Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Przeróbki broni CP, naprawy oraz ciekawe akcesoria CP.
ODPOWIEDZ
da172
Posty: 7
Rejestracja: ndz 12.lut.2017 - 19:25
Moja broń:

Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Post autor: da172 » ndz 12.lut.2017 - 19:39

Witam,
Zmagam sie z problemem czestych niewypalow w Remiku - srednio 2 niewypaly na beben. Czasem nie wypali kapiszon, a czasem kula. Probowalem roznych kapiszonow i roznych bebnow - wciaz to samo. Kominki czyste i drozne, w miare nowe. Rewolwer mam od pol roku ale strzelany z 6 razy po 4-6 bebnow na raz. Zauwazylem, ze kurek nie uderza kapiszona cala powierzchnia, gdyz zbacza lekko z kursu podczas opadania. Czy to moze byc przyczyna czestych niewypalow? Jest szansa by to poprawic? Z gory dzieki za konstruktywne sugestie.

Awatar użytkownika
Szaddam
Bywalec
Posty: 486
Rejestracja: ndz 24.kwie.2016 - 17:06
Lokalizacja: Będzin
Moja broń: .44, .45, .55

Re: Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Post autor: Szaddam » ndz 12.lut.2017 - 19:48

da172 pisze:
ndz 12.lut.2017 - 19:39
Czasem nie wypali kapiszon, a czasem kula.
A jaki jest objaw " jak kula nie wypali"? :?:

Ok, na poważnie - podciągnij sprężynę "napędzającą" kurek (sorry, nie pamiętam jak się fachowo ona nazywa).
Na środku wewnętrznej stronie rękojeści masz malutką śrubkę, to nią się reguluje naciąg ww. sprężyny.

da172
Posty: 7
Rejestracja: ndz 12.lut.2017 - 19:25
Moja broń:

Re: Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Post autor: da172 » ndz 12.lut.2017 - 19:53

dzieki za sugestie odnosnie naciagu sprezyny - poprobuje.
Jak kula "nie wypali" to nie poleci mimo "iskrzacego" kapiszona.

Awatar użytkownika
Szaddam
Bywalec
Posty: 486
Rejestracja: ndz 24.kwie.2016 - 17:06
Lokalizacja: Będzin
Moja broń: .44, .45, .55

Re: Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Post autor: Szaddam » ndz 12.lut.2017 - 19:57

Kule są z ołowiu, to i naprawdę zdziwiłbym się żeby "wypaliła".
Może prochu nasypać zapomniałeś? ;)

da172
Posty: 7
Rejestracja: ndz 12.lut.2017 - 19:25
Moja broń:

Re: Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Post autor: da172 » ndz 12.lut.2017 - 20:01

oj nie czepiej sie - to skrot myslowy. kapiszon odpala ale nie zapala prochu, ktory z kolei nie wyrzuca kuli.

Stefanek
Bywalec
Posty: 370
Rejestracja: śr 20.sty.2016 - 16:16
Lokalizacja: niedaleko Warszawy
Moja broń:

Re: Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Post autor: Stefanek » ndz 12.lut.2017 - 21:07

Jeśli proch się nie zapala, to na 99% jest zamoknięty. Jeśli nie odpala zawsze ta sama komora, to kominek jest niedrożny. Oczywiście może być jedno i drugie.

Awatar użytkownika
Luki
VIP
Posty: 23
Rejestracja: ndz 27.wrz.2015 - 21:25
Moja broń:

Re: Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Post autor: Luki » śr 15.lut.2017 - 14:38

Proch zamoknięty lub złapał olej, jeśli podczas konserwacji Kolega użył jakiegoś smarowidła do natłuszczenia komór, warto to sprawdzić i przed strzelaniem wypalić go samym kapiszonem.

berlingo
Posty: 8
Rejestracja: pt 03.lut.2017 - 20:54
Moja broń:

Re: Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Post autor: berlingo » sob 18.lut.2017 - 22:55

Kolego to są dwie całkiem inne uszkodzenia , nie odpalanie kapiszonów sprawa kurka lub wysokości kominków , nie odpalenie prochu tylko drożność kominów - wielkosc otworu zapałowego - jakość prochu

Awatar użytkownika
MicromaX
Bywalec
Posty: 137
Rejestracja: pt 23.gru.2016 - 14:29
Lokalizacja: Jaworzno
Moja broń: palna
Kontakt:

Re: Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Post autor: MicromaX » sob 18.lut.2017 - 23:49

uzywalem RWS 1075 plus i zachowywaly sie tak jakby nie dolegaly do kominkow, po wystrzeleniu reszty poza niewypalem , obrocie bebna wystrzelily za drugim razem. tak jakby mialy byc doklepane przez kurek.
teraz zakupilem 1075 (bez plus) i nie mialem ani jednego niewypalu - dzis wystrzelalem prawie 200szt kapiszonow.
te bez plus znowu potrafia spadac, pomimo lekkiego przygniecenia ich.
testowalem na uberti - 2xcolt i 2xremik (wszystkie z lat XXXX - AC)

Awatar użytkownika
Szaddam
Bywalec
Posty: 486
Rejestracja: ndz 24.kwie.2016 - 17:06
Lokalizacja: Będzin
Moja broń: .44, .45, .55

Re: Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Post autor: Szaddam » ndz 19.lut.2017 - 08:22

Prawdą, niestety jest, że całkiem nie rzadko można trafić na felerne partie kapiszonów ...

Travald
Posty: 16
Rejestracja: śr 19.wrz.2018 - 08:27
Moja broń: Remington 1851 New Model Army .44

Re: Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Post autor: Travald » śr 19.wrz.2018 - 10:53

Popieram opcję z przestrzelaniem ,,bębna" samymi kapiszonami aby pozbyć się smaru itp. Osobiście zrobiłem kiedyś takiego babola że zaległ mi nadmiar smaru miedzianego którym nieco za mocno potraktowałem gwinty kominków i w jednych się zatkał kanał kominka a w innym proch "chwycił" smar. Oczywiście strata kapiszonów to fakt lecz nie trzeba rozkręcać bębna i grajcarem wyciągać kul. Najlepiej jest po prostu umiejętnie dbać o suche i czyste kanały :) :piwo:

:remik:

Wycior
VIP
Posty: 1131
Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
Lokalizacja: Okolice Katowic
Moja broń: CP i ostry jęzor

Re: Czeste niewypaly w Remiku New Army od Uberti

Post autor: Wycior » śr 19.wrz.2018 - 15:02

Travald pisze:
śr 19.wrz.2018 - 10:53
Popieram opcję z przestrzelaniem ,,bębna" samymi kapiszonami aby pozbyć się smaru itp. .... grajcarem wyciągać kul.
Sens przestrzeliwania sprowadza się do przedmuchania kanału kominka i wypalenia resztek smaru w kominku i pod nim. To leczenie objawowe - innej magii tu nie ma. Przy prawidłowej konserwacji rewolweru przestrzeliwanie pustego bębna kapiszonami jest marnotrawstwem. Wystarczy aby na dnie komór (włącznie z dnem kominka) i w kanale kominka nie było smaru (mikronowy film nie przeszkadza). Jak ktoś tego prostego warunku nie potrafi spełnić to - OK - niech nakręca koniunkturę producentom "kapiszągów".
Niewypały w pierwszej serii sygnalizują niewłaściwe - zbyt obfite - smarowanie. Smarowanie ma być oszczędne - więcej nie znaczy lepiej. Jeżeli po nasmarowaniu komór czy lufy wytrze się je "do sucha" czystą szmatką to i tak pozostanie warstewka skutecznie chroniąca powierzchnię metalu do następnego strzelania. Kto lubi iść na pewniaka niech przed strzelaniem przetrze dno komór wycirusem umoczonym w benzynie a kominki przetka od środka wykałaczką.

Grajcar do kul w rewolwerze? Auć, hardcore!
1. Proch wsypano. Nie prościej wykręcić kominek, wyczyścić, ewentualnie dosypać pod niego odrobinę prochu i kulę wystrzelić?
2. Zapomniano wsypać prochu.
2.1. Pobojczykiem nie da się dopchnąć kuli do dna komory i jest miejsce na proch. Wykręcić kominek, podsypać prochu, kulę wystrzelić.
2.2. Dla lubiących rozwiązania mechaniczne: wykręcić kominek i wypchnąć kulę prętem wsadzonym przez gniazdo.

W praktyce jedynym przypadkiem gdy grajcar bywa naprawdę potrzebny jest wyciąganie kuli ze skałkówki.

ODPOWIEDZ