Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Slonik
Bywalec
Posty: 211
Rejestracja: sob 18.kwie.2020 - 21:31
Moja broń: Colt

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: Slonik »

A gdzie strzelacie taniej w Warszawie i okolicach?
slaw29
Stary bywalec
Posty: 1137
Rejestracja: wt 29.lis.2016 - 21:45
Moja broń: brak
Kontakt:

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: slaw29 »

mar_kow pisze: ndz 07.mar.2021 - 12:08
Slonik pisze: ndz 07.mar.2021 - 11:44 [...] Poza tym ja mam zniżkę, więc za godzinę zapłaciłem ostatnio 35 zł.
Mimo wszystko to drogo... Ale taka jest rzeczywistość, przed uruchomieniem strzelnic przez stowarzyszenie też płaciłem 30 zł/godz. z ograniczeniami. Teraz podnieśli do 35zł bo w okolicy nie ma innej komercyjnej konkurencji. Żeby postrzelać na spokojnie bez pośpiechu potrzeba 3-4 godz (przynajmniej w moim przypadku). Minimum to 2 godz. żeby rozłożyć "majdan" i postrzelać...
Mało macie tego majdanu jak się w takim czasie wyrabiacie . My dziś rekord . Od 9 do 16 na strzelnicy i jeszcze mało czasu .
Słonik - zapisz się do jakiegoś klubu . Zapłacisz składkę i możesz strzelać dużo taniej . Zrobisz prowadzącego strzelanie i masz komplet.
Slonik
Bywalec
Posty: 211
Rejestracja: sob 18.kwie.2020 - 21:31
Moja broń: Colt

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: Slonik »

Jest to myśl, choć od czasu, gdy skończyłem z działalnością patriotyczną, nie bardzo mam ochotę wstępować gdziekolwiek, nie znając ludzi. Tu jest sporo strzelnic i klubów/stowarzyszeń, ale w większości nastawionych na centralny i boczny zapłon.
Awatar użytkownika
mar_kow
Stary bywalec
Posty: 796
Rejestracja: pt 16.lut.2018 - 12:18
Lokalizacja: Mazury
Moja broń: skuteczna

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: mar_kow »

Slonik pisze: ndz 07.mar.2021 - 21:39 Jest to myśl, choć od czasu, gdy skończyłem z działalnością patriotyczną, nie bardzo mam ochotę wstępować gdziekolwiek, nie znając ludzi. Tu jest sporo strzelnic i klubów/stowarzyszeń, ale w większości nastawionych na centralny i boczny zapłon.
U siebie też jestem dinozaurem, choć mam pozwolenie na razie dymię tylko z CP... Ale tak jak Kolega @slaw29 radzi - jest znacznie taniej. Nawet dzierżawione strzelnice w ramach stowarzyszeń wychodzą taniej niż strzelać komercyjnie...
Slonik
Bywalec
Posty: 211
Rejestracja: sob 18.kwie.2020 - 21:31
Moja broń: Colt

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: Slonik »

Niekoniecznie. Wpisowe w kwocie np. 1700 zł (co prawda z bogatym pakietem szkoleniowym, którym jednak nie jestem zainteresowany, bo obejmuje centralny i boczny zapłon), to jednak spora kwota.

Szkoda, że zamknięto komercyjną część strzelnicy w Suchodole. Odnoszę wrażenie, że typowe kluby nas nie chcą, bo zadymienie z CP w zamkniętych obiektach to faktycznie problem - wymaga naprawdę wydajnej wentylacji. Poza tym jesteśmy postrzegani trochę jak bieda-strzelcy. Ale mnie, póki co, naprawdę nie interesuje nic oprócz CP, może z wyjątkiem bocznego zapłonu. Mam wręcz ochotę cofnąć się w czasie jeszcze bardziej i spróbować strzelania z pistoletu skałkowego. A już całkiem super byłoby strzelanie z typowych pistoletów rajtarii (ciągnie mnie do XVII wieku).

Tu przykład tego, co bardzo, ale to bardzo mnie kręci: https://youtu.be/XTBm5FN24a4
slaw29
Stary bywalec
Posty: 1137
Rejestracja: wt 29.lis.2016 - 21:45
Moja broń: brak
Kontakt:

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: slaw29 »

Slonik pisze: ndz 07.mar.2021 - 21:39 Jest to myśl, choć od czasu, gdy skończyłem z działalnością patriotyczną, nie bardzo mam ochotę wstępować gdziekolwiek, nie znając ludzi. Tu jest sporo strzelnic i klubów/stowarzyszeń, ale w większości nastawionych na centralny i boczny zapłon.
W zasadzie 96 % osób strzelających CP i które dane mi było spotkać w swojej " przygodzie " z CP jest bardzo w porządku. W tych 96 % jakieś 50 % które mi było poznać jest bardziej jak w porządku.....Jest cholernie w porządku.
Słonik warto się zapisać to takiego klubu gdzie są ludzie CP. Tam gdzie jest sam boczny i centralny to będziesz się zle czuł , no i pogadać nie ma z kim i konsultować też nie ma z kim . Oglądać innej broni też nie ma jak .

Słonik Dużo fajnych i przyjaznych osób strzela tutaj.
https://www.zks.waw.pl/index.php?start=70
W tym klubie strzelają ludzie którzy dużo umieją. Zawsze to łatwiej i ciekawiej . Czasem warto wydać trochę więcej kasy ze lepszą perspektywę nauki.
Co do szkoleń to warto wydać na prowadzącego strzelanie , bo znacznie ułatwia to wizyty na strzelnicy a i często obniża cenę samej strzelnicy.
Słonik a próbowałeś strzelać już z jakiejś flinty ?
Awatar użytkownika
mar_kow
Stary bywalec
Posty: 796
Rejestracja: pt 16.lut.2018 - 12:18
Lokalizacja: Mazury
Moja broń: skuteczna

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: mar_kow »

Slonik pisze: ndz 07.mar.2021 - 23:02 Niekoniecznie. Wpisowe w kwocie np. 1700 zł (co prawda z bogatym pakietem szkoleniowym, którym jednak nie jestem zainteresowany, bo obejmuje centralny i boczny zapłon), to jednak spora kwota.
[...]
Mam wręcz ochotę cofnąć się w czasie jeszcze bardziej i spróbować strzelania z pistoletu skałkowego. A już całkiem super byłoby strzelanie z typowych pistoletów rajtarii (ciągnie mnie do XVII wieku).[...]
1700 zł to faktycznie sporo, ja płacę 240 zł/rok + 20 godz. prac na rzecz stowarzyszenia. A tą skałkę też mi nasi Koledzy szczują swoimi postami... :)
Widzę że celujesz w zamek kołowy który jest jeszcze bardziej wymagający niż typowa skałka.
slaw29 pisze: pn 08.mar.2021 - 01:36 [...]
Co do szkoleń to warto wydać na prowadzącego strzelanie , bo znacznie ułatwia to wizyty na strzelnicy a i często obniża cenę samej strzelnicy. [...]
To akurat racja, w moim przypadku rozwiązanie na strzelanie "kiedy chcę". Jedna z dwóch strzelnic zawsze jest wolna...
Slonik
Bywalec
Posty: 211
Rejestracja: sob 18.kwie.2020 - 21:31
Moja broń: Colt

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: Slonik »

Jeśli chodzi o ZKS, to powstrzymam się od wyrażania opinii. Bliżej mam o wiele bardziej przyjazną strzelnicę (ale też z uwagi na to bardziej obleganą), tylko właściciele nie chcieli do tej pory zakładać klubu i ubiegać się o przynależność do PZSS. Ale popytam, bo może coś zmieniło się w tym roku, a nie byłem tam od maja ub. roku.

Jeśli chodzi o broń z zamkiem kołowym to tak - interesuje mnie broń XVII-wieczna, bo z wielu powodów uważam ten okres za najciekawszy w historii Europy, burzliwy pod wieloma względami. A broń z zamkiem kołowym jest czymś bardzo wyjątkowym. Przynajmniej dla mnie. Sądzę, że najlepiej będzie, jeśli znajdę grono osób o podobnych zainteresowaniach, bo zabawa replikami rewolwerów choć daje frajdę, to aż tak mnie już nie kręci. Zresztą moim pierwszym zakupem miał być pistolet kapiszonowy, ale uległem wpływowi znajomych.

Właśnie odpowiedział mi wytwórca pistoletów z tego filmu. Cena za sztukę to 1500 €. Sporo, jak na moje możliwości, ale zaczynam oszczędzać.
Awatar użytkownika
yeradun
Bywalec
Posty: 141
Rejestracja: wt 29.sty.2019 - 09:36
Lokalizacja: Nieporęt
Moja broń: ładnych parę kilo żelastwa

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: yeradun »

Marynino koło Serocka 25zł/godz. Miła obsługa, nie dyszą za plecami, podjedziesz samochodem pod samo stanowisko. Torów multum a w tygodniu ścisku nie ma.
Awatar użytkownika
mar_kow
Stary bywalec
Posty: 796
Rejestracja: pt 16.lut.2018 - 12:18
Lokalizacja: Mazury
Moja broń: skuteczna

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: mar_kow »

Slonik pisze: pn 08.mar.2021 - 08:46 [...]
Jeśli chodzi o broń z zamkiem kołowym to tak - interesuje mnie broń XVII-wieczna, bo z wielu powodów uważam ten okres za najciekawszy w historii Europy, burzliwy pod wieloma względami. A broń z zamkiem kołowym jest czymś bardzo wyjątkowym. Przynajmniej dla mnie. [...]
Brawo Ty :brawo:
Choć zawodowo mam dostęp do różnego rodzaju broni, prywatnie mam pozwolenie to i tak broń CP każdego rodzaju uważam za wyjątkową i zdecydowanie ciekawszą od współczesnej...
Awatar użytkownika
yeradun
Bywalec
Posty: 141
Rejestracja: wt 29.sty.2019 - 09:36
Lokalizacja: Nieporęt
Moja broń: ładnych parę kilo żelastwa

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: yeradun »

Ponieważ dziś Marynino nieczynne, zadzwoniłem na ZKS z pytaniem czy mogę postrzelać. Pani która odebrała telefon zapytała czy mam kartę przeszkolenia. Jak powiedziałem że nie mam to okazało się że nie mogę.
KARTĘ PRZESZKOLENIA ????
O co im chodzi ?
Slonik
Bywalec
Posty: 211
Rejestracja: sob 18.kwie.2020 - 21:31
Moja broń: Colt

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: Slonik »

O to, żebyś wydał 100 zł na szkolenie z obsługi broni CP, zachowania na stanowisku itp.
Awatar użytkownika
mar_kow
Stary bywalec
Posty: 796
Rejestracja: pt 16.lut.2018 - 12:18
Lokalizacja: Mazury
Moja broń: skuteczna

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: mar_kow »

yeradun pisze: pn 09.sie.2021 - 10:39 [...]
KARTĘ PRZESZKOLENIA ????
O co im chodzi ?
Dla kogoś obeznanego z bronią to tylko niestety strata pieniędzy ale uwierzcie że widziałem przypadki które bym wyrzucił ze strzelnicy nawet po pięciu przeszkoleniach... Strzelnice po prostu chcą mieć "worek z piaskiem" jeżeli coś się stanie a przy okazji i kasa jakaś wpadnie...
Awatar użytkownika
yeradun
Bywalec
Posty: 141
Rejestracja: wt 29.sty.2019 - 09:36
Lokalizacja: Nieporęt
Moja broń: ładnych parę kilo żelastwa

Re: Strzelnica w Warszawie i okolicach jaką polecacie?

Post autor: yeradun »

mar_kow pisze: czw 02.wrz.2021 - 07:59 Strzelnice po prostu chcą mieć "worek z piaskiem" jeżeli coś się stanie a przy okazji i kasa jakaś wpadnie...
Ale nie wszystkie. Od wiosny jeżdżę na strzelnicę Bellona - Marynino. Nikt tam nie wyłudza pieniędzy za jakieś pierdoły. Jak jest ktoś nowy, pracownik strzelnicy jest w pobliżu i dyskretnie obserwuje jak nowy klient zachowuje się. Jak jest OK, to nawet nie podchodzi i w końcu zostawia go samego. Jak zaczyna być niebezpieczny dla otoczenia zwraca mu grzecznie uwagę i poucza jak ma się zachowywać, aby nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych.
I naprawdę zdaje to egzamin, bo taki lekko napomniany klient przestaje wymachiwać bronią, czy zaglądać do lufy jakby tam było schowane milion dolarów i jest od tej pory bardziej uważny, nawet od stałych bywalców. Sam byłem tego świadkiem.
Przypuszczam, że opornym dziękuje się za współpracę, ale nie widziałem takich przypadków.
ODPOWIEDZ