Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Przeróbki broni CP, naprawy oraz ciekawe akcesoria CP.
Awatar użytkownika
Bob
Posty: 70
Rejestracja: ndz 29.paź.2017 - 13:21
Lokalizacja: Opolskie
Moja broń: Remington 1858 .44 8"

Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: Bob » wt 02.sty.2018 - 22:55

Tu i tam w różnych tematach w różnych zakątkach internetu pojawia się informacja że muszka jest za wysoka w tych rewolwerach...
Moje pytanie na jaką odległość są ustawione stałe przyżady celownicze w Remingtonie 1858 Pietty 8"?

Z ciekawosci przyłożyłem rewolwer przykładami celowniczymi do szyby akwarium efekt... wysokość muszki i szczerbinki nie pokrywa się.
Szczerbina jest dość długa i jeżeli przykładam równo szczerbinką do szyby to muszka wystaje jakies 2mm poza krawędź (haczy o róg akwarium) nie wiem czy jasno to opisuje...
Na strzelnicu faktycznie na 1 strzelaniu na 25m siadalo trochę nisko...

Powinienem to spiłować aby wysokości muszki i szczerbinki były w 1 lini?
:remik:
Załączniki
rps20180102_232402.jpg
Tak to wygląda gdy rewolwer szczerbinka na całej jej długości przylega do szyby

Wycior
Stary bywalec
Posty: 927
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: Wycior » śr 03.sty.2018 - 00:05

Bob pisze:
wt 02.sty.2018 - 22:55
Powinienem to spiłować aby wysokości muszki i szczerbinki były w 1 lini?
Po pierwszym strzelaniu jeszcze bym za pilnik nie łapał. Spiłować muszkę łatwo, przedłużyć trudniej. Punkt trafienia zależy nie tylko przyrządów celowniczych ale innych czynników, jak naważka, odległość od celu, sposób trzymania broni i praca na spuście, itd. Lepiej wpierw dopracować lub przynajmniej sprawdzić skupienie - w którym miejscu tarczy jest chwilowo obojętne. Żeby zminimalizować błąd strzelca należałoby to robić z podpórki, np. opierając dłoń na woreczku z piaskiem (sporo przykładów na youtube). Jak dojdziesz do tego że ŚPT (średni punkt trafienia) będzie powtarzalny i przewidywalny to możesz sobie obliczyć o ile ewentualnie muszkę spiłować. Sensownie jest robić to dopiero jak trochę postrzelasz i ustabilizujesz chwyt broni. W przeciwnym razie twój następny post może mieć tytuł: Jak wydłużyć muszkę?.

Awatar użytkownika
Bob
Posty: 70
Rejestracja: ndz 29.paź.2017 - 13:21
Lokalizacja: Opolskie
Moja broń: Remington 1858 .44 8"

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: Bob » śr 03.sty.2018 - 00:18

Wiem że naważka ma tu znaczenie a że dopiero eksperementuje z tym i zaczynam z cp to pytam jak to powinno wyglądaći jakie są "fabryczne uatawienia".
Pilnika nie łapie ale dużo czytam w temacie cp i to jedno z moich przemyśleń.

Wycior
Stary bywalec
Posty: 927
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: Wycior » śr 03.sty.2018 - 00:27

Jeżeli myślisz że w popularnym sprzęcie pastożercy przejmują się czymś tak abstrakcyjnym jak "fabryczne ustawienia" to możesz być w błędzie. Po prostu montują pukawki jak leci, myśląc o bliskim fajrancie, weekendzie albo jeszcze czymś innym. Podobnie składa się czajniki, lokówki i młynki do kawy. Jakość produkcji nie jest stabilna. W jednym rewolwerze lufę udało się wkręcić w korpus prosto, w drugim jest odchylona minimalnie do dołu, w trzecim w górę, w czwartym w lewo, itd. Oś lufy niekoniecznie musi też pokrywać się dokładnie z torem opuszczajacego lufę pocisku - wystarczy niestarannie wykonana korona. Poza tym korelacja między punktem celowania i ŚPT zależy nie tylko od broni, ale i od strzelca. Dlatego od przestrzelania broni się raczej nie ucieknie, i to nawet w sprzęcie wyższej klasy.

dam
Posty: 24
Rejestracja: czw 03.maja.2018 - 16:09
Moja broń: brak

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: dam » czw 03.maja.2018 - 17:54

W piettcie Trzeba spiłować , różnica jest spora po spiłowaniu w celności . W uberti nie było to az tak widoczne.

gondoljerzy
Posty: 80
Rejestracja: czw 09.mar.2017 - 13:35
Moja broń:

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: gondoljerzy » pt 04.maja.2018 - 09:04

Oczywiste, że różnica po spiłowaniu będzie. Dodać trzeba, tym większa różnica, im więcej spiłujesz. Tylko czy różnica na plus, czy na minus?

Awatar użytkownika
zbiho
Bywalec
Posty: 170
Rejestracja: pt 04.sie.2017 - 08:23
Lokalizacja: Bochnia
Moja broń: .31"

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: zbiho » pt 04.maja.2018 - 11:13

dam pisze:
czw 03.maja.2018 - 17:54
W piettcie Trzeba spiłować , różnica jest spora po spiłowaniu w celności . W uberti nie było to az tak widoczne.
Piłowanie muszki w Uberti nie powoduje zmiany punktu trafienia? :lol: Uberti jest lepsze, ono samo trafia. :ops:
Jak można takie coś zrozumieć ? :-? przeczytaj swoje posty dwa razy zanim je opublikujesz na forum, chyba że nabijasz tylko licznik i wyjedziesz z jakąś reklamą. :!:

dam
Posty: 24
Rejestracja: czw 03.maja.2018 - 16:09
Moja broń: brak

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: dam » pt 04.maja.2018 - 13:13

Nie wiem o co chodzi z reklamami . Natomiast co do muszki , w piettcie jest wyraźnie grubsza , na tyle że przysłania prawie całą szerokość szczebinki , przed spiłowaniem wszytko szło pod tarczę.W uberti jest cienka , tak że nawet niespiłowana nie przysłania celu w szczrbince , tyle zauważyłem.

Awatar użytkownika
zbiho
Bywalec
Posty: 170
Rejestracja: pt 04.sie.2017 - 08:23
Lokalizacja: Bochnia
Moja broń: .31"

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: zbiho » sob 05.maja.2018 - 21:44

Gdzie ty celujesz że cel widzisz w szczerbince?

dam
Posty: 24
Rejestracja: czw 03.maja.2018 - 16:09
Moja broń: brak

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: dam » ndz 06.maja.2018 - 00:10

Przepraszam ale zignoruję to pytanie, pzdr.

Awatar użytkownika
lipton73
Posty: 45
Rejestracja: śr 10.sty.2018 - 21:00
Moja broń: brak

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: lipton73 » ndz 06.maja.2018 - 12:10

Obrazek
1.JPG
Musicie uwierzyć mi na słowo, nie zrobiłem fotek tarczy, ale chce zobrazować jak to wyglądało u mnie, nie chodzi tu o wynik, bo to żaden wynik, tylko że u mnie w Pietcie celując w górę czarnego na 25 m idzie też w dół. Broń podparta była jak na rysunku, rękojeść na stoliku, desce, która idzie przez całą szerokość stanowiska, a pod bronią beleczka mała. Oczywiście rozrzut, to kwestia wycelowania po każdym strzale w ten sam punkt.
1 - pierwsze dwa strzały, od dołu z prawej strony nałożyły się
2 - następne dwa strzału z dołu od lewej strony tez się nałożyły
3 - następne 2 strzały powyżej, otwory obok siebie

Strzelane na 1 i 1,2 grama ( odpowiednio ok 15 - 18 grain ) VLc, kule 454 miękkie, produkcja własna, oczywiście Remik Pietta 44/8". Wyniki przy poszczególnych naważkach bez zmian. U mnie Pietta tez ciągnie mocno w dół, celując w środek czarnego, a celując w górę czarnego, na krawędź pola czarne/białe, wychodzi jak na rysunku wyżej.

Najlepiej byłoby wkręcić broń w coś stałego, mocno przymocowanego, wtedy można piłować na pewniaka, oczywiście testując dodatkowo naważki

Wycior
Stary bywalec
Posty: 927
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: Wycior » ndz 06.maja.2018 - 12:17

Gdybyś wkręcił broń na super sztywno do imadła i tak ją przestrzelał to przy pukaniu z ręki mógłbyś mieć wielce zdziwioną minę. ŚPT powędrowałby w inne miejsce, może nawet dość odległe. Jeszcze jedna sugestia. Przy przestrzeliwaniu podpórka nie powinna być ani twarda ani sprężysta. Bliski ideału jest worek z piaskiem albo z czymś ziarnistym lecz niezbyt miękkim, np. groch albo kulki dla psa.

Awatar użytkownika
lipton73
Posty: 45
Rejestracja: śr 10.sty.2018 - 21:00
Moja broń: brak

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: lipton73 » ndz 06.maja.2018 - 18:16

Wiem o co Tobie chodzi, ale zastanawiałem się nad tym wszystkim, hmm... jeśli chodzi o odrzut, to pojawia się jak już kula opuści lufę, wiem, że chodzi tez o sam chwyt, naciśnięcie spustu, choć przecież dążymy do nie poruszenia bronią do momentu oddania strzału, a moje próby to nic innego jak właśnie to, nie mam racji ? Znalazłem na necie kilka przykładów, kiedy następuje odrzut

https://www.videoman.gr/pl/84040
https://www.videoman.gr/pl/50517
https://www.youtube.com/watch?v=Iy7a-RdOVek
https://www.youtube.com/watch?v=DZJIqbN75xs

Z ręki podobnie mi wychodzi, tylko z większym rozrzutem ma się rozumieć, tez bardziej w dół idzie

Wycior
Stary bywalec
Posty: 927
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: Wycior » ndz 06.maja.2018 - 19:19

lipton73 pisze:
ndz 06.maja.2018 - 18:16
jeśli chodzi o odrzut, to pojawia się jak już kula opuści lufę
Niezupełnie. Odrzut (i podrzut) rozpoczyna się w tym samym momencie w którym kula rusza do przodu - wraz z przybitką i gazami prochowymi. Wynika to z prawa zachowania pędu. Załóżmy że broń trzymamy w ręce, tzn. jest względnie swobodna. Gdy kula opuszcza lufę broń przebyła już pewną odległość do tyłu. To mogą być milimetry, ale ponieważ masa broni nie jest rozmieszczona symetrycznie względem osi lufy wpływa to również na położenie lufy. Jej wylot się podnosi. Niesymetryczne oddziaływanie ręki też jakiś wpływ ma. Przy sztywnym umocowaniu broni w imadle to wszystko nie występuje (w przybliżeniu, ponieważ sama broń też nie jest całkiem sztywna a imadło z podstawą ma skończoną masę).

Awatar użytkownika
lipton73
Posty: 45
Rejestracja: śr 10.sty.2018 - 21:00
Moja broń: brak

Re: Muszka Remington 1858 Pietta 8"

Post autor: lipton73 » ndz 06.maja.2018 - 22:42

Generalnie rozumiem, a przynajmniej tak myślę :-) zanim nastąpi ten powiedzmy właściwy odrzut, który jest widoczny dopiero po opuszczeniu kuli z lufy ( filmiki ) to proces sam w sobie zachodzi od początku zapłonu ( co jest logiczne ), nieznacznie, prawie niewidocznie, ale jednak ma wpływ na kierunek kuli po opuszczeniu lufy ?
Usztywnienie broni powiedzmy w imadle, ewentualnie moje próby, przekłamują wynik na tarczy, bo tak naprawdę elastyczność rąk, nadgarstków itd. poddaje się już w początkowej fazie, co przekłada się na podniesienie przestrzelin.
Tak to rozumiem mniej więcej :-)

Czyli jeśli mamy do czynienia z idealnym strzelcem, który nie popełnia błędu i trzyma broń nieruchomo w momencie oddania strzału, to przyrządy celownicze są tak ułożone ( jeśli są dobrze złożone fabrycznie ), że mają niwelować odchyłkę w początkowej fazie strzału - zapłonu i doprowadzić kulę do celu ?

A strzelanie z imadła, może jedynie dać nam sprawdzenie broni, czy nie sieje i wszystko jest ok ?

ODPOWIEDZ