dobrej jakości kopia Colta 1911, ile kosztuje pistolet do strzelań sportowych, czy ogólnie jakikolwiek rewolwer znanej firmy.

Mad Bob
Posty: 48
Rejestracja: czw 17.sie.2017 - 23:53
Lokalizacja: W-wa Białołęka
Moja broń:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: Mad Bob » sob 26.sie.2017 - 21:29

RedGuy pisze:
czw 24.sie.2017 - 23:06
Nie chciałbym by ktoś mnie źle zrozumiał. Nie twierdzę że te rewolwery to buble. Trochę mnie śmieszy nazwa "TUNING" skoro tak naprawdę to najzwyklejsze poprawienie wad produkcyjnych. Jakiś czas temu kupowałem rower dla córki. Okazało się że w sklepie stał na kapciu więc sprzedawca wziął go do serwisu i po 10min rower miał nową dętkę. To w takim razie był po tuningu :-D .
Spoko, rozumiem Twój punkt widzenia, ale dostrzegam tu także pewną różnicę.
Przykładowy rower córki po wymianie dętki został doprowadzony do stanu takiego jak każdy inny seryjny rower w sklepie. Mógłbyś wziąć dowolny inny rower tego modelu ze sklepu i miałbyś to samo.
W tym "tuningu" rewolweru występuje jednak wartość dodana. Powiedzmy źle obrobiony mechanizm spustowy (gorszy od przeciętnej) zostaje przeszlifowany i lżej działa (wartość dodana - jest lepszy niż przeciętny prosto z taśmy). Źle obrobiona lufa jest koronowana (wartość dodana) i powinna być nieznacznie lepsza niż przeciętna nie wymagająca koronowania itd. :D
Ktoś wkłada prace, by stan gorszy od standardowego zmienić w stan lepszy od standardowego prosto z taśmy i bierze za to dodatkową kasę ... :lol:
W tym przypadku "tuning" odnosi się do stanu końcowego produktu, a nie stanu pierwotnego i powodu dla którego trzeba było to robić ;)
Zmieniając nieco temat, jako ciekawostkę daję link do cen rewolwerów CP w USA, a raczej tam nie wysyłają najgorszego chłamu ...
http://www.cabelas.com/catalog/browse.cmd?N=1115136
Pietta Model 1858 New Army .44-Caliber - 269.99$ = ok 964 PLN :oczy:

Awatar użytkownika
RedGuy
Stary bywalec
Posty: 538
Rejestracja: pn 14.sie.2017 - 21:40
Lokalizacja: Kamieńsk
Moja broń:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: RedGuy » ndz 27.sie.2017 - 00:41

Powiem ci tak: Daj ci Boże jak najlepszy egzemplarz :ok: . Z natury jestem niezbyt wierzący w tego typu cudne tuningi (niewierny Tomasz). Wizualnie będziesz widział że korona jest zrobiona ale czy przez to lepiej będzie ci się strzelało tym niż standardowym w dobrym stanie pewności nie masz. Jeśli mechanizm działa źle a po obróbce jest ok. No to tuningowy powinien być zajedwabisty, ale czy wyczujesz tę różnicę między dobrym a tuningowym? Odnośnie dodatkowo włożonej pracy to wydaje mi się że poprawa usterek to nie żadem tuning tylko naprawa reklamacyjna by opylić produkt na odpowiednim poziomie a nie wypuszczać bubla i psuć markę. Jeśli można wziąć w tej samej cenie co zwykły to ok, bo po tuningu powinien spełniać wyznaczone normy. Jak już chyba pisałem to tylko moje prywatne zdanie, nie jestem fachowcem w dziedzinie broni za to pracuję w fabryce. Jak też pisałem nie wierzę w odrębną linię w firmie Uberti produkującą dokładniejsze modele by nazwać je HEGE. Moim zdaniem to pic na wodę by wcisnąć komuś sprzęt za wyższą cenę ;) .

Mad Bob
Posty: 48
Rejestracja: czw 17.sie.2017 - 23:53
Lokalizacja: W-wa Białołęka
Moja broń:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: Mad Bob » ndz 27.sie.2017 - 16:11

Hege to może być po prostu selekcja co lepszych części z taśmy :)
Gdzieś wyczytałem, że wyborowy Mosin (chyba był to Mosin, ale mogę się mylić) był produkowany w ten sposób, że jak z taśmy seryjnych Mosinów schodziła partia i "kontrola jakości" znalazła przypadkiem naprawdę dobrze zrobioną lufę, to odkładali na bok, do tej lufy dokręcali resztę, dopieścili pilniczkiem czy papierem ściernym mechanikę, czepiali optykę i ... voila! - wyprodukowano karabin wyborowy! :)
Nihil novi ...

Wycior
VIP
Posty: 1191
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: Wycior » pn 28.sie.2017 - 00:54

slaw29 pisze:
czw 24.sie.2017 - 23:06
Zestaw za 199 zł wykorzysta potem do karabinu ..... umów się z kimś na strzelnicę i podglądaj.
Tego zestawu raczej do karabinu nie wykorzysta.... To zestaw dedykowany do broni krótkiej (rewolwerów?!).

http://allegro.pl/zestaw-do-czyszczenia ... 26778.html

Moim zdaniem w gruncie rzeczy jest to zestaw do niczego, i to w sensie dosłownym.

Pomysł, żeby przed robieniem zakupów podejrzeć innych i skorzystać z ich wiedzy, jest dobry. Może on zaoszczędzić nietrafionych i/lub zbędnych nabytków. Sprzedawcy żerują na entuzjaźmie i braku doświadczenia nowicjuszy, oferując rzekomo niezbędne "zestawy startowe". Do zestawów tych wciskają zaś często zwykły badziew, jak np. stalowe (!) pobojczyki/wyciory pod dumnym szyldem DP.

slaw29
Stary bywalec
Posty: 849
Rejestracja: wt 29.lis.2016 - 21:45
Moja broń: brak
Kontakt:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: slaw29 » pn 28.sie.2017 - 09:00

Tego zestawu raczej do karabinu nie wykorzysta.... To zestaw dedykowany do broni krótkiej (rewolwerów?!).

No i znowu się kolega Wycior popisał wiedzą . Wystarczy że do tego zestawu dokupi " kijek" a zestaw zawiera zdaje się redukcję i ma uniwersalny do wszystkiego . Wiem bo sam z niego korzystam w karabinie . Zestaw ma grajcar i uchwyt do szmatek .

Kolego Wycior - to jak ma wyglądać zestaw do karabinu jeśli tamtego za 199 się nie wykorzysta ? Może kolega zamieścić jakieś zdjęcie :-D

Wycior
VIP
Posty: 1191
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: Wycior » pn 28.sie.2017 - 10:59

slaw29 pisze:
pn 28.sie.2017 - 09:00
to jak ma wyglądać zestaw do karabinu jeśli tamtego za 199 się nie wykorzysta?
Zanim szanowny Kolega wygłosi pochopną i bałamutną opinię, może zechce wpierw rzeczowo przeanalizować
zawartość zestawu za 199 zł pod kątem jego przydatności do karabinu:

1. Pobojczyk/wycior pistoletowy - gwint fi 5 mm.
2. Szczotka do probówek (pod nazwą: szczotka polimerowa).
3. Kluczyk do kominków rewolwerowych z (kiepskim) wkrętakiem.
4. JAG.
5. Grajcar do kul.
6. Przejściówka męsko-męska fi 5 mm.
7. Oczko fi 5 mm.
8. Szczotka mosiężna gwint żeński fi 5 mm.
9. Mopik gwint żeński fi 5 mm.
10. Ściereczki.
-----------------------------------------------------
1. Jako pobojczyk do rewolweru zbędny, jako wycior kiepski, bo nie obrotowy. Do karabinu bezużyteczny. Jak się dorobi
pobojczyk z kijka, to i tak będzie potrzebny porządny wycior. Typowe wyciory maja gwint 1/8". Brak ochronnika korony!
2. Do rewolweru i pistoletu przydatna (uwaga: stalowy trzonek!). Do karabinu bezużyteczna.
3. Do karabinu bezużyteczny,
4. Do karabinu w kalibrze 0.45 przydatny, jak się ma osobny pobojczyk, także taki z kijka. Do broni w innym kalibrze - bezużyteczny.
5. Do rewolweru bezużyteczny, do karabinu - teoretycznie przydatny, ale w gruncie rzeczy gadżet.
Bardziej przydatny byłby grajcar do szmat.
6. Przydatna, ale tylko wtedy jak używa się pobojczyka z karabinu (ma zwykle gwint żeński fi 5 mm).
W praktyce taki pobojczyk jest dekoracją i większość strzelców go nie używa, chociażby po to by go nie połamać.
7. W tym wykonaniu przydatne raczej do karabinu wojskowego, bo do lufy 0.45 za szerokie. Nie pasuje na wycior 1/8".
8. Przydatna, ale nie pasuje na typowe wyciory obrotowe 1/8". Po zakupie wyciora 1/8" - bezużyteczna,
bo w zestawie brak pożytecznej przejściówki 5 mm <-> 1/8".
9. Jak wyżej.
10. Przydatne, ale czy trzeba kupować? W domu mam worek szmat za 0 zł 0 gr (innymi słowy: za friko).

Dużo bardziej użyteczny zestaw do karabinu w składzie: obrotowy wycior karabinowy, pobojczyk (z kijka lub z pręta aluminiowego), oczko 1/8", JAG, szczotka mosiężna 1/8",mopik 1/8", końcówka do przecieraków filcowych 1/8", kluczyk do kominków karabinowych, można mieć za mniej niż 120 zł. Dołożyłbym jeszcze długi, mosiężny lejek karabinowy (samoróbka ~ 10 zł), oraz - koniecznie! - ochronnik korony lufy (kupny ~ 7 zł, samoróbka ~ 0 ... 1 zł). Zdjęcia mogę zamieścić za kilka dni, bo chwilowo jestem poza domem.

Konkluzja: czy warto wywalać 199 zł za zestaw o ograniczonej przydatności?

Biker
Bywalec
Posty: 187
Rejestracja: pn 16.maja.2016 - 11:34
Moja broń:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: Biker » wt 29.sie.2017 - 16:57

Mad Bob pisze:
sob 26.sie.2017 - 21:29

Pietta Model 1858 New Army .44-Caliber - 269.99$ = ok 964 PLN :oczy:

Dodaj do tego 23% Vat. I już masz cenę w polskim sklepie. Przy czym w USA takich rewolwerów sprzedaje się pewnie 17x więcej niż w Polsce. Co tez ma wpływ na cenę...

Mad Bob
Posty: 48
Rejestracja: czw 17.sie.2017 - 23:53
Lokalizacja: W-wa Białołęka
Moja broń:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: Mad Bob » wt 29.sie.2017 - 22:04

Porównuję ceny brutto dla klienta.
W USA też jest to cena z podatkiem :)

kiniakinia1000
Posty: 8
Rejestracja: pn 10.paź.2016 - 15:03
Moja broń:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: kiniakinia1000 » wt 12.wrz.2017 - 18:15

Ostatnio na grupie na fb poruszaliśmy temat i Koledzy posiadający Uberti potwierdzili, że wycierają się strasznie - bardzo się zużywają pomimo bardzo historycznych wymiarów. Co do tego wątku o czyszczeniu i chemii to historycznie ludzie w epoce mieli wodę i oliwę do oliwienia by nie rdzewiała broń, odkręcało się drewniany uchwyt i przelewało gorącą wodą, wycierało, reszta schła od ciepła a resztę zalewało się oliwą i wycierało. Bez rozkręcania.... W papierach zaopatrzenia armi nie ma mowy o przybitkach i wielu innych rzeczach z obecnego strzelectwa rewolwerowego. :)
Remingtony - Sheriff .44 i Target .36 :remik:

Awatar użytkownika
RedGuy
Stary bywalec
Posty: 538
Rejestracja: pn 14.sie.2017 - 21:40
Lokalizacja: Kamieńsk
Moja broń:

Re: Który z tych 2 na pierwszy gnat dla greenhorna?

Post autor: RedGuy » wt 12.wrz.2017 - 20:14

Zapewne dawniej tak było. W sumie nikt cię nie zmusi do rozbierania i czyszczenia mechanizmu w rewolwerze. Ostatnio byłem z kumplem na strzelnicy i on twierdzi że nie rozbiera mechanizmu tylko go smaruje. Oczywiście myje lufę, bęben itd. Jednak nie wyciąga kurków, sprężyn i zapadek. Czy dobrze? Mam za mało doświadczenia by się o tym wypowiadać, jednak zauważyłem że jego Remington częściej się zacinał niż mój Colt. Być może to przypadek, jednak ja po powrocie rozebrałem swojego na czynniki pierwsze, wypucowałem i nasmarowałem. Odnośnie przybitek i innych specyfików to na naszą korzyść przemawia że mamy tę broń grubo ponad 100 lat. Człowiek miał czas by poeksperymentować z różnymi dodatkami co jest dobre co nie. Pewnie że do strzelania wystarczy proch i kula ale może dzięki nowoczesnym smarowidłom rewolwer posłuży dłużej ciesząc się dobrą kondycją. :-D

ODPOWIEDZ